Burmistrz Jasła: awans Czarnych do III ligi to jednak było ryzyko

Waldemar Mazgaj
- Potrzebujemy spokojnego dialogu, a nie wymuszeń - mówi burmistrz Jasła Andrzej Czernecki.
- Potrzebujemy spokojnego dialogu, a nie wymuszeń - mówi burmistrz Jasła Andrzej Czernecki. MAREK DYBAŚ
- Czarni już wykorzystali 175 tysięcy z 200-tysięcznego rocznego budżetu, choć mamy dopiero połowę maja - mówi burmistrz Jasła Andrzej Czernecki w rozmowie na temat wycofania jasielskiego klubu z rozgrywek III ligi.

- Działacze z Jasła twierdzą, że wycofali zespół z rozgrywek III ligi w związku z brakiem odpowiedzi na pismo skierowane do pana 2 maja. Dlaczego jej nie dostali?- Może łatwiej by było, gdyby poinformowali, co było w tym piśmie. To była informacja do władz miasta, że sytuacja finansowa w klubie jest taka zła, że do końca 2013 roku potrzebują jeszcze 80 tysięcy złotych, że bez podjęcia konstruktywnej decyzji ze strony władz zarząd zdecyduje się o wycofaniu drużyny z rozgrywek.

Zamiast wnioskować, wystąpić z ofertą do rady miasta, która w poniedziałek będzie dzielić nadwyżkę budżetową, była tylko sucha informacja, na którą nie czuliśmy się zobowiązani odpowiadać.

Tym bardziej, że do 17 maja Czarni już wykorzystali 175 tysięcy z 200-tysięcznego rocznego budżetu, choć mamy dopiero połowę maja. Szczerze mówiąc wątpię, by to 80 tysięcy miało im wystarczyć.

Poza tym o takich sprawach powinno się rozmawiać, a nie grozić. Tymczasem ostatnimi przedstawicielami miasta u mnie byli 30 kwietnia trenerzy Hap i Dyląg, informowali mnie o złej sytuacji klubu.

- Jest szansa, że Czarni jednak coś dostaną z nadwyżki budżetowej na poniedziałkowej sesji?- W każdej chwili można uruchomić z kasy 25 tysięcy pozostałego klubowi budżetu. O kolejne pieniądze nie było dotąd żadnego wniosku (rozmowę przeprowadzono w piątek, tuż przez zamknięciem urzędu - przyp. red.).

- W niedawnej rozmowie z byłym prezesem Wiesławem Bazanem usłyszałem, że było zielone światło od władz miasta, starostwa i sponsorów na awans do III ligi. Nie poszło w ślad za tym żadne wsparcie? - My otwarcie mówiliśmy, że sami nie jesteśmy w stanie utrzymać klubu w III lidze. Mamy wspierać sport masowy, młodzież. Nie możemy dawać pieniędzy Czarnym kosztem wsparcia sportu dziecięcego czy innych inwestycji.

Awans do III ligi to jednak było ryzyko. Jednak pozostała suma powinna być zorganizowana u sponsorów, podpisaliśmy z prezesem takie listy intencyjne do wszystkich jasielskich firm. To od nich były pewne deklaracje. Problem jest taki, że oprócz miasta i pana Bazana nie było żadnego wsparcia od środowiska gospodarczego Jasła.

- Jaką kwotę dostali Czarni od miasta?- W ubiegłym roku 230 tysięcy złotych, w tym niestety 200, bo wiadomo, jaka jest sytuacja na rynku. To kwota, która powinna być przeznaczona na młodzież, infrastrukturę.

- Nie można było zwolnić chociaż klubu z opłat za korzystanie z miejskich obiektów?- Nie. Tam pracują ludzie, pobierają wynagrodzenie. Opłaty pobierane od Czarnych (1600 zł na miesiąc - przyp. red.) i tak są niższe niż wartość prac. Traktowaliśmy to jako kolejną formę pomocy. Szczegółów może udzielić Tadeusz Baniak, dyrektor MOSiR.

- Decyzja o wycofaniu klubu z rozgrywek III ligi to początek końca Czarnych, którzy istnieją już 103 lata...- Do wczoraj byłem przekonany, że Czarni dograją ten sezon. Jeśli będę miał okazję spotkać się z zarządem to konkretną pomoc możemy spróbować zorganizować. Ale nie tak, że będziemy mieć pikietę kibiców czy inne akcje. Potrzebujemy spokojnego dialogu, a nie wymuszeń.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie