Bilecik! Jaki bilecik?

Wojciech Malicki
- W kontrolera wcieliłem się tylko na  parę godzin. To wystarczyło, abym usłyszał, że jestem ch...
- W kontrolera wcieliłem się tylko na parę godzin. To wystarczyło, abym usłyszał, że jestem ch... Tadeusz Poźniak
Udostępnij:
Jacek, kontroler MPK: - Gdyby choć jedna setna gróźb pod naszym adresem się spełniła, już dawno miałbym połamane ręce i nogi.

Dlaczego zwą ich kanarami? - Nie mamy pojęcia - odpowiadają kontrolerzy. - Ale przy epitetach, które ciągle słyszymy, kanar to komplement .

W internecie znajduję stronę z radami, jak wyprowadzać w pole kanarów. Zgłębiam temat i w wyszukiwarkę wpisuję słowa: kanar, kontroler. Wyskakują setki stron. Bluzgi, kpiny, złośliwości, dowcipy. Po długich poszukiwaniach odczytuję takie zdanie: "To najbardziej niewdzięczny zawód świata".

I wtedy postanawiam: - Zostanę kanarem!

Jedziemy w miasto

Dzwonię do Wiesława Pomianka, dyrektora MPK w Rzeszowie.

- Chcę zostać na parę godzin kontrolerem.

- Nie ma sprawy. Zobaczy pan, jak to jest...

Pomianek wręcza mi identyfikator kontrolera i przedstawia ekipę, z którą mam udać się na miasto: - To dobry zespół. Są skuteczni i kulturalni.

Ruszam z 30-letnim Jackiem i trochę starszym od niego - Jankiem. Obaj są ubrani w firmowe granatowe kurtki z emblematami MPK, toteż z daleka wyglądają na kontrolerów. Za to trzeci członek grupy - Dominika, wygląda na modelkę: wysoka brunetka, lat 21.

Jedziemy służbowym busem w kierunku Jasionki. Wyskakujemy na przystanku i czekamy na "dwójkę". Kiedy podjeżdża, wchodzimy środkowymi drzwiami:

- Bilety do kontroli, proszę!. Pasażerowie karnie podają bilety. Zero mandatów, wszyscy jadą legalnie. A my jedziemy na kolejny przystanek.

To działa w dwie strony

[obrazek3] - Uczciwie zarabiamy na swój chleb. To praca jak każda inna, też potrzebna - mówią kontrolerzy. (fot. Tadeusz Poźniak)Wsiadamy do "trzynastki". Janek podchodzi do młodego chłopaka.

- Dzisiaj nie mam biletu - młodzian uprzedza jego pytanie. I bez słowa sprzeciwu podpisuje się na wezwaniu do zapłaty.

- Dzisiaj nie miał biletu. A wczoraj? - śmieje się Janek, kiedy wysiadamy z "13".

- A wczoraj miał - odpowiada zupełnie poważnie Jacek. Bo to działa w obie strony - stali pasażerowie znają twarze kanarów, a oni znają pasażerów. Szczególnie tych, którym często wypisują blankiety.

Przecież to kradzież

Do autobusu wsiada mężczyzna z kanistrem w ręku.

- Proszę pokazać bilet - mówi Jacek

- Nie mam. Jadę tylko jeden przystanek na stację benzynową, bo zabrakło mi paliwa w aucie...

- Ten autobus też potrzebuje do jazdy benzyny, za którą trzeba zapłacić. A pan chce przejechać za darmo. To uczciwe?

- Ma pan rację. Ile to kosztuje. Płacę od razu...

To rzadkość - mówią kontrolerzy. Przyłapani gapowicze z reguły nie wstydzą się, że próbowali kombinować. Jacka dziwi taka postawa, bo przecież jazda bez biletu to pospolita kradzież.

- Dlaczego gapowicze wyżywają się na kontrolerach, zamiast się zwyczajnie zawstydzić? - pytam socjologa dr. Leszka Gajosa.

- Czują się sfrustrowani - odpowiada. - A frustracja rodzi agresję...

Będzie kara

Kolejne autobusy MPK.: "38", "14", "20", "27". W każdym jedna - dwie osoby jadą bez biletów. Jedni płacą, inni kombinują. Jak młody chłopak, który wręcza Jankowi bilet z innej linii. Kontroler udaje, że jest OK, bo boi się, że młodzian, który stoi przy drzwiach, czmychnie. I prosi o legitymację, niby po to, by sprawdzić prawo do zniżki. "Spryciarz" to "kupuje" i daje dokument.

- Będzie kara, to zły bilet - mówi wtedy Janek.

W "27" Janek łapie kolejnych dwóch gapowiczów. Pech chce, że jeden z nich to dobry znajomy... Dominiki.

- Takie jest życie, to nie moja wina, że wsiadł bez biletu - mówi dziewczyna.

