Chcą zainwestować miliony dolarów

Aneta Dyka-Urbańska
Polska ma jeden z najgorszych w Europie wskaźników ilości frakcjonowanego osocza na tysiąc mieszkańców. Fabryka w Mielcu może sprawić, że nie będziemy uzależnieni od zagranicznych producentów.
Polska ma jeden z najgorszych w Europie wskaźników ilości frakcjonowanego osocza na tysiąc mieszkańców. Fabryka w Mielcu może sprawić, że nie będziemy uzależnieni od zagranicznych producentów. Fot. Aneta Dyka-Urbańska
Udostępnij:
Za 2 lata firma Bioton chce zakończyć inwestycje za 40-50 mln dolarów w wydzierżawionych od syndyka budynkach LFO. W Mielcu firma, znana dotąd z produkcji insulin ludzkich, planuje produkować leki krwiopochodne.

Bioton chce, by mielecka fabryka mogła frakcjonować 400 tys. litrów osocza rocznie (preparaty uzyskane z frakcjonowania litra osocza są warte około 1 100 zł). Musi mieć też możliwość rozwoju.

80 tysięcy czynszu

Gdyby się okazało, że strategiczne rynki zagraniczne są chłonne, zakład musi wykorzystać kolejne 400 tys. litrów osocza. Leki, które byłyby produkowane w Mielcu są wykorzystywane w leczeniu skaz krwotocznych, m.in. hemofilii.

BIOTON SA jest dynamicznie rozwijającą się polską firmą biotechnologiczną, wytwarzającą ważne klinicznie i nowoczesne leki, wśród nich rekombinowaną insulinę ludzką i jej formy farmaceutyczne. Firma powstała w 1989 r. w postaci spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, a w spółkę akcyjną została przekształcona w sierpniu 2004 r. Od marca 2005 akcje BIOTONU są notowane na Warszawskiej Giełdzie Papierów Wartościowych.

Bioton zawarł z syndykiem Masy Upadłościowej LFO umowę 10-letniej dzierżawy budynków w mieleckiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej. Ma także prawo pierwokupu przedsiębiorstwa. Czynsz będzie wynosił 80 tys. zł miesięcznie.

Dokończenie inwestycji

Spółka, jak informuje w jej imieniu Magdalena Pecho, nawiązała współpracę z jednym z największych europejskich producentów preparatów krwiopochodnych. To ma pozwolić na dokończenie inwestycji w Mielcu i wdrożenie technologii produkcji preparatów krwiopochodnych.

Ostrożny optymizm

W Mielcu te wiadomości przyjmowane są z zaskoczeniem, ostrożnie, choć nie brakuje i nadziei. O dzierżawie budynków LFO, które od lat stoją puste, dowiedział się od Nowin Mariusz Błędowski, prezes mieleckiego oddziału Agencji Rozwoju Przemysłu, zarządzającej strefą.

- Oczywiście, gdyby produkcja w tych budynkach rzeczywiście się rozpoczęła, ogromnie bym się cieszył. Przecież w końcu o to właśnie od dawna chodziło.

Deklaracja władzy

Prezydent Janusz Chodorowski deklaruje, że gdyby do uruchomienia produkcji rzeczywiście doszło, władze miasta przyjęłyby firmę z życzliwością. Starałyby się jej pomóc.

- To oczywiste, że byłoby miło, gdyby wreszcie telewizje w Polsce przestały pokazywać budynek LFO otoczony chaszczami mówiąc, że to fragment mieleckiej strefy.

Zakupy róbmy racjonalnie a nie emocjonalnie KOMENTARZ

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie