NOWINY24
    POLECAMY

    Popularne na Nowinach

    Rozwiń
    NOWINY24
    Zwiń

    Popularne na Nowinach

    • Test na nowe prawo jazdy 2020. Odpowiesz na te 12 pytań? [QUIZ]
    • Tutaj najrzadziej spotkasz mieszkańca. TOP 30 najsłabiej zaludnionych gmin
    • Magiczna zima w Bieszczadach. Połoniny całe w śniegu

    Burza wokół NFZ

    Burza wokół NFZ

    ALINA BOSAK

    Nowiny

    Aktualizacja:

    Nowiny

    Podkarpackie straciło wpływ na finansowanie swojej służby zdrowia, ponieważ partia rządząca SLD wprowadziła Narodowy Fundusz Zdrowia. Wobec dramatycznej sytuacji podkarpackich szpitali, zapytaliśmy polityków tej partii, czy są zadowoleni, że udało im się przeforsować pomysł ministra Łapińskiego.

    BYLI ZA


    Senator Wojciech Pawłowski, SLD:

    Prawda leży po środku. NFZ wprowadził też korzystne zmiany. Np. ujednolicił cenę za świadczenia w różnych częściach Polski. Dawniej operacja okulistyczna w Warszawie kosztowała 3 razy więcej niż w Lublinie. Centralizacja jednak nie zawsze jest dobra. Komuś o nią chodziło. Decydent, którego już nie ma (chodzi o byłego ministra zdrowia, Mariusza Łapińskiego - dop. red.) miał bardzo dużą siłę przebicia.

    Władysław Stępień, poseł SLD:

    Przy likwidacji kas chorych chodziło nam o to, żeby pacjent mógł się zwyczajnie wyleczyć. Kiedyś to zależało od widzimisię urzędnika. Czy NFZ jest dobrym rozwiązaniem, nie potrafię jeszcze ocenić, bo ciągle jest zamieszanie na górze. Albo zmiany ministra zdrowia, albo afera z prezesem NFZ. Na ocenę zdecyduję się, jak to wszystko się uspokoi. Dziś musiałbym stwierdzić, że możliwości podkarpackiej kasy chorych były większe niż możliwości oddziału NFZ, który ją zastąpił.

    OSTRZEGALI


    W odgadnięciu intencji, jakie miało SLD, wprowadzając NFZ, nie mylili się już wiele miesięcy temu rozmówcy "nowin": Nowiny (28 marca 2003 r.): Czy to dobrze, że pieniędzmi będzie zarządzał NFZ?


    Dr Artur Sandauer, Stowarzyszenie Pacjentów "Primum Non Nocere":

     Nie. Dzięki kasom chorych gigantyczne pieniądze ze składek przestały być częścią budżetu. W kasach chorych, które były pod zarządami sejmików wojewódzkich, różne układy polityczne patrzyły sobie na ręce. Teraz kontrola będzie należała do partii, która wygra wybory. Pieniądze wymkną się spod kontroli społeczeństwa, bo nie będzie przejrzystego nadzoru. Koncepcja reformy jest koncepcją przejęcia pieniędzy.

    Nowiny (jw.): - Czy kasy chorych były złe?


    Lek.med. Robert Bugaj, były wicedyrektor PRKCh:

    Nie. To, że były pod kontrolą samorządów, umacniało je. Wcześniej pieniądze dzielono w ministerstwie i województwa biły się o to, kto więcej dostanie. Sztucznie tworzono łóżka w szpitalach, aby dostawać więcej pieniędzy. Dolnośląskie dostawało najwięcej. Kasom zaczęto przydzielać pieniądze ze względu na liczbę ubezpieczonych. W NFZ istnieje niebezpieczeństwo, że dostaniemy mniej, bo nikt dziś (w marcu 2003 - dop.red.) nie mówi o tym, jakie będą kryteria podziału środków. Wiadomo tylko, że teraz pieniądze będą pod kontrolą rządu. Najwięcej mogą więc zgarniać wpływowe kliniki. Na pewno spłynie do nas mniej pieniędzy.

    Czytaj treści premium w Nowinach24 Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

    Komentarze

    Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo