Co za mecz w Szczecinie! SPR Stal Mielec wygrywa z Pogonią po rzutach karnych [RELACJA]

Kuba Zegarliński
Szczypiorniści SPR Stali mają co świętować
Szczypiorniści SPR Stali mają co świętować Kuba Zegarliński
To był emocjonalny rollercoaster! SPR Stal po kiepskiej pierwszej połowie, w drugiej zagrała kapitalnie i rzutem na taśmę doprowadziła do rzutów karnych. Te mielczanie wykonywali lepiej, a decydującą o zwycięstwie "siódemkę" wykorzystał Rafał Krupa.

Spotkanie w Szczecinie nie należało do najprzyjemniejszych dla widzów o słabych nerwach. Mecz wręcz kipiał emocjami, a jego wynik pozostawał niewiadomą do ostatnich sekund. Gdy wydawało się, że punkty padną łupem gospodarzy, fantastyczny rzut oddał Tomasz Mochocki.

- Aż brakuje mi słów – przyznawał tuż po meczu bohater ostatniej akcji. – Daliśmy z siebie wszystko wierzyliśmy, że uda nam się odrobić straty z pierwszej połowy i wywieźć stąd punkty. Udało się.

Początek meczu nie zapowiadał takich emocji, a zwłaszcza takiego happy endu. Mielczanie weszli w mecz źle i szybko dali wyjść gospodarzom na kilka bramek przewagi. – Graliśmy zbyt indywidualnie. Po trzech, czterech podaniach próbowaliśmy rzutów, które były niecelne. Nasza gra się po prostu nie kleiła – tłumaczy doświadczony rozgrywający.

Taka postawa Stali była wodą na młyn szczecinian. Podopieczni Piotra Frelka byli bardzo skuteczni i niemiłosiernie wykorzystywali każdy błąd mielczan. Wynik do przerwy 20:13 był dobrym odzwierciedleniem boiskowych wydarzeń.

Wszystko zmieniło się po przerwie. Od początku drugiej połowy oglądaliśmy zupełnie inną Stal – grającą szybko, pomysłowo i przede wszystkim skutecznie.

Przewaga Pogoni topniała z minuty na minutę. Trener Frelek brał czas, ale mimo to jego podopieczni nie byli w stanie zatrzymać rozpędzonych mielczan. W 46.minucie Stal po raz pierwszy wyszła na prowadzenie.

Koncert w bramce grał Krzysztof Lipka. Grający trener Stali po raz kolejny udowodnił swój kunszt raz po raz zatrzymując szarżujących bombardierów Pogoni – Arkadiusza Bosego i Mateusza Zarembę.

Emocje sięgnęły zenitu pod sam koniec zawodów. Sędziowie wlepili mielczanom dwie kary dwuminutowe co podpięło pod tlen Pogoń. Gospodarze doszli Stal, a po chwili wyszli na prowadzenie. Kibicie końcówkę oglądali na stojąco i byli przekonani, że ich ulubieńcy dowiozą wygraną do końca.

„Czeczeńcy” jednak po raz kolejny przypomnieli, dlaczego od kilku lat noszą właśnie taki pseudonim. Na 5 sekund przed końcową syreną trafił Mochocki, a po szczecińskiej hali rozległ się jęk zawodu. O wyniku meczu miały rozstrzygnąć rzuty karne.

Te lepiej wykonywali mielczanie, a decydujący rzut oddał Rafał Krupa. Po chwili utonął w objęciach kolegów. 3 punkty pojechały do Mielca.

Sandra Spa Pogoń Szczecin - SPR Stal Mielec 33:33 k. 4:5 (20:13)

Pogoń: Teterycz, Bartosik, Zapora - Radosz 5,Wąsowski, Bereżny 1, Krupa 6, Bosy 5, Biernacki 3, Jedziniak 1, Krysiak 6, Zaremba 4, Gryszka 1, Fedeńczak 1. Trener: Piotr Frelek.

Stal: Wiśniewski, Lipka - Wilk, Krępa 4, Janyst 3, Wypych 2, Skuciński, Mochocki 9, Kłoda, Sarajlić 1, Kawka 7, Chodara 3, Cuzić 4, Krupa, Ćwięka. Trenerzy: Krzysztof Lipka i Tomasz Sondej.

Kary: 6 – 8 min. Sędziowie: Gratunik (Zielona Góra), Wołowicz (Wtórek). Widzów: 900

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie