Browni walczą w Węgorzewie!

mmazur
Rzeszowska scena ma się bardzo dobrze. Kolejny dowód - kapela Brown wystąpi na festiwalu "Union of Rock" w Węgorzewie.

Brown przebrnął przez eliminacyjne sito i zagra 12-14 lipca na dużej scenie. Rzeszowianie powalczą o główną nagrodę 5000 zł. Do tego dochodzi oczywiście rozgłos, jakie poprzez Węgorzewo można osiągnąć. Na kilka pytań odpowiedział Paweł.

- Jak przyjęliście informację, że pojawicie się na dużej scenie jednego z największych festiwali?

- Szczerze - oswajaliśmy się z tym newsem przez dwie godziny. Wracaliśmy właśnie z koncertu w Warszawie i nie mieliśmy nawet możliwości sprawdzenia tej informacji. Po dwóch godzinach zaczęliśmy dopiero rozmawiać. Zgodnie stwierdziliśmy, że stoimy przed największą szansą naszego życia.

Zespół Brown powstał w styczniu 2001 roku. Założycielami byli bracia Rączy: Paweł i Łukasz. Cztery lata później pojawia się pierwszy krążek zespołu. Browni oczywiście cały czas grają sporo koncertów i gromadzą wokół siebie coraz większą publiczność. Dochodzą m. in. sukcesy na festiwalu "Go Rock". W roku obecnym chcą nagrać kolejną płytę. Obecnie zespół tworzą: Marcin Sułek (wokal), Paweł Rączy (gitara), Darek Łebek (gitara), Marcin Barański (bas) i Łukasz Rączy (perkusja).

- Ile czasu dostaniecie na zaprezentowanie się na scenie?

- Czasu będzie niewiele - 20 minut wraz z podłączeniem sprzętu.

- Który raz startowaliście w eliminacjach do Węgorzewa?

- Było to nasze trzecie podejście. W zeszłym roku udało się tylko wyjść z etapu wojewódzkiego.

- Jak oceniacie wasze szanse?

- Samo zaproszenie na ten festiwal jest dla nas wielkim wyróżnieniem. Chcemy się zaprezentować jako zespół, pokazać, że w Rzeszowie są ludzie, którzy mają własne zdanie na temat muzyki. Węgorzewo to szansa nie tylko dla nas, ale również dla wielu świetnych bandów z okolicy. Przed nami bardzo dużo pracy, damy z siebie wszystko.

- Byliście już kiedyś na tym festiwalu?

- Nigdy, będzie to dla nas tym bardziej wielkie przeżycie.

- W zespole ostatnio zaszła zmiana - macie nowego gitarzystę. Jak wpłynęło to na muzykę Brown?

- Darek jest świetnym gitarzystą. Potrzebowaliśmy człowieka, który wzbogaci naszą muzykę, przyozdobi ją tzw. "perełkami". Współpraca z nim to czysta przyjemność. On sam nas dopinguje do pracy. Mamy takie samo zdanie, jak mogłaby wyglądać przyszłość Browna, czego pragniemy najbardziej.

- W tym roku planujecie nagranie nowego krążka. Czy macie już materiał?

- Ciągle się krystalizuje. Dużo eksperymentujemy, nie chcemy korzystać z ogranych patentów. Stąd też decyzja o dołączeniu Darka. Mamy pewne muzyczne ambicje, które ciągle próbujemy realizować. Zawsze powoli pracujemy nad materiałem, gdyż 70% nagrań ląduje w koszu. Muzyka musi się podobać nam wszystkim, nie ma kompromisów. Dużo dyskutujemy o tym czego oczekujemy.

- Na które studio padł wybór?

- Nie podjęliśmy jeszcze decyzji. Na razie pokładamy nadzieję w pewnym rzeszowskim studio. Rozpoczęliśmy nawet nagrania, które prawdopodobnie niedługo wyjdą na światło dzienne. Materiał nie jest jeszcze zmiksowany, nie potrafimy powiedzieć czy efekt będzie dla nas satysfakcjonujący. Nie ukrywamy, że już sama współpraca wróży wiele dobrego.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie