reklama

Cracovia - Legia 1:2. Kuriozalne błędy gospodarzy dały Legii zwycięstwo [ZDJĘCIA, OPRAWA, KIBICE]

Tomasz Dębek
Tomasz Dębek
Zaktualizowano 
Legia pokonała Cracovię Andrzej Banas / Polska Press
Po dwóch meczach z rzędu bez strzelonego gola Legia Warszawa w końcu trafiła do siatki rywali. W Krakowie strzelali Jarosław Niezgoda i Walerian Gwilia, a Wojskowi pokonali Cracovię 2:1.

Z jednej strony Cracovia, która wygrała trzy poprzednie mecze (z Arką, Lechem i Piastem), z drugiej Legia, która w dwóch ostatnich nie potrafiła strzelić gola (0:0 z Jagiellonią i 0:1 z Wisłą Płock). Zgodnie z prawidłami ekstraklasy, obie serie powinny zostać przerwane.

I zostały. Początek meczu nie porywał, ciekawie zrobiło się po pół godziny. W tym czasie doszło do dwóch wymuszonych zmian (Domagoj Antolić za Cafu w Legii i David Jablonsky za Niko Datkovicia w Cracovii). Jalblonsky nie zdążył dobrze się spocić, a już sprokurował rzut karny faulem na Jarosławie Niezgodzie. Jedenastkę pewnie wykorzystał sam poszkodowany.

Legia