Chcesz zdrowe dziecko? To płać!

Ewa Kurzyńska
Oliwia na USG czekała 3 tygodnie. Do naszej redakcji dzwoniły matki, które skarżyły się na jeszcze dłuższy czas oczekiwania na to ważne badanie.
Oliwia na USG czekała 3 tygodnie. Do naszej redakcji dzwoniły matki, które skarżyły się na jeszcze dłuższy czas oczekiwania na to ważne badanie. KRZYSZTOF ŁOKAJ
Żeby zrobić noworodkowi USG, które pozwoli wykryć wadę bioder, najlepiej zarejestrować dziecko ... miesiąc przed jego urodzeniem.

W Funduszu Zdrowia twierdzą, że brakuje specjalistów. Rodzice zmuszeni są szukać pomocy w prywatnych gabinetach.

Oliwia na USG bioder czekała trzy tygodnie. - To za długo, bo przecież w przypadku wad stawów, których u noworodków wykrywa się coraz więcej, każdy dzień jest ważny - Agnieszka z Rzeszowa, mama dziewczynki.

Im szybciej, tym lepiej

Dysplazja to wrodzone, nieprawidłowe ukształtowanie stawu biodrowego malucha. Wada występuje częściej u dziewczynek, niż chłopców, drobnych noworodków oraz dzieci z ciąż mnogich. Może być też skutkiem porodu pośladkowego.

Dysplazja stawów biodrowych jest najczęściej występującą wadą wrodzoną u dzieci. Dlatego USG nóżek powinno być wykonane jak najszybciej po urodzeniu.

- Najlepiej już w kilka dni po wypisaniu dziecka ze szpitala. Im wcześniej wykryje się dysplazję, tym lepiej dla dziecka. Późno wykryte schorzenie oznacza dłuższą i trudniejszą rehabilitację. Zlekceważona wada grozi operacją - nie ma wątpliwości dr Teresa Pop, wojewódzki specjalista ds. fizjoterapii.

Dzieci muszą czekać

Tymczasem na to ważne badanie dzieci czekają tygodniami. Na pięć rzeszowskich poradni preluksacyjnych, które mają podpisany kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, tylko w jednej - na ul. Hoffmanowej - badanie można wykonać "od ręki".

W przychodni na ul. Warzywnej pierwsze wolne terminy są dopiero na marzec. W "Medicorze" można rejestrować się na koniec lutego. W dwóch pozostałych poradniach - na koniec stycznia. W kolejkach na badanie czekają też maluchy z Jasła i Łańcuta.

Fundusz tłumaczy...

- W Rzeszowie i powiecie rzeszowskim zakontraktowano średnio trzy razy więcej badań USG stawów biodrowych dzieci niż w pozostałych częściach regionu. Jeśli zdarzają się kolejki na to badanie, wynika to czasem z braku specjalistów. Poza tym USG stawów biodrowych staje się badaniem coraz bardziej powszechnym - tłumaczy Marek Jakubowicz, rzecznik oddziału NFZ w Rzeszowie.

Matki, które nie chcą czekać, zabieraja dzieci do prywatnych gabinetów. Nie każda rodzina może sobie jednak pozwolić na wydanie od 50 do 70 zł.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie