Butelka a sprawa polska

Jaromir Kwiatkowski
Jaromir Kwiatkowski

W okresie PRL-u skup butelek był wręcz przysłowiowym przykładem nieudolności władz w rozwiązywaniu prostych problemów ludzkiej egzystencji. Próbowano różnych sposobów: tu zielone, tam brązowe, tu z kapslem, tam bez kapsla, itd… W tamtych czasach tematem skupu butelek najbardziej skutecznie zajmowały się chyba… kabarety.

Po 17 latach III RP okazuje się, że problem nadal pozostał nie rozwiązany. Większość skupów zdążyła już upaść, a co bardziej przedsiębiorczy jeżdżą sprzedawać butelki… na Słowację.

No cóż, skoro głupiego skupu butelek nie potrafiliśmy sensownie zorganizować, to co się dziwić, że z przebudową państwa idzie nam jak po grudzie?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie