Biegają na nartach po... rzece w Bieszczadach

Jerzy Zuba
W ten osobliwy i wykonalny dzięki mroźnej aurze sposób - promują narciarstwo biegowe w Bieszczadach: Juliusz Pałasiewicz i Wojciech "Kiju" Gosztyła.

Swoje ekstremalne biegi narciarskie nazywali "Traperiadami". Inauguracyjna "Traperiada" odbyła się w marcu ubiegłego roku i wiodła 81-kilometrowym, od lat nieuczęszczanym szlakiem bieszczadzkiej kolejki wąskotorowej z Moczarnego do Rzepedzi. Ostatecznie biegacze zdołali pokonać wówczas 68 km. Dawne torowisko porosło plątaniną drzew i chaszczy uniemożliwiającą kontynuowanie narciarskiego rajdu, który zakończył się w Prełukach.

Tej zimy narciarscy traperzy pomni na ubiegłoroczne doświadczenia postanowili wykorzystać falę siarczystych mrozów i pokonać trasę od źródeł Osławy aż do jej ujścia w Zagórzu właśnie... zamarzniętym korytem tej niezwykle malowniczej, bieszczadzkiej rzeki. Na starcie rajdu w Woli Michowej 2 lutego oprócz Juliusza Pałasiewicza i "Kija" stanęli Piotr i Tomasz Ostrowscy (ojciec i syn) bardziej znani w Bieszczadach jako "Niedźwiedzie".

Na odcinku pomiędzy Mikowem a Duszatynem swój udział w tegorocznej "Traperiadzie" - kąpielą w lodowatej wodzie zakończył młody "Niedźwiedź". Narciarskie bieganie po rzece wcale nie okazało się łatwiejsze od tego po nieczynnym torowisku. Aby móc posunąć się naprzód o kilkadziesiąt metrów śmiałkowie wielokrotnie musieli robić kilkusetmetrowe obejścia. Uporu i sił wystarczyło im aby dojść do Rzepedzi.

Pozostały blisko 30-kilometrowy odcinek z Rzepedzi do Zagórza przebiegli w trakcie wczorajszej "dogrywki". Spotkałem ich pod mostem na Osławie w Tarnawie Dolnej...

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
azotox, us

No wlasnie (zgoda z przedmowca). Ja na przyklad takie rzeczy robilem w juz w latach 80-tych. I nie ma w tym nic oryginalnego ani niesamowitego.

b
brejda

wydarzenie po byku... na miare bieszczdzakich sensacji

Dodaj ogłoszenie