GUS opublikował dane, które porównują ceny towarów i usług w sierpniu 2018 z poprzednim rokiem. O ile wzrosły ceny? Z danych wynika, że w porównaniu z 2017 rokiem ceny notowały wzrosty i spadki. Niektóre zmiany mogliśmy boleśnie odczuć w swoich portfelach np. podwyżki cen masła czy jaj. Z niektórych zmian możemy się jednak cieszyć. Co podrożało a co staniało w sierpniu 2018?

Dane, które opublikował Główny Urząd Statystyczny są zgodne z prognozą. Eksperci ankietowani przez agencję ISBnews typowali inflację w przedziale 1,9 - 2 %. Ostatecznie okazało się, że wyniosła ona 2 %.

Co podrożało w sierpniu 2018?

Największy wzrost cen zanotowanych w usługach przypadł na transport + 8,5 %. Wzrosty zauważyć mogliśmy także w cenach w restauracjach i hotelach (+ 2,9 %).

Wzrosty, które przeciętny Kowalski najbardziej mógł poczuć w portfelu to podwyżki cen żywności i napojów bezalkoholowych. Produkty, które na co dzień szybki znikają ze sklepowych półek podrożały o 2 % względem poprzedniego roku.

Podwyżka cen nie ominęła także alkoholi i wyrobów tytoniowych. Ceny tych produktów wzrosły o 1,8 %. To za mało, żeby walczyć z nałogami, ale wystarczająco dużo, żeby osoby uzależnione poczuły to na własnej skórze.

Co staniało w sierpniu 2018?

Według raportu GUS staniała odzież i obuwie (-3,4 %). Staniały też warzywa (- 6 %) w przeciwieństwie do owoców, które zanotowały wzrost cen o 10 %.

W danych GUS pojawiają się także informacje o spadkach cen olejów napędowych oraz benzyny (- 8 %) w skali rok do roku. Tutaj rzeczywistość pokazuje jednak coś innego. Po wprowadzeniu przez polski rząd opłaty paliwowej na stacjach benzynowych mogliśmy oglądać raczej podwyżki cen niż ich spadki. Te pozycje w raporcie GUS wskazują, że do każdych danych statystycznych trzeba podchodzić z dystansem.

Dane GUS kontra rzeczywistość

Po kolejnej odsłonie danych z GUS zastanawiamy się jak się mają dane opracowywane przez urząd do rzeczywistości, z która mamy do czynienia każdego dnia. Czy liczby w tym przypadku się zgadzają. Najpopularniejszym sposobem na sprawdzenie zmian w cenach produktów jest samodzielna obserwacja. Oczywiście jako zwykły konsument nie mamy wglądu w cały rynek, ale sprawdzanie poszczególnych produktów w sklepach, z których korzystamy na co dzień ma chyba większą wartość.