Choma: Nie byłem TW "Krzysztofem"

Piotr Wróbel
Robert Choma: - Nie byłem tajnym współpracownikiem.
Robert Choma: - Nie byłem tajnym współpracownikiem. ARCHIWUM
- Nie współpracowałem podczas studiów z SB - napisał Robert Choma w oświadczeniu rozesłanym do prasy. To jego odpowiedź na pogłoski krążące po Przemyślu, że był tajnym współpracownikiem o pseudonimie "Krzysztof".

- Oświadczenie pana prezydenta, to reakcja na fakt, że po redakcjach było roznoszone pismo o jego rzekomej współpracy. Postanowił zająć stanowisko i wyjaśnić wątpliwości - mówi Witold Wołczyk, rzecznik UM w Przemyślu.

To było tak dawno…

Sprawą rzekomej współpracy Chomy zainteresował się Stanisław Żółkiewicz. Były solidarnościowy wicewojewoda ma status pokrzywdzonego przez SB. Informacje na temat Chormy miał otrzymać od wysokiej rangi pracownika IPN.

Fragment oświadczenia R. Chomy, prezydenta Przemyśla:

Fragment oświadczenia R. Chomy, prezydenta Przemyśla:

Z zaświadczenia z IPN wynika, że nie jestem pokrzywdzonym w rozumieniu przepisów. Mam świadomość, że mam założoną przez SB teczkę, gdyż wiążę się to z moją działalnością, która rozpocząłem podczas studiów. Oświadczam, że nigdy nie zamierzałem współpracować, nie podjąłem w sposób faktyczny współpracy. Mam czyste sumienie, nikogo nie skrzywdziłem, nie muszę nikogo przepraszać. W moim interesie jest, aby moja teczka została upubliczniona i aby opinia publiczna sama mogła wyrobić sobie zdanie na temat jej zawartości.

- Przed pierwszą turą wyborów (8 listopada) poszedłem z tym do posła Kuchcińskiego, żeby sprawdził ten sygnał, aby podczas wyborów nie doszło do niezręcznej sytuacji. Poseł nie zainteresował się sprawą - zapewnia Żółkiewicz.

Gdy ponownie pojawił się w biurze posła, rozmawiał z Bogusławem Zaleszczykiem, szefem PiS w Przemyślu.

- Powiedział mi, że słyszał informację o rzekomej współpracy Chomy, ale było to - o czym nie wiedziałem - dawno, bo podczas studiów. Dlatego stwierdził, że nie warto się tym zajmować - opowiada Żołkiewicz.

Tajemnica państwowa?

Żółkiewicz, mimo to, złożył pismo w biurze posła Kuchcińskiego. Napisał: "Prosiłem pana posła o niedopuszczenie do ubiegania się o fotel prezydenta miasta przez R. Chomę, jeżeli te informacje się potwierdzą. Do tej pory jednak, mimo braku wyjaśnienia tak poważnych zarzutów, pan Choma nadal kandyduje na prezydenta miasta".

Co na to poseł M. Kuchciński?

- Nie będę się na ten temat wypowiadał, bo jest to objęte tajemnica państwową. Pana Żółkiewicza odesłałem w tej sprawie do IPN.
Robert Choma wygrał w pierwszej turze i został prezydentem Przemyśla.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie