Chuligani mogli zabić dziecko

Krzysztof Potaczała
Mateusz Jurek pokazuje rozbitą szybę w swoim peugeocie. Widać wyraźnie dwa ślady od uderzeń kamieni
Mateusz Jurek pokazuje rozbitą szybę w swoim peugeocie. Widać wyraźnie dwa ślady od uderzeń kamieni KRZYSZTOF POTACZAŁA
Grad kamieni sypał się w nocy na samochody jadące przez Stefkową. Dwa odłamki trafiły w przednią szybę peugeota.

Wewnątrz była jeszcze kobieta i dziecko.

Mieszkaniec Krakowa jechał w czwartek na weekend do rodziny w Ustrzykach Dolnych. Około drugiej nad ranem minął tablicę z napisem Stefkowa. Sekundy później usłyszał uderzenie. Szkło z rozbitej szyby posypały się na siedzącą obok kobietę. Tuż za nią w foteliku siedziała dwuletnia dziewczynka.

Czy mieliśmy wypadek?

- Zahamowałem, a wyrwana ze snu szwagierka pomyślała, że mieliśmy wypadek - opowiada Mateusz Jurek. - Obszedłem okolicę, ale nikogo nie zauważyłem. Z komórki zadzwoniłem do Ustrzyk po teścia i wystukałem numer alarmowy policji. Zgłosił się dyżurny komendy w Lesku. Powiedział, że wysyła radiowóz.

Po kilku minutach Mateusz Jurek ponownie zadzwonił na policję zawiadamiając, że nie będzie już czekał na funkcjonariuszy.

- Byliśmy bardzo zmęczeni podróżą, chcieliśmy jak najszybciej dotrzeć do rodziny i położyć się spać - tłumaczy. - Zrezygnowałem z czekania, bo nie wierzyłem, by policjanci złapali kogokolwiek w ciemnościach.

Chuligani skryci w ciemnościach

W tym samym czasie do Stefkowej jechał już teść pana Mateusza.

- Dojeżdżałem na miejsce, gdy nagle nad moim autem przeleciał sporych rozmiarów patyk - mówi. - Kto czaił się w krzakach za rowem i rzucał czym popadnie w samochody. Jak szukać chuliganów po nocy, bez latarki, narażając się być może na atak?

W piątek okazało się, że podobne zgłoszenie o rozbiciu kamieniami szyby w samochodzie złożył mieszkaniec Sanoka. Też jechał we czwartek nad ranem przez Stefkową. Podobnie kierowca autobusu, na który również posypały się kamienie. Niewykluczone, że chuligani zniszczyli jeszcze inne auta, tylko nie wszyscy kierowcy powiadomili policję.

O krok od tragedii

- Podejrzewam, że to musieli być chłopcy w wieku 16-17 lat - twierdzi jeden z poszkodowanych. - Być może wcześniej wypili po piwku i nagle wymyślili sobie taką koszmarną zabawę?

W sobotę Mateusz Jurek wymienił przednią szybę. Zapłacił 400 zł.

- Nie chodzi o pieniądze, ale o to, że od uderzenia kamieniem mogliśmy zginąć - mówi kierowca. - Gdybym spanikował, zrobił nieostrożny ruch, mogliśmy uderzyć w drzewo.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie