Były piłkarz Izolatora Boguchwała, Arkadiusz Burak: Miałem 48 godzin na wyjazd z Włoch [ROZMOWA]

Michał Czajka
Michał Czajka
- Wyjechałem z Włoch ostatnim autokarem. Miałem trochę szczęścia - mówi Arkadiusz Burak, były piłkarz Izolatora Boguchwała
- Wyjechałem z Włoch ostatnim autokarem. Miałem trochę szczęścia - mówi Arkadiusz Burak, były piłkarz Izolatora Boguchwała zksizolator.eu
Były gracz Izolatora Boguchwała, Arkadiusz Burak przebywał w ostatnim czasie we Włoszech, ale sytuacja związana z koronawirusem zmieniła dość mocno jego plany.

Planowałeś powrót do kraju czy zmusiła cię do tego sytuacja?

Nie planowałem powrotu do Polski tak wcześnie. Plany były inne - miałem pracować we Włoszech do 17 kwietnia, lecz 9 marca dostałem informację od szefostwa, że mam 48 godzin na opuszczenie kraju. Jeżeli bym tego nie uczynił, musiałbym tam zostać nie wiadomo jak długo . Nie zastanawiając się długo, od razu kupiłem bilet do Polski. Potem okazało się nawet, że był to ostatni autokar, który wyjeżdżał z Włoch. Można powiedzieć, że miałem w tej sytuacji trochę szczęścia.

Łatwo było się wydostać z Włoch?

Nie było z tym w sumie większych problemów. Mieliśmy kontrole zaraz przed wejściem do autokaru, które polegały na zmierzeniu temperatury i dezynfekcji dłoni. Również na granicy kontrolowano nasz stan zdrowia. Warto jednak również dodać, że w tej sytuacji wszystko przebiegało bardzo sprawnie.

Jak wyglądał ten ostatni czas we Włoszech? Wiedziałeś co się dzieje?

Było troszeczkę nerwowy, ponieważ nie dostawaliśmy konkretnych informacji jak to będzie dalej wyglądało. Słyszeliśmy jedynie, że mają zamknąć granice i to nas trochę stresowało, bo nie chcieliśmy utknąć na dobre. Jednak, tak jak wspominałem wcześniej, udało się na szczęście wrócić do Polski bez większych problemów.

Spodziewałeś się, że sytuacja w całej Europie będzie tak poważna?

Szczerze mówiąc, nie miałem pojęcia, że tak szybko się to będzie rozprzestrzeniało. Mam jednak nadzieję, że szybko to wszystko ustąpi i ludzie będą mogli wrócić do normalnego życia.

Teraz zostałeś poddany kwarantannie. Jak to wygląda?

Kwarantanna wygląda w ten sposób, że wszyscy mieszkańcy mają absolutny zakaz opuszczania domu i bezpośredniego kontaktu z innymi osobami. Od momentu, kiedy wróciliśmy z Włoch jesteśmy pod nadzorem policji, która codziennie przyjeżdża w celu sprawdzenia, czy nikt nie łamie zakazu. Jesteśmy również w stałym kontakcie z sanepidem.

Przejdźmy też do tematów piłkarskich - dlaczego nie oglądaliśmy cię w rundzie jesiennej?

Nie mogłem wystąpić z powodu urazów, których nabawiłem się w okresie przygotowawczym. Przez długi czas nie mogłem trenować z drużyną i to był główny powód mojej absencji.

Powrót do piłki będzie jeszcze możliwy? Zdrowie ci na to pozwoli?

Niestety, szczerze mówiąc, to powrót do gry może być bardzo ciężki. Stara kontuzja cały czas daje o sobie znać i nie pozwala mi na to, bym mógł grac na sto procent. W pewnym sensie już się pogodziłem z tym, że nie będę miał okazji już pobiegać po murawie. Na ten moment jednak zdrowie jest dla mnie ważniejsze.


Marek Koźmiński, wiceprezes PZPN: Podkarpaciu potrzeba ekstraklasowej drużyny

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie