Co zobaczyła Bronisława, że musiała zginąć? (video)

gkrol
Kto ukrył zwłoki Bronisławy w grobie żołnierza z II wojny światowej? Czy zrobił to morderca? Policja szuka odpowiedzi. Na zdj. mł. asp. Łukasz Gliwa, oficer prasowy jasielskiej policji
Kto ukrył zwłoki Bronisławy w grobie żołnierza z II wojny światowej? Czy zrobił to morderca? Policja szuka odpowiedzi. Na zdj. mł. asp. Łukasz Gliwa, oficer prasowy jasielskiej policji FOT. MAREK DYBAŚ
Udostępnij:
Ktoś, kto ukrył ciało kobiety w żołnierskim grobie, zapewne spodziewał się, że nigdy nie zostanie odnalezione. Przeliczył się.

Zaginęła osiem miesięcy temu. Niedawno jej szczątki znaleziono w żołnierskim grobie z II wojny światowej. Została prawdopodobnie zamordowana. Komu wadziła wędrująca nocą po mieście 65-letnia kobieta?

O tym, że płyta na jednym z grobów na cmentarzu ofiar terroru hitlerowskiego w Warzycach k. Jasła jest uszkodzona, zgłosił mieszkaniec Rzeszowa. Od czasu do czasu jeździ tam zapalić znicz na grobie krewnego kolegi, który mieszka na drugim końcu Polski.

Ostatnio przyjechał 5 listopada. Oburzony poszedł do proboszcza warzyckiej parafii. Stamtąd zadzwonił do wójta gminy Jasło, bo nekropolia jest pod opieką gminy. Po kilku dniach urzędnicy postanowili sprawdzić grób. Jedna z trzech masywnych płyt była uszkodzona. Kiedy ją nieco odsunęli, zauważyli świeżo rozkruszoną ziemię. Wezwali policję.

Zdjęto płytę. Z ziemi wystawała kość. Po wierzchnią warstwą odkryto ludzkie szczątki. Nie mogły pochodzić z II wojny światowej. Prokurator zlecił zbadanie w zakładzie medycyny sądowej w Krakowie. Wstępna ekspertyza - to była kobieta, przyczyna śmierci na razie nieznana.

Poszli śladem domysłów

Znalezione szczątki miały być pochowane jako NN, na koszt gminy. Rano, tuż przed pogrzebem, pochówek wstrzymano.

Policja skojarzyła ten fakt z zaginięciem jaślanki Bronisławy Racławskiej. Była poszukiwana od 25 marca przez rodzinę i policję. Rodzina potwierdziła, że znalezione ze zwłokami ubrania to te, w których kobieta wyszła z domu przed zaginięciem. Czy jest to ciało Bronisławy, ostatecznie potwierdzą badania DNA, ale na wyniki trzeba jeszcze poczekać.

- Dwadzieścia lat pracuję w jasielskiej prokuraturze i jeszcze takiego makabrycznego odkrycia nie było - przyznaje Grażyna Krzyżanowska, prokurator prowadzący sprawę. - To spokojne miasteczko. Jak wszędzie i tu jest jakaś przestępczość. Morderstwa też się zdarzają. Ale takiej sprawy z ukryciem zwłok nie było nigdy.

Śledczy mają już poszlaki. - Sprawdzamy co najmniej cztery wersje wydarzeń - zdradza pani prokurator.

Ludzie ją znali

[obrazek3] Rodzina Bronisławy Racławskiej rozwieszała plakaty ze zdjęciem zaginionej, szukała pomocy u jasnowidza. Do końca wierzyła, że się odnajdzie. (fot. ARCHIWUM RODZINNE)Wszyscy na osiedlu znali panią Bronisławę, przynajmniej z widzenia.

- Czasem nawet kilka razy dziennie widziałem ją, jak szła z mężem do garażu albo sklepu - mówi pan Stanisław, sąsiad z osiedla na którym mieszkała zaginiona Bronisława. - Pewnego dnia przychodzę wieczorem do domu, a tu żona mnie pyta: wiesz, że Racławska się znalazła? Do głowy mi nie przyszło, że w ten sposób. Byłem w szoku.

- To straszne. W naszym mieście taka makabra - kręci głową inny sąsiad, pan Czesław.

Nocami penetrowała miasto

Widok pani Bronisławy o trzeciej nad ranem nie dziwił policjantów. Miała swoje niecodzienne zwyczaje - nocne wędrówki po zakamarkach miasta. W nocy, kiedy zaginęła, też ją widzieli.

25 marca w Wielkanoc swoim zwyczajem pani Bronisława wyszła na miasto. Zawsze po nocnych eskapadach wracała do domu, przebierała się i najczęściej szła na szóstą do kościoła. Tego dnia tam nie dotarła. Do domu też nie wróciła. O dziewiątej rozpoczęły się poszukiwania.

Był nawet jasnowidz

Jeśli coś wiesz…

Policja poszukuje informacji o okolicznościach śmierci mieszkanki Jasła. Jeśli ktoś ma wiedzę na ten temat lub inne informacje, które mogą pomóc w ujęciu zabójcy, proszony jest o kontakt pod numerem tel. 997 lub 017 858-23-27.

Można też przesłać e-maila: a.myrda@podkarpacka.policja.gov.pl

- Sprawdziliśmy dworce, pustostany w mieście i okolicy, studnie, studzienki, kontenery - wylicza nadkomisarz Mariusz Skiba, rzecznik prasowy Podkarpackiego Komendanta Wojewódzkiego Policji w Rzeszowie.

Do policjantów docierały sygnały, że kobietę widziano na dworcu PKS. Przepytali kierowców. I nic. Przeszukano brzegi Wisłoki i Ropy. Dalej nic. Rodzina szukała pomocy u jasnowidza. Wskazał kilka miejsc. Te też sprawdzili. Bez skutku.

- Sprowadziliśmy specjalnie wyszkolonego psa do odnajdywania zwłok z Krakowa - mówi Skiba. I znów bez rezultatu.

Rodzina zwróciła się do jaślan. Zdeklarowała 10 tys. zł nagrody za pomoc w odnalezieniu kobiety. Były zgłoszenia, ale żadne się nie potwierdziły.

Czego świadkiem była pani Bronisława?

Kto ukrył ciało Bronisławy w żołnierskim grobie? Czy dlatego zginęła, że była świadkiem jakiegoś przestępstwa?

Kilka dni przed Wielkanocą było włamanie do sklepu mięsnego przy ul. Baczyńskiego. Wybita szyba, para wynosząca pojemnik z wędlinami. Złodzieje na widok radiowozu rzucili się do ucieczki. Kobietę zatrzymano. Na drugi dzień rano mężczyzna sam zgłosił się na policję.

Owo włamanie widziała pani Bronisława, ale nie przesłuchiwano jej w charakterze świadka. Nie było potrzeby, bo wszystko było jasne. Feralnej nocy, 25 marca, w policyjnych nie ma niczego, co można by powiązać z zaginięciem kobiety.

Morderca pochował ją w grobie żołnierza

Cmentarz, na którym dokonano szokującego odkrycia, położony jest 5 km od domu zaginionej. Teoretycznie mogła tam dotrzeć sama. Ale po co? A może ktoś ją tam podwiózł? Ale po co?

Płyta na grobie jest ciężka. Jedna osoba nie dałaby rady jej zdjąć i położyć z powrotem. Jeśli została zamordowana, to czy na cmentarzu w Warzycach? A może jeszcze w Jaśle i dopiero stąd morderca przewiózł zwłoki i ukrył w grobie żołnierza z II wojny światowej? Pewnie liczył, na to, że rzadko odwiedzany cmentarz to dobre miejsce na ukrycie zwłok. Przeliczył się.

Śledztwo trwa.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 4

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
holmes
Ta pani miała niebezpieczne jak na obecne czasy hobby - chodzenie nocą po mieście. A to niestety pora działania wszelkiej maści bandziorów i złodziei.
J
Julek
Niezły horrorek. mam nadzieję, że nasi "spece" znajdą morderców, no bo jeden jej chyba tam nie wsadził
G
Gość
czy ten wuj na zdjęciu był kiedyś w patrolu policyjnym, a jest ich niedoszłych kapelanów w podkarpackiej policji ponad 100
E
Edward Frankowski
Znów jasnowidz zawiódł. Oni chyba już ciemno widzą. Powinni zabronić takich precederów a jasnowidztwo uznać za zło !!!
Więcej informacji na stronie głównej Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie