Chyła weźmie Sokoła

mawa, luci
Artur Chyła po raz enty poprowadzi Sokoła.
Artur Chyła po raz enty poprowadzi Sokoła. DARIUSZ DANEK
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Najprawdopodobniej w niedzielnym meczu w Żurawicy zespół Sokoła poprowadzi nowy trener.

W czwartek zarząd klubu z Niska podziękował za współpracę Januszowi Gierachowi. Zastąpi go Artur Chyła.

A przed nami szalenie ważna kolejka dla drużyn walczących o utrzymanie: Żurawianka (34 punkty) z Sokołem (30), Iskra (26) z Błękitnymi (34), Lechia (36) z Crasnovią (29) i Rzemieślnik (32) ze Stalą Mielec (36) - to zestaw meczów, które mogą dużo rozjaśnić w kwestii utrzymania. Wszystkie te zespoły wciąż nie są pewne swego, ale zapowiadają walkę o utrzymanie.

Tymczasem na godziny przed tak ważnymi meczami szukany jest jego następca Gieracha,.

- Mamy trzech kandydatów, prowadzimy rozmowy - poinformował Tadeusz Peszek, wiceprezes Sokoła.

Weźmie ich Chyła?

Jednym z nich (o czym już informowaliśmy) jest Artur Chyła, który w każdej chwili gotów jest rozstać się z prowadzoną przez siebie Iskrą.

- Nawet po wygranym meczu z Galicją nikt z działaczy nie potrafił z nami porozmawiać. Namawiałem chłopaków, żeby skończyć ten sezon, ale nie wszyscy chcą. Nawet jak odejdę, to działaczom nie popuszczę spraw finansowych. Jak się ktoś zaczął bawić w działacza, to niech dotrzymuje słowa - atakuje Chyła działaczy z Sobowa.

- Jadę za chwilę do Niska i pewnie w niedzielę pojadę z nowym zespołem do Żurawicy - poinformował nas Chyła. - Z zespołem mogę popracować już tylko mentalnie, bo na inne rzeczy jest za późno.

- Jak nie utrzymam "Żurawki" w lidze, to będę się chyba musiał stąd wyprowadzić - mówi Stanisłąw Kisełyczka, prezes Żurawianki. - Sprawę chcemy załatwić teraz w meczu z Sokołem i za tydzień w Gorzycach, bo potem czekają nas trudniejsi rywale - dodaje.

Gorzynik ma dość Galicji

Sytuacja Galicji staje się coraz bardziej nieciekawa. Z zespołu odeszło kilku zawodników, a kilku innych złapało kontuzje. W środowym meczu z Iskrą drużyna wyszła w dziesiątkę, na dodatek z jednym kontuzjowanym zawodnikiem.

- Sam już nie wiem, co mam robić. Nawet nie wiem czy będzie kto miał jechać na mecz z Igloopolem - mówi Robert Gorzynik, trener ekipy z Cisnej. - A potem? Może zrezygnuję? Muszę się nad tym poważnie zastanowić.

W Przeworsku znów mają zgryz z bramkarzami. Jacek Groch i Piotr Wojtaszek wciąż leczą kontuzję, a pozyskany ostatnio Sylwester Janowski nie zagra, bo wiąże go z Siarką klauzula, która zabrania mu występować przeciwko tarnobrzeskiej ekipie. W bramce stanie więc Marek Krupa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie