Bieszczadzkie WOPR dyżuruje nad Soliną przez całą dobę [ZDJĘCIA, WIDEO]

Ewa Gorczyca

Wideo

Zobacz galerię (14 zdjęć)
Ratownicy Bieszczadzkiego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego rozpoczęli 24-godzinne dyżury w bazie w Polańczyku. Przeprowadzili już kilkanaście akcji.

Choć całodobowe dyżury woprowcy pełnią od 1 lipca, to już w połowie czerwca zameldowali się w swojej bazie centralnej w Polańczyku. I okazało się, że mieli co robić.

- Od 15 czerwca do pierwszego weekendu lipca zanotowaliśmy 17 akcji ratowniczych i technicznych - mówi Grzegorz Ostrówka, koordynator działań BWOPR nad Jeziorem Solińskim.

Pomoc woprowców była potrzebna m.in. przy szukaniu turystów, którzy zabłądzili w nocy w okolicy Zatoki Teleśnickiej i Wyspy Skalistej.

- Namierzyliśmy ich i próbowaliśmy doprowadzić do brzegu. Jednak kontakt cały czas się urywał, więc postanowiliśmy wysłać na miejsce łódź ratunkową z załogą, która ich odnalazła - relacjonują woprowcy.

Przez ostatnie dni aura w okolicy Polańczyka i Soliny była dość kapryśna. Wietrzną pogodę chwalili sobie żeglarze, ale nie wszyscy radzili sobie z trudnymi warunkami.

- Ostatnio dmuchało w porywach 7-8 stopni w skali Beauforta - opowiada Grzegorz Ostrówka. - To mocny wiatr. Wywrotki jeszcze na szczęście w tym sezonie nie było, ale prowadziliśmy już działania związane z zabezpieczaniem łodzi uszkodzonych podczas żeglowania.

Jedną z takich akcji ratownicy przeprowadzili w minioną sobotę. Popłynęli w kierunku Wyspy Skalistej na wezwanie uczestników obozu szkoleniowego. Młodzi ludzie - w wieku 16-17 lat - zdobywali pierwsze szlify żeglarskie. Pływali przy kiepskiej pogodzie: padał deszcz, wiało. Byli obok wyspy, gdy gwałtowny, silny podmuch wiatru zepchnął ich łódkę w stronę jej brzegu.

- Szczęśliwie nikomu nic się nie stało, byli jedynie przemoczeni, zziębnięci i trochę przestraszeni - relacjonuje Ostrówka. - Łódź ratunkowa przetransportowała ich do bazy Krośnieńskiego Okręgowego Związku Żeglarskiego. Tam też odholowana została ich żaglówka.

Przez całą dobę czuwają w gotowości jedna lub dwie załogi łodzi ratunkowej. - Na pokładzie wszyscy mają uprawnienia ratowników, sterników, część jest ratownikami medycznymi. Mamy dwóch płetwonurków. Tworzymy więc grupę, która może działać wszędzie i w każdej sytuacji - mówi Ostrówka.

Od 1 lipca ratownicy mają też do dyspozycji karetkę wodną, która stacjonuje przy kei w sąsiedztwie bazy centralnej BWOPR w Polańczyku. Jej załoga to sternik BWOPR i ratownicy medyczni.

- Było już kilka wypłynięć - mówią ratownicy. W niedzielę około południa wodny ambulans popłynął do Soliny. Zgłoszenie dotyczyło wypoczywającej nad jeziorem turystki, która nagle źle się poczuła. Miała bóle w klatce piersiowej, drgawki, straciła przytomność.

- Zdarzają się różne sytuacje, niejednokrotnie załoga ambulansu wodnego może być na miejscu szybciej niż karetka pogotowia - mówi Ostrówka.

Ratownicy patrolują także zalew na motorówkach, wspólnie z policjantami. Pierwszy tydzień lipca jest spokojny. Najazdu turystów nad Jezioro Solińskie woprowcy spodziewają się od najbliższego weekendu.

Ratownicy dyżurujący nad Zalewem Solińskim apelują o rozsądne zachowanie się nad wodą i w wodzie. Zachęcają też, by w sytuacjach zagrożenia od razu dzwonić na ich numer alarmowy - 607 112 112.

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 03.07.2017 o 23:20, Turysta napisał:

Panie daj Pan jakiś dowód bo ja żadnych panienek oprócz ratowniczek nie widziałem na ich łodziach... Wymienionego przez Pana skutera przy kei WOPR też jakoś nie widać więc równie dobrze mogę napisać że Pan sobie gejowskie orgie urządzasz i taki sam news z tego będzie


Nie cwaniakuj straciliscie kąpieliska jak tak dalej będziecie robić to stracicie jezioro. A dowody będziecie mieli porobimy wam zdjęcia.
s
stiwen

to tak jak by kierowca rajdowy bez treningu ruszał na trasę odcinka specjalnego ...trzeba ćwiczyć ,żeby podczas akcji ratunkowej dopłynąć na czas..

 

T
Turysta

Panie daj Pan jakiś dowód bo ja żadnych panienek oprócz ratowniczek nie widziałem na ich łodziach... Wymienionego przez Pana skutera przy kei WOPR też jakoś nie widać więc równie dobrze mogę napisać że Pan sobie gejowskie orgie urządzasz i taki sam news z tego będzie

G
Gość
W dniu 03.07.2017 o 21:08, Żeglarz napisał:

Z całym szacunkiem dla WOPR ale panowie jeśli chcecie wzbudzać tylko szacunek a nie wściekłość większości wczasowiczów żeglarzy kajakarzy zakonczcie w końcu szaleństwa po jeziorze z panienkami Myślicie ze tego ludzie nie widza nie nagrywają jak się świetnie bawicie nie patrząc na innych i narażając ich zycie szaleństwami Może w końcu coś się zmieni j skończą się wycieczki inszalenstwa na skuterach które maja ratować zycie i zdrowie a nie wozić znajomych


Dokładnie. Pływanie na całym gazie jest dozwolone tylko w czasie akcji ratowniczych chyba że na naszym jeziorze topi się kilkadziesiąt osób dziennie.
T
Tomek
W dniu 03.07.2017 o 21:08, Żeglarz napisał:

Z całym szacunkiem dla WOPR ale panowie jeśli chcecie wzbudzać tylko szacunek a nie wściekłość większości wczasowiczów żeglarzy kajakarzy zakonczcie w końcu szaleństwa po jeziorze z panienkami Myślicie ze tego ludzie nie widza nie nagrywają jak się świetnie bawicie nie patrząc na innych i narażając ich zycie szaleństwami Może w końcu coś się zmieni j skończą się wycieczki inszalenstwa na skuterach które maja ratować zycie i zdrowie a nie wozić znajomych

święta racja!

Ż
Żeglarz

Z całym szacunkiem dla WOPR ale panowie jeśli chcecie wzbudzać tylko szacunek a nie wściekłość większości wczasowiczów żeglarzy kajakarzy zakonczcie w końcu szaleństwa po jeziorze z panienkami Myślicie ze tego ludzie nie widza nie nagrywają jak się świetnie bawicie nie patrząc na innych i narażając ich zycie szaleństwami Może w końcu coś się zmieni j skończą się wycieczki inszalenstwa na skuterach które maja ratować zycie i zdrowie a nie wozić znajomych

Dodaj ogłoszenie