Co trzecie dziecko na Podkarpaciu musi wspierać pomoc społeczna

Alina Bosak
"Społeczeństwo, które nie wspiera rodziców w ciążącym na nich zadaniu ochrony okresu dzieciństwa, jest społeczeństwem zaniedbującym osoby najbardziej wrażliwe i narażone" - głosi raport UNICEF.
"Społeczeństwo, które nie wspiera rodziców w ciążącym na nich zadaniu ochrony okresu dzieciństwa, jest społeczeństwem zaniedbującym osoby najbardziej wrażliwe i narażone" - głosi raport UNICEF. 123rf
Ubogie dziecko to nie tylko to głodne. Ale każde, które czuje się gorsze, ponieważ rodziców nie stać na rolki, książkę, kino. Na Podkarpaciu jest takich wiele.

Monika i Krzysztof mieszkają pod Dębicą. Mają dziesięcioro dzieci, w wieku od 4 do 25 lat. Najstarszy syn i córka skończyli studia i szukają pracy. Pozostali jeszcze się uczą. Jedynym żywicielem rodziny jest Krzysztof. Zarabia 1600 zł. Na jedną osobę przypada więc ok. 130 zł. To parę razy mniej, niż wynosi w Polsce tzw. minimum egzystencji.

Nie osiągają go, nawet otrzymując ponad tysiąc złotych wszystkich należnych zasiłków na dzieci. Na jedno przysługuje im od 77 do 115 zł (zależy od wieku) plus dodatek dla rodzin wielodzietnych (80 zł na trzecie i kolejne dziec- ko). Na syna i córkę, którzy już edukację skończyli, zasiłek nie przysługuje. 2, 3 razy w roku ośrodek społeczny wspiera ich także zasiłkiem celowym na zakup butów, opału. To wszystko wystarcza na jedzenie i miejsce do spania, ale dzieciom Moniki i Krzysztofa daleko do tego, co mają zapewnione ich rówieśnicy.

- Kiedyś, kiedy dzieci dorosną, pewnie będą moją pociechą, ale na razie jest ciężko - mówi Monika.

Jej rodzina jest jedną z wielu w regionie, które borykają się z trudną sytuacją finansową. Jak podaje Urząd Statystyczny w Rzeszowie, na Podkarpaciu niemal 40 proc. dzieci w wieku do 17 lat korzysta z zasiłku rodzinnego. Pod tym względem zajmujemy 14. miejsce wśród innych województw. Rodziny wielodzietne stanowią jedną trzecią tych, które pobierają świadczenia rodzinne uzależnione od dochodu.

Miesięczny dochód na jedną osobę w rodzinie, jakim rozporządzają przeciętni Kowalscy z Podkarpacia, wynosi 997 zł. To znacznie więcej niż próg uprawniający do otrzymania zasiłku (wynosi nieco ponad 500 zł). Mimo tego co dziesiąty mieszkaniec regionu żyje poniżej minimum egzystencji. Pokazuje to, jak olbrzymie przepaści dzielą poziom życia różnych rodzin.

Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę pracę na czarno, niewykazywanie wszystkich dochodów, to i tak gołym okiem widać, że jednych stać na wiele, a innych tylko na jedzenie, opłaty za media i ubranie ze szmateksu. W Afryce może byłby to luksus, ale w krajach rozwiniętych obowiązują inne standardy. UNICEF podaje, że co piąte polskie dziecko żyje w ubóstwie.

Muszą kąpać się w tej samej wodzie

Monika i Krzysztof, rodzice dziesiątki dzieci, mieszkają w trzech pokojach z kuchnią.

- Pięciu chłopców w jednym pokoju, cztery dziewczyny w drugim, a najmłodsza córka śpi w trzecim ze mną i mężem - wylicza Monika. - Czy każdy ma swoje miejsce do odrabiania lekcji? Nie ma takiej możliwości, nawet łóżka się nie mieszczą, dzieci śpią na rozkładanych fotelach. Na dzień je składamy.
W tej rodzinie mięso lub ryby je się raz, czasem dwa razy w tygodniu. Na pewno w niedzielę. Kilka osób musi się kąpać w tej samej wodzie.

- Robimy sobie dzień na kąpanie i jedno po drugim się myje. Ładnie byśmy płacili za wodę, gdyby każdy lał sobie do wanny świeżą wodą - zauważa Monika. - Innych książek niż podręczniki nie kupuję. Nie ma sensu wydawać na to pieniędzy. Są przecież biblioteki, dużo można znaleźć w Internecie - uważa Monika. - Ubierając dzieci, bazuję na rzeczach używanych. W naszej okolicy bardzo dużo ludzi chodzi do szmateksu i nikt się tego nie wstydzi. Przecież nowe dżinsy kosztują 60-70 zł, to drogo. Nowe buty kupuję, jak dostaniemy na to zapomogę. Na refundowane wakacje trzy razy niektóre dzieci pojechały.

Starsi chłopcy mają telefony komórkowe. Kupili je z datków, jakie otrzymali, chodząc z księdzem po kolędzie. Nigdy się nie skarżyli, że ktoś im w szkole dokuczał z powodu ubóstwa.

- Tylko sąsiadka raz mi powiedziała, że z córki śmiały się koleżanki w szkole, bo nie ma markowych spodni - przyznaje Monika. - Dzieci dzieciom potrafią dokuczyć.

Potrzebujących nie ubywa

- Ubóstwo nie wygląda dziś tak, że ludzie głodują. Są dopłaty do obiadów w szkołach i paczki żywnościowe dla najbiedniejszych - podkreśla ks. Stanisław Słowik, dyrektor Caritasu Diecezji Rzeszowskiej. - Jednak dzieci z ubogich rodzin nie mają szans na to, że ich rodzice sfinansują dodatkowe zajęcia pozalekcyjne, wyjścia do kina, szkolne wycieczki i wakacje. Regularnie organizujemy wyjazdowe spotkania dla rodzin wielodzietnych. Dla większości z nich jest to pierwsza wspólna wyprawa, w której biorą udział i dzieci, i mama, i tato.

Zdaniem ks. Słowika, w ostatnich latach ubóstwo w regionie wcale się nie zmniejszyło. - Wynika ono ze wciąż dużego bezrobocia, niskich zarobków, wielodzietności. Czasem z patologii - mówi dyrektor Carita- su. - Tym ludziom trzeba pomagać. Z powodów humanitarnych, a w przypadku chrześcijan - także ewangelicznych.

Ubóstwem nikt nie chce się chwalić, ale jego skala jest widoczna chociażby w wielkości pomocy, jakiej co roku udziela nie tylko pomoc społeczna, ale i takie organizacje jak Caritas.

- W tamtym roku w Przemyślu w ramach akcji "Tornister pełen uśmiechów" rozdaliśmy 8 tysięcy plecaków ze szkolną wyprawką dla dzieci z rodzin potrzebujących - wylicza ks. Artur Janiec, dyrektor Caritasu Archidiecezji Przemyskiej. - W naszej oraz rzeszowskiej diecezji wspomagamy 160 uczniów, którzy nie są orłami i nie osiągają takich wyników, aby zdobyć stypendium naukowe, ale dzięki nam mogą polepszać swoje wyniki w nauce, otrzymując co miesiąc 150 zł na książki, pomoce szkolne czy wyjście do kina. Jest to program "Skrzydła". Fundujemy także stypendia socjalne.

- W ubiegłym roku na letni wypoczynek wysłaliśmy 3,5 tysiąca dzieci, pomagamy finansować leczenie i rehabilitację, rozdajemy mikołajkowe paczki z żywnością, odzieżą, środkami czystości. W grudniu na hali Podpromie otrzymało je 2 tysiące dzieci i niepełnosprawnych - informuje ks. Słowik. - Potrzebujących wciąż są tysiące i jesteśmy wdzięczni tym, którzy naszą działalność wspomagają ofiarami, także przekazując 1 procent ze swojego podatku.

Dzieci - dobro wspólne

Skoro głód w krajach rozwiniętych, do których zalicza się Polska, jest zjawiskiem marginalnym, a na dzieci są zasiłki, to po co szukać w rodzinach ubóstwa? Dla autorów raportu UNICEF jest to oczywiste:

"Niezapewnienie dzieciom ochrony przed ubóstwem jest jednym z najbardziej kosztownych błędów, jakie społeczeństwo może popełnić. A najwyższy koszt ponoszą same dzieci. Jednakże kraje, w których dzieci te żyją, muszą również zapłacić wysoką cenę w postaci obniżonego poziomu kompetencji, produktywności, niższych osiągnięć edukacyjnych, gorszej sytuacji zdrowotnej, zwiększonego prawdopodobieństwa bezrobocia i zależności od pomocy społecznej, wyższych kosztów systemów sądowniczych i ochrony socjalnej oraz utraty spójności społecznej".

I jeszcze jedno zdanie z tego samego raportu: "Niepoważnym byłoby stwierdzenie, że dziec- ko powinno ponosić konsekwencje kryzysu gospodarczego czy braku zatrudnienia lub zbyt niskich dochodów rodziców (...). Społeczeństwo, które nie wspiera rodziców w ciążącym na nich zadaniu ochrony okresu dzieciństwa, jest społeczeństwem zaniedbującym osoby najbardziej wrażliwe i narażone. Jest ono również społeczeństwem, które w nadchodzących latach będzie musiało zmierzyć się z poważnymi problemami społecznymi i ekonomicznymi".

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 36

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

B
BABCIA EWA

SĄ JUŻ DOSTĘPNE TABLETKI - TO NIE BĘDZIECIE RODZIĆ JAK KRÓLIKI. JAK MOŻNA RODZIC DZIECI A POTEM ŻEBRAĆ W OPIECE . CIĄŻA I RODZICIELSTWO POWINNO BYĆ PRZEMYŚLANE . ILOŚĆ POTOMSTWA UZALEŻNIONA OD BYTU PRZYSZŁYCH RODZICÓW. RODZĄ DZIECI JAK NA TAŚMOCIĄGU-NIE MAJA POJĘCIA O SEKSIE I JEGO SKUTKACH . CIEMNOGRÓD MOHEROWY ZAKOMPLEKSIONY KLEREM-OTO JEGO WIDOCZNE I NAMACALNE SKUTKI-BIEDA

m
malgosia

matko,ludzie opamietajcie sie z ta produkcja dzieci,to nie te czasy,matka rodzi je jak krolica masakra,i sa glodne moje podatki ida na takie bezmyslne produkowanie dzieci,ojciec niech sobie fujare zawioze.

x
xxx
W dniu 18.01.2015 o 19:30, BIK napisał:

dokładnie każda rodzina ma prawo do tego że może mieć tyle dzieci ile chce, przyrost niby jest ujemny tylko szkoda że nasze [państwo jest złodziejskie, polityka antyrodzinna, państwo nie robi nic aby polakom żyło się lepiej aby mieli prace i godziwe zarobki i nie pisze o 1600 najniższej krajowej ale tak np. 2500 zł normalna płaca...ale nasi poslowe tylko przed wyborami tak pięknie obiecują a potem wszystko mają w dalekiej d..pie....najlepiej ukraść ile się da z państwowej kasy, ukraść ile się da na podróże a nie robić nic...ZUPEŁIE NIC....

 Jak czytam takie bzdury to aż się nóź w kieszeni otwiera. Ja chce mieć w domu 100 dzieci, ale nie mam pieniędzy żeby je utrzymać. Czy to oznacza że Ty dasz mi pieniądze na ich utrzymanie, bo chec mieć ich aż tyle. Czy moja fanaberia upoważnia mnie do żądania od wszystkich wokoło płacenia pieniędzy na mnie i moje dzieci bo chce mieć ich aż tyle. Ludzie ogarnijcie się. Macie rece i nogi zapracujcie na siebie i na rodzine. Jak słyszę daj, należy mi się itd to mnie szlag trafia. Ciężko pracuje, ciężko pracuje moja żona razem zarabiamy ok 5000 zł miesięcznie, mamy mieszkanie nie mamy kredytów i będąc dorosłymi odpowiedzialnymu ludzmi zastanawiamy się nad posiadaniem jednego dziecka, bo chcemy zapewnić mu godziwe życie i godziwy byt. Mamy swóją godność i nikt z nas nie potrafiły oczekiwać czy wręcz żądać od kogolowiek czegokolwiek dla naszej rodziny w imie posiadania dzieci bo nam się należy. Oczywiście przy takich warunkach życiowych możemy sobie zrobić i 10 dzieci i płakać że nie stać nas na ich utrzymanie, narzekać jakie to wszystko jest złe, społeczeństwo nie czułe. W życiu mierzy się siły na zamiary a nie wali w ciemno i płacze... Ludzie ogarnijcie się ku***...

b
bezrobotny inżynier
W dniu 19.01.2015 o 02:06, dziecko PRL-u napisał:

Tak ale ja to CNC to sie nauczylem jak komune zlikwidowano po transformacji i nastaly czasy obecne.Badz tak laskaw i uwaznie przeczytaj moj komentarz ze 2 razy a potem mozemy zaczac dyskusje.


Bądź łaskaw zatrybić, że pisałem o tym, że z tym CNC miałeś więcej szczęścia niż rozumu, bo nędza jest wśród pewnie jednej trzeciej społeczeństwa taka, jak była przed wojną, bo żyjemy w czasach kiedy pracę otrzymuje się dzięki znajomościom lub po prostu fartowi (co jak myślę było w Twoim przypadku, ale dla 95 na stu jest to tylko w sferze marzeń). Bo żyjemy w czasach kłamstwa medialnego, zakłamania historycznego (tak się niestety składa, że PRL doskonale pamiętam i rumienię się że robiłem z siebie błazna totalnie go kontestując i naiwnie wierząc w styropianowo-unijne bajki). Że zyjemy w czasach, kiedy na 600 chętnych na kurs w urzędzie pracy czeka 10 (dziesięć) miejsc na szkoleniu, a emigracja prześcignęła swoim wymiarem tą z czsów zaborów i Polacy rodzą się masowo nie w Polsce, a zagranicą.
Że z absolutnej większości zakładów, fabryk i przedsiębiorstw, które dawały pracę i w któtych pracowało pokolenie naszych rodziców zostały kupy gruzów dzięki celowej, złodziejskiej prywatyzacji.
Że pisałem o tym, że większość dziś niewyklętych jest wyklęta jako ludzie niepotrzebni Polsce, zbędni i że mają oni i ich dzieci dużo mniej niż Ty i twoi rodzice mieli za PRL (ci przynajmniej mieli w kraju pracę i jak widać szansę na spłodzenie i utrzymanie dziecka, więc było wam trudno, ale dało się przeżyć. Dziś często się nie da). Należałoby w tym artykule napisać nie tylko o dzieciach, które żyją dziś w biedzie czy niedożywieniu ale i o tym jak wielu młodych nie zdecydowało się na dzeci w ogóle, albo nawet na małżeństwo ze względu na brak pracy czy samodzielndgo utrzymania się po ślubie za śmieciówki czy nawet minimalną krajową.
d
dziecko PRL-u
W dniu 18.01.2015 o 23:43, bezrobotny inżynier napisał:

Tylko ten Gomułka co wyklinał żołnierzy wyklętych (chociaż też nie do końca to tak było) to się pisał przez U otwarte. Niemożliwe żebyś nie wiedział.A tak jak opisałeś że żyłeś, żyje teraz spokojnie licząc jedna trzecia Polaków, głównie bezrobotnych i - ciekawe- głównie po studiach. Tylko teraz nawet fuchy sprzątaczki w PUPie im nie zaproponują, a kasa zapomogowo-pożyczkowa to już historia. Teraz zastąpił ją wszechobecny szmateks.Z kotła wyciąga się niespalony kamień, bo najlepsze zagłębia i kopalnie państwo polikwidowało. Koszt komfortowego (22-23°C) ogrzania domu gazem czy siecią miejską wynosi przy normalnej zimie ok. 10 tys zł. rocznie.Tak że Bogu dziękuj za to CNC bo teraz większość niewyklęta a nawet tego co Ty miałeś nie ma. Jak przed wojną, za czasów "balów w operze".

Tak ale ja to CNC to sie nauczylem jak komune zlikwidowano po transformacji i nastaly czasy obecne.

Badz tak laskaw i uwaznie przeczytaj moj komentarz ze 2 razy a potem mozemy zaczac dyskusje.

k
katolik z fary
W dniu 18.01.2015 o 14:41, BRZESZCZOT napisał:

ja się pytam dlaczego ludzi z PZPR chowa się na Powązkach z uroczystą oprawą z orszakiem biskupów a robotników, którzy walczyli o wolną Polskę ma się gdzieś i muszą żyć na bezrobociu wpadając w nałóg alkoholizmu a ich dzieci żebrzą zagranicą? Dlaczego Bóg na to pozwala?

Biskupy wziely kase i to gruba za to ze poszli na te pogrzeby.

Tak sie zeszmacic to byle kto nie potrafi i trzeba byc podlym aby z uroczystą oprawą z orszakiem kroczyc za takimi trumnami.

Juz teraz wiesz jak to jest ?

P
Piotrek
W dniu 18.01.2015 o 16:20, dziennikarz napisał:

tak czytam te wpisy i szok!!!! bez znaczenia ile sie ma dzieci w cywilizowanym kraju w ktorym przyrost demograficzny spada-czyli przyszlosc takiego narodu rysuje sie nierewelacyjnie!!! problem jest tylko w tym ze pieniadze podatnikow polskich ida na utrzymywanie islamskiej zarazy w polsce a polak musi zyc na ulicy a polskie dzieci w imie pedofila mahometa musza byc glodne bo sa niewierne i sa gownem na chodniku-jak wlasnie mowi koran!!! wiec jak widac kasa jest i to wielka ale nie dla psa islamska kielbasa!!! polski rzad daje azyle tym ktiorzy wczesniej mordowali palili katolickie koscioly i nagle wyjezdzaja do europy z arabskim typowym szloche jacy to sa biedni i bomby im na leb leca-i co? mieszkanie za darmo,czynsz za darmo,zarcie za darmo i jeszcze kasa do lapy aby wyslac immamowi do afganistanu aby mial za co gwalcic i zabijac dzieci!!! dlatego nie ma pieniedzy dla polskich dzieci!!!!!! bez znaczenia ile ich jest w rodzinie! niech bedzie ich nawet 100 na rodzine-panstwo ma prawo utrzymac przyszlosc narodu!!! a czy islam to przyszlosc polskiego narodu??? zart jakis!!! spakowac im walizki i wyslac do domu wtedy polskie dzieci nie beda glodne!!!

 

 

Nie skomentuje tego nawet, jestes kolego kolejnym przykladem ksenofobii . Wszystkich muzełmanów jakich znam są to ludzie życzliwi, otwarci, i przede wszystkim liczący na co sami zapracują. Znam trzech i żaden nie sięga po żadne zasiłki ani publiczne środki. Przyjchali tutaj za lepszym życiem tak samo jak Polacy jeżdżą do Niemiec czy UK za lepszym bytem. Nikomu nie narzucają swojej wiary a kiedy są nasze święta także i oni składają nam życzenia i szanują nasze dni święte. Problem polega na tym, że należy odróżniać normalność od skrajności. To tak jak ty dla przeciętnego Niemca jesteś złodziejem i leniem śmierdzącym. Przestań odrażać ludzi i lepiej ich walczyć z niżem demograficznym siłą własnych lędzwi.

b
bezrobotny inżynier
W dniu 18.01.2015 o 14:21, dziecko PRL-u napisał:

Bylem dzieckiem zolnierza wykletego. Dotarlo ? Dla takich jak ja nic nie bylo za czasow bierutowo-gomolkowskich w jakich uplynelo moje dziecinstwo i lata mlodziencze. Ojciec byly zawodowy podoficer przedwojennej armi szczesliwy ze przezyl !! Przeciez na takich polowalo UB. Mama mimo ze miala przedwojenna mature to tylko proponowano jej po wyzwoleniu prace sprzataczki w domach Zarzadu Budynkow Mieszkalnych. No cos takiego jak sprzataczka klatek schodowych i myjak ze szmata w reku schodow w starych pozydowskich kamienicach. U nas w domu to tak bylo : Na sniadanie kawa zbozowa z cukrem bez mleka (kawa uzywana do 3-ciego parzenia) chleb z margaryna mleczna albo z marmolada z bloku, nigdy razem !!. Drugiego sniadania do szkoly - nie bylo. Na obiad w pierwszym dniu zupa ziemniaczana, w drugim dniu byla kartoflanka, a na trzeci dzien kompot ze ziemniakow. W czwartym dniu byla juz zupa ziemniaczana z powrotem bo juz jej dawno nie bylo. Na drugie danie bywalo :grysik, kukurydzianka, ziemniaki i mizeria, kluski z chudym twarogiem, nalesniki z marmolada, lazanki z kapusta i tak co dzien na zmiane, a raz w tygodniu wyzerka !! kotlet mielony. Na kolacje kawa zbozowa (do 3 parzen) z mlekiem , a wiec bez cukru i chleb jak my to nazywalismy z kielbasa. Pieklo sie kromke chleba na blasze i jak juz byla szorstka bralo sie zabek czosnku i pocieralo na wierzchu tak zeby pachnialo i posypywalo sola. O takie bylo moje zycie w KOMUNIZMIE !!!!Jakie maslo ?? Ja smaku masla to wcale nie znalem !! Rozum Ci odebralo ? Jaka pomoc ? Puste pudelka po paczkach z napisem "Dar narodu Amerykanskiego dla narodu Polskiego" - Nie dla handlu lub wymiany to widzialem tylko na smietniku za Kasynem Milicyjnym na Kraszewskiego !!Za mlody jeszcze bylem aby walczyc w Solidarnosci, bo jak Solidarnosc powstawala w Rzeszowie to tam sie poustawialy same "BAMBRY" a zwykly robotnik i to okolo 20-letni to se mogl wiesz co ?? Tam to chamy rzadzily !! Nie potrafilem krasc tak jak inni, bo rodzice mnie tego nie nauczyli !!Ja to nawet na bilet autobusowy MPK nie mialem aby dojechac na Dworzec Kolejowy, a nie mowiac juz o dalszej podrozy. Te marne kilkanascie stowek to rodzice wzieli, bo trzeba bylo z czegos zyc i zaplacic za oplaty. Jak przychodzila zima to trzeba bylo brac pozyczke z kasy zapomogowo-pozyczkowej na to aby kupic wegiel i jakiego lacha na siebie na zime. Jaka emigracja ? Gdzie ? Za co ? Interes se mialem otworzyc ? Za co ? Ja na suche bulki na drugie sniadanie nie mialem aby sobie kupic w pracy. Rozum Ci odebralo ???? Ja nie bylem bambrem ze wsi co zwozil samochodem walowe do miasta !! Ziemi mielismy az 4 doniczki w oknach !! A majatku to tyle mialem ile mialem lachow na sobie, bo nawet drugiej pary butow nie mialem na zmiane. Jakies pantofle w domu, pizamy, kosmetyki i podobne rzeczy to smiech na sali !! Kto to wogole widzial ?? Szare mydlo "powszechne" bylo za cale kosmetyki. Szampon do wlosow? Cos takiego u nas w domu NIE ISTNIALO !! Oczym Ty mowisz sugerujac jakims podzialem z drugim jak zylem gorzej nieomal od bydlecia, w takiej nedzy !!Bogu dziekuje ze mam skonczone technikum, bo jak ja lub moi bracia skladalismy podania do WSI w Rzeszowie to nawet podan od nas nie chieli przyjac !! Dzieci Zolnierzy Wykletych mieli ZAWSZE w edukacji pod gorke i pod wiatr !! Ja dopiero po stanie wojennym zaczalem sie doksztalcac i wyksztalcilem swoje dzieci. Dopiero teraz zyjemy jak ludzie, ale o budowie domu to se moge POMARZYC !! Widocznie jestes bogata skoro sie budujesz bo ja zyje od wyplaty do wyplaty mimo ze jestem teraz wyksztalconym robotnikiem. Napiasalem juz poprzednio ze pracuje na WSK jako ustawiacz maszyn Computer Numeric Control (CNC)ale kokosow na to aby pomyslec o budowie domu nawet nie mam. Ja nie mam na kupno ziemi pod budowe, a budowa domu ?? Nie osmieszajmy sie, zadem menager banku nawet by nie plunal w moja strone, nie mowiac zeby nie chcial ze mna rozmawiac o jakielkolwiek pozyczce. No moge se kupic rower. Na to mnie teraz jeszcze stac !!Uprzedzam jakiekolwiek sugestie na temat pijanstwa i alkoholizmu.U nas w domu nawet szklanki piwa nigdy nie bylo i rodzice nigdy zadnego alkoholu nie uzywali. Pierwszy raz alkohol pilem na studniowce w samochodowce gdy mnie lampka wina Wermuth oficjalnie poczestowano. Nie znam smaku wina patykiem pisanego do dzisiaj !! Wodke zdarzylo mi sie pic kilka razy w zyciu, a na swoim weselu musialem wypic ten tradycyjny kieliszek.


Tylko ten Gomułka co wyklinał żołnierzy wyklętych (chociaż też nie do końca to tak było) to się pisał przez U otwarte. Niemożliwe żebyś nie wiedział.
A tak jak opisałeś że żyłeś, żyje teraz spokojnie licząc jedna trzecia Polaków, głównie bezrobotnych i - ciekawe- głównie po studiach. Tylko teraz nawet fuchy sprzątaczki w PUPie im nie zaproponują, a kasa zapomogowo-pożyczkowa to już historia. Teraz zastąpił ją wszechobecny szmateks.
Z kotła wyciąga się niespalony kamień, bo najlepsze zagłębia i kopalnie państwo polikwidowało. Koszt komfortowego (22-23°C) ogrzania domu gazem czy siecią miejską wynosi przy normalnej zimie ok. 10 tys zł. rocznie.
Tak że Bogu dziękuj za to CNC bo teraz większość niewyklęta a nawet tego co Ty miałeś nie ma. Jak przed wojną, za czasów "balów w operze".
B
BIK

dokładnie każda rodzina ma prawo do tego że może mieć tyle dzieci ile chce, przyrost niby jest ujemny tylko szkoda że nasze [państwo jest złodziejskie, polityka antyrodzinna, państwo nie robi nic aby polakom żyło się lepiej aby mieli prace i godziwe zarobki i nie pisze o 1600 najniższej krajowej ale tak np. 2500 zł normalna płaca...ale nasi poslowe tylko przed wyborami tak pięknie obiecują a potem wszystko mają w dalekiej d..pie....najlepiej ukraść ile się da z państwowej kasy, ukraść ile się da na podróże a nie robić nic...ZUPEŁIE NIC....

G
Gość
W dniu 18.01.2015 o 09:45, c napisał:

to może trzeba było pomyśleć zanim natrzaskało się te 10 dzieci! co jest z Wami ludzie? nie potraficie przewidzieć, planować? nie piszę o sytuacjach wyjątkowo ekstremalnych, bo większość takich nie jest.

Zapatrzyl sie na Terlikowskiego i co gorsze zaczal glupka sluchac.

O
Oj
W dniu 18.01.2015 o 16:44, Dorota napisał:

A ci rodzice słyszeli o antykoncepcji? 10 dzieci to patologia... nawet nie chce myśleć co ich dzieci będzie gdy dorosną

Dorota ,czytaj co piszesz ! Nawet na blondynkę wstyd !

D
Dorota

A ci rodzice słyszeli o antykoncepcji? 10 dzieci to patologia... nawet nie chce myśleć co ich dzieci będzie gdy dorosną

d
dziennikarz

tak czytam te wpisy i szok!!!! bez znaczenia ile sie ma dzieci w cywilizowanym kraju w ktorym przyrost demograficzny spada-czyli przyszlosc takiego narodu rysuje sie nierewelacyjnie!!! problem jest tylko w tym ze pieniadze podatnikow polskich ida na utrzymywanie islamskiej zarazy w polsce a polak musi zyc na ulicy a polskie dzieci w imie pedofila mahometa musza byc glodne bo sa niewierne i sa gownem na chodniku-jak wlasnie mowi koran!!! wiec jak widac kasa jest i to wielka ale nie dla psa islamska kielbasa!!! polski rzad daje azyle tym ktiorzy wczesniej mordowali palili katolickie koscioly i nagle wyjezdzaja do europy z arabskim typowym szloche jacy to sa biedni i bomby im na leb leca-i co? mieszkanie za darmo,czynsz za darmo,zarcie za darmo i jeszcze kasa do lapy aby wyslac immamowi do afganistanu aby mial za co gwalcic i zabijac dzieci!!! dlatego nie ma pieniedzy dla polskich dzieci!!!!!! bez znaczenia ile ich jest w rodzinie! niech bedzie ich nawet 100 na rodzine-panstwo ma prawo utrzymac przyszlosc narodu!!! a czy islam to przyszlosc polskiego narodu??? zart jakis!!! spakowac im walizki i wyslac do domu wtedy polskie dzieci nie beda glodne!!!

P
Piotrek

Ludzie to jest chore! Każda rodzina ma prawo do dziecka, ja rozumiem, że to jest Ich spraw aile dzieci mają ale jest ich do czasu kiedy sami są w stanie tym dzieciom zapewnić byt tak, żeby nie krzyczeć zaraz "O la Boga ratujcie bo musimy kąpać dzieci po 5 naraz w tej samej wodzie". Z tego co ja widzę Podkarpacie się rozwija ale chyba wraz z tym rozwojem coraz bardziej zaścianek z Nas wyłazi. Prawda jest taka, że 2-3 dzieci dla średnio zamożnego małżeństwa w mieście to już dużo jest. Druga rzecz ja wychowywałem się w domu z bratem, rodzice zawsze uczyli nas tego, żeby umieć znaleźć sobie zajęcie i organizować czas kreatywnie a nie tylko wyciagać ręce po pieniądzę. Z finansami było różnie, rodzice oboje wykształceni ale kokosów nie było, nie było też biedy ale to raczej dlatego, że nie było biedy umysłowej. Pozdrawiam malkontenci, najłatwiej wyciągać ręce po pieniądze nic samemu nie dając z zamian, taki model społeczeństwa podorowadzi nas do poziomu gospodarczego Zimbabwe.

B
BRZESZCZOT

ja się pytam dlaczego ludzi z PZPR chowa się na Powązkach z uroczystą oprawą z orszakiem biskupów a robotników, którzy walczyli o wolną Polskę ma się gdzieś i muszą żyć na bezrobociu wpadając w nałóg alkoholizmu a ich dzieci żebrzą zagranicą? Dlaczego Bóg na to pozwala?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3