Kanar to kanar

Dlaczego zwą ich kanarami? Koledzy z mojej ekipy nie wiedzą. Dyrektor Pomianek też nie wie.

- Kanar to kanar, ja się o to nie obrażam - mówi Janek. - Zwłaszcza, że to brzmi jak komplement przy tych chu..., skur...ku... i innych najpodlejszych wyzwiskach, jakimi raczą nas pasażerowie.

A Jacek dodaje: - Gdyby choć jedna setna gróźb pod naszym adresem się spełniła, już dawno miałbym połamane ręce i nogi. I tysiąc razy bym się udławił.

- Można się do tego przyzwyczaić? - pytam.

- Trudno zrozumieć, że ktoś cię wyzywa za to, że uczciwie zarabiasz na swój chleb. Przecież to praca jak każda inna, też potrzebna.

Nerwowa robota

Janek i Jacek są kanarami od prawie dwóch lat, Dominika od siedmiu miesięcy.
- Początki były fatalne. Nerwy, nerwy, nerwy. Drugiego dnia roboty, przy wypisywaniu wezwania, tak mną trzęsło, że nie mogłem utrzymać w dłoni długopisu. Musiał za mnie kolega dokończyć pisanie - wspomina Janek.

Dziś doszedł do takiej wprawy, że w pędzącym autobusie wypisuje nakaz w ciągu kilkadziesiąt sekund. Ale i on, i koledzy z ekipy wciąż się denerwują. O czym świadczą wypalane na każdym przystanku papierosy. Palą i martwią się zapowiadanymi podwyżkami.

Jacek: - W ciągu dnia idzie mi półtorej paczki. Jak fajki podrożeją do dychy, to mnie nie będzie stać, bo zarabiam na rękę tysiąc złotych - mówi Jacek.

Złapać "Skoczka"

- Najgorsze są weekendowe wieczory i noce - ciągnie Jacek. - Ostatnio na Baranówce chciała mnie pobić grupa nastolatków. Musiałem się wycofać...
Janek dodaje: - Musimy być czujni szczególnie przed wejściem do autobusu. Zdarza się, że młodzieńcy, widząc nas, wybiegają na chama. Jak nie zdążysz odskoczyć, stratują cię...

Jacek i Janek od dłuższego czasu czatują na "Skoczka". Tak nazwali młodego chłopaka, który zbiegł im już kilka razy.

W tym roku było siedem przypadków poturbowania kanarów przez pasażerów. Ostatnio czterech kontrolerów poszło na zwolnienia lekarskie, po tym jak zaatakowało ich dwóch odurzonych prochami dwudziestolatków. Jeden kanar ma złamaną nogę.

- Przepisy są takie, że kontroler nie może użyć siły wobec pasażera. Może co jedynie blokować wyjście. Skutki bywają opłakane - narzeka Pomianek.

Był świadkiem cudu

W Rzeszowie jazda autobusem MPK bez biletu kosztuje 105 zł. Pasażerowie, aby uniknąć płacenia, uciekają się do różnych sposobów. Prośby, branie na litość, płacz, groźby, tłumaczenia (ja tylko jeden przystanek, zapomniałam skasować), propozycje 20-50 złotowej łapówki, to norma. Próba ucieczki przez otwarte drzwi to też standard. Wyłamanie drzwi - to już nieco ponad normę. A ekstrema?
- Niedawno gapowicz próbował wyskoczyć przez okno. Moi ludzie musieli go łapać za nogi - opowiada Pomianek.

A Janek opowiada o cudach, których był parę razy świadkiem:

- Pasażer pokazywał na migi, że jest głuchoniemy i nie wie, o co mi chodzi. Gdy zapowiedziałem, że odwiozę go na policję, cudownie odzyskał słuch, bo mnie zrozumiał. I głos, bo poprawną polszczyzną poprosił mnie, abym tego nie robił...
Przypadki ataków omdlenia, torsji, czy paląca potrzeba oddania moczu, to też nic nowego u pasażerów na gapę.

Jacek opowiada: - Proszę o bilet, a ona zasłania usta dłonią i grozi, że zwymiotuje. OK. Proszę to zrobić, ja posprzątam - mówię. Przeszło jej.

Wśród kanarów rzeszowskiego MPK krąży też opowieść o starszym panu, który płacił karę z olbrzymią plamą na spodniach.

- Ludzie podejmują ryzyko, bo mało zarabiają, a bilety są drogie - tłumaczy dr Leszek Gajos.

Obława

W autobusie tłok. Obok mnie stoi mężczyzna z tekturowym pudełkiem w rękach. Na każdym zakręcie wbija mi je w brzuch. Gdy w naszym kierunku zbliża się Jacek, mój sąsiad zagaja do mnie tak:

- Patrz pan, dzisiaj aż czterech skur... wsiadło.

- Pięciu - odpowiadam wskazując na swój identyfikator.

- O k...Następny ch...

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie