Chemik Police znów lepszy od Developresu Rzeszów w Pucharze Polski. Siatkarska uczta na Podpromiu

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Developres trzeci raz z rzędu przegrał z Chemikiem po tie-breaku
Developres trzeci raz z rzędu przegrał z Chemikiem po tie-breaku K. Kapica
Mecze Developresu Rzeszów z Chemikiem Police powoli stają się klasykiem. Siatkarki obydwu zespołów dały kolejny świetny mecz. Czwarty raz z rzędu do wyłonienia zwycięzcy potrzebny był tie-break. Tym razem szczęście uśmiechnęło się do ekipy z północy, której bohaterką była Jovana Brakocević.

To już piąty raz kiedy Chemik pokonuje Developres w Pucharze Polski i drugi raz w ćwierćfinale. W dwóch poprzednich latach policzanki wygrywały z "Rysicami" w finale.

Developres bardzo dobrze rozpoczął mecz. Przy zagrywce Juliette Fidon-Lebleu "Rysice" zdobyły sześć punktów z rzędu i odskoczyły na 8:4. To był kluczowy moment, bo w dalszej części partii przyjezdne już nie były w stanie odrobić strat. Siatkarki z Polic, mimo niezłego przyjęcia i dobrej grze w obronie miały ogromne problemy w ataku. Kilkanaście prób skrzydłowych zakończyło się tylko dwoma punktami, a dodatkowo bardzo dobrze spisywał się rzeszowski blok (19:14). Jakby tego było mało Iga Wasilewska, wykonując zagrywkę doznała kontuzji i opuściła boisko przy pomocy fizjoterapeuty. Jak się okazało uraz wykluczył ją z gry do końca meczu. Chemik zaraz potem odrobił trzy punkty, ale ten zryw nie odmienił losów seta, który zresztą zakończył się autowym atakiem Indy Baijens.

Chemik w drugim secie już znacznie lepiej grał w ataku i zaczął od prowadzenia 4:1. Trener Antiga posłał jednak do gry Alexandrę Lazić, a Szwedka szybko odwdzięczyła się skutecznymi atakami i zaraz potem na prowadzeniu były gospodynie (6:5). Gdy wydawało się, że to Developres może zbudować przewagę (11:9), w polu zagrywki zaczęła brylować Jovana Brakocević. Serbka zagrała m.in. dwa asy serwisowe wyprowadzając swój zespół na prowadzenie 15:11. Developres gonił wynik, ale nie potrafił się zbliżyć na tyle, by zagrozić policzankom.

Historia występów siatkarek Developresu Rzeszów w Pucharze P...

Trzeci set był najbardziej wyrównany z dotychczasowych. Żaden z zespołów nie był w stanie odskoczyć. Obie strony grały dużo lepiej w ataku, sporo piłek trafiało do atakujących Van Ryk i Brakocević, ale też dobrą robotę w ofensywie wykonały środkowe. Była walka i poświęcenie, co tylko potwierdzało, jak ważny jest to mecz dla obu zespołów. W końcówce gospodynie uciekły na dwa oczka (20:18), ale zaraz potem był remis po 21. Chemik miał w górze piłkę setową (23:24), lecz tym razem to heroiczna postawa rzeszowianek pozwoliła im wybronić się. a zaraz potem objąć prowadzenie (25:24). Developres jednak nie wykorzystał dwóch piłek setowych i to się zemściło. Końcówka seta, to był festiwal obron po obu stronach.

Obiecująco dla rzeszowianek rozpoczął się kolejny set. Po bloku Polańskiej było 5:2. Znakiem firmowym rzeszowianki w tym meczu był nie tylko blok, ale też atak z obejścia. Po jednym z takich przewaga jej zespołu wzrosła do 10:5. "Rysice" złapały rywalki w jednym ustawieniu i zdobyły siedem punktów z rzędu (13:5). Wydawało się, że to bezpieczna przewaga, która zapewni rzeszowiankom spokój, ale po asie serwisowym Pauliny Bałdygi Chemik zmniejszył straty do trzech oczek (19:16). Gospodyniom udało się wygrzebać z niewygodnego ustawienia i w końcówce nie dały sobie odebrać wygranej.

Tie-break miał być pojedynkiem Brakocević i Van Ryk. Obie atakujące w czterech setach zdobyły po blisko 30 punktów. Początek należał do Serbki, która zagrywką pomogła swojej drużynie złapać lekką przewagę (2:5). Developres szybko się odgryzł, głównie dzięki błędom rywalek i na półmetku prowadził 8:7. Niestety rzeszowianki nie kończyły ataków i szybko prowadzenie objęły rywalki (13:11). W końcówce decydujące okazały się ataki Brakocević, która zasłużenie została najlepszą zawodniczką meczu.

Dzięki wygranej w Rzeszowie Chemik zagra 20-21 lutego w turnieju finałowym final-four Pucharu Polski w Nysie. Wcześniej udział w zawodach zapewniły sobie Radomka Radom, Grot Budowlani Łódź i ŁKS Commercecon Łódź.

Developres SkyRes Rzeszów - Grupa Azoty Chemik Police 2:3

Sety: 25:19, 19:25, 26:28, 25:19, 13:15

Developres: Krajewska 2, Van Ryk 27, Polańska 15, Efimienko-Młotkowska 12, Blagojević 16, Fidon-Lebleu 3, Krzos (libero) oraz Grabka, Lazić 11. Trener Stephane Antiga.

Chemik: Kowalewska 5, Brakocević 38, Wasilewska 1, Kąkolewska 13, Strantzali 10, Grajber 7, Maj-Erwardt (libero) oraz Łukasik 2, Bałdyga 1, Baijens 10, Mędrzyk. Trener Ferhat Akbas.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie