Coraz mniej studentów na Podkarpaciu, zwłaszcza w Rzeszowie. Ponad 5 tys. mniej osób na Politechnice Rzeszowskiej. Dlaczego?

Marcin Piecyk
Marcin Piecyk
Ponad 10 tys. studentów "uciekło" z Podkarpacia od 2015 roku. Najwięcej z Politechniki Rzeszowskiej. Dlaczego?
Ponad 10 tys. studentów "uciekło" z Podkarpacia od 2015 roku. Najwięcej z Politechniki Rzeszowskiej. Dlaczego? Krzysztof Kapica
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
O blisko 20 proc. spadła liczba studentów na Podkarpaciu na przestrzeni lat 2015 - 2020. Takie dane przedstawił niedawno Urząd Statystyczny w Rzeszowie. Najwięcej osób straciła Politechnika Rzeszowska, bo w pięć lat „uciekło” z tej uczelni ponad 5 tys. studentów. Co jest tego przyczyną?

O 195 osób mniej studiowało na Podkarpaciu w 2020 w porównaniu z rokiem 2019. Mogłoby się wydawać, że to bardzo niewielki spadek, jednak jeżeli spojrzymy o pięć lat wstecz, zauważymy, że poprzedni rok w porównaniu z 2015 był pod tym względem niezbyt dobry w województwie podkarpackim.

Urząd Statystyczny w Rzeszowie wyliczył, że liczba studentów spadła przez ten czas aż o 18,4 proc., czyli o 10,3 tys. osób. Na 31 grudnia 2020 w naszym województwie studiowało blisko 46 tys. ludzi. Najwięcej na Uniwersytecie Rzeszowskim: 16,2 tys. i Politechnice Rzeszowskiej: 11,3 tys. Ponad połowa (57,1 proc.) studentów na Podkarpaciu to kobiety, a na studiach stacjonarnych było 32,1 tys. osób, podczas gdy na zaocznych było 13,7 tys. osób. Wśród podkarpackich studentów, 2,5 tys. Osób to obcokrajowcy.

Okazuje się, że w ciągu ostatnich pięciu lat najwięcej studentów ubyło w Politechnice Rzeszowskiej: w 2020 roku studiowało tam o 5,3 tys. osób mniej niż w 2015 roku. Prawie tyle samo ubyło łącznie w innych uczelniach na Podkarpaciu.

- Na pewno wpływ na taki stan miał niż demograficzny, ale nie tylko. Na Uniwersytecie Rzeszowskim i innych uczelniach na Podkarpaciu również był spadek, ale niewielki. Największe różnice notuje Politechnika Rzeszowska - mówi Marek Tomczyk z Urzędu Statystycznego w Rzeszowie.

Tylko z 2019 na 2020 liczba studentów PRz zmniejszyła się o ponad 800. Okazuje się, że na innych uczelniach w Rzeszowie ta liczba również się wahała, jednak były to zmiany dość niewielkie.

O 5 tys. mniej studentów Politechnice Rzeszowskiej w pięć lat. Dlaczego?

- Cały czas trzymamy się w okolicach ok. 17 tys. studentów. Był szczytowy moment, że było ich ponad 18 tys., dlatego spadek może być zauważalny. Ale nie jest on dramatycznie niepokojący - tłumaczy dr Maciej Ulita, rzecznik Uniwersytetu Rzeszowskiego.

Podobnie sytuacja miała się w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie.

- Przez te pięć lat, można powiedzieć, że liczba studentów jest taka sama - mówi Grażyna Bochenek, rzecznik WSIiZ.

Co więcej, ta uczelnia znajduje się w raporcie Urzędu Statystycznego ze względu na najwyższą liczbę studentów z zagranicy na Podkarpaciu: w 2020 roku było ich 1,3 tys. Niestety, nie udało nam się skontaktować z Politechniką Rzeszowską, jednak przyczyny tak dużych „ubytków w studentach” zna rzeszowski ekonomista.

- To dotyczy nie tylko Podkarpacia, ale całej Polski. Jest to związane ze zmniejszającą się liczbą młodych ludzi, którzy wchodzą w okres studiów. Największy przyrost naturalny w kraju miał miejsce w latach 80. Było wtedy corocznie ponad 700 tys. żywych urodzeń, a to przekładało się na wysokie wskaźniki jeżeli chodzi o liczbę studentów na początku XXI wieku - tłumaczy dr Krzysztof Kaszuba z Polskiego Towarzystwa Ekonomicznego w Rzeszowie.

Spadek liczby studentów w Rzeszowie: niż demograficzny, emigracje i inne przyczyny

Ekonomista podkreśla, że w późniejszych latach nastąpił drastyczny spadek urodzeń: praktycznie o połowę. Mówi, że miało to bezpośredni wpływ na liczbę studiujących osób. Dodaje, że na Podkarpaciu i tak wskaźnik urodzeń nie był aż tak niski jak w innych częściach Polski. Jako kolejną przyczynę spadku liczby studentów podaje masowe emigracje.

- Większość urodzonych za granicą dzieci studiuje już tam. Kolejna rzecz, część młodych ludzi doszła do wniosku, że nie są im aż tak potrzebne studia. Wiele osób kończy szkołę i od razu idzie do pracy - wyjaśnia dr Kaszuba.

Tłumaczy również, co jest wg niego przyczyną spadku liczby studentów na Politechnice Rzeszowskiej.

- Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego wprowadziło pewne ograniczenia. Na jednego pracownika naukowego mogła przypadać nie większa liczba studentów niż np. 10. Jeśli pracowników nauki na danym kierunku było 10, to można było przyjąć 100 studentów. Na większą liczbę ministerstwo nie dawało dotacji. Wszystkie uczelnie w Polsce musiały to przyjąć, ale że dotyczyło to w głównej mierze uczelni publicznych, Politechnika Rzeszowska musiała tego mocno przestrzegać - mówi ekonomista.

Dodaje też, że tak naprawdę zmniejszona liczba studentów nie ma większego wpływu na podkarpacką gospodarkę.

Wypieramy z naszej świadomości, że jest pandemia KOMENTARZ

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
Emigrant z Rzeszowa
15-20 inżynierów po dyplomie na jedno miejsce pracy w Rzeszowie za 2800 brutto i do tego jeszcze totalny brak nawet takich marnych ofert to jest przyczyna. Ludzie mają starsze rodzeństwo, znajomych, którzy w to weszli i widzą ja jest i nie chcą się męczyć i zarywać nocy nad książką żeby wylądować na długotrwałym bezrobociu bez prawa do zasiłku z dyplomem Politechniki na Podkarpaciu czy w Rzeszowie. Fijołek powinien stworzyć własny grodzki urząd pracy dla Rzeszowa to by wiedział jak jest.
Dodaj ogłoszenie