Chełm, Tarnobrzeg > Sędzia J. się rozchorował

Wojciech Malicki
Udostępnij:
Sąd nie zakończył w czwartek procesu sędziego Zbigniewa J., który odpowiada za jazdę po pijanemu. Powód? Oskarżony został pacjentem oddziału... neuropsychiatrycznego.

Zbigniew J., sędzia Sądu Okręgowego w Tarnobrzegu odpowiada przed Sądem Rejonowym w Chełmie, za to, że w sierpniu 2005 r. prowadził auto po pijanemu (2,3 prom.) Do winy się nie przyznał i opowiedział, że samochód prowadził jego znajomy. Ów kolega ... to potwierdził.

Znalazł się też inny świadek, który rzekomo również widział, że kierowcą nie był Zbigniew J. Opowiadał, że właśnie tego dnia rejestrował się do lekarza i przypadkiem natknął się na sędziego i jego znajomego. Sąd to sprawdził. Okazało się, że kłamał. Rejestrował się, ale trzy miesiące później.

Świadek nie stawił się na czwartkowej rozprawie. Nie było też oskarżonego, który - jak poinformował jego obrońca - od 3 kwietnia jest pacjentem oddziału neuropsychiatrycznego w lubelskim szpitalu. Pozostanie w nim do końca maja. Dlatego kolejna rozprawa może się odbyć dopiero po tym terminie. Oznacza, że podatnicy zapłacą sędziemu kolejne 3-4 tys. zł za każdy miesiąc "nicnierobienia: Dlaczego? Zbigniew J. od prawie 2 lat jest zawieszony w wykonywaniu obowiązków. Nie pracuje, ale pobiera 70 proc. wynagrodzenia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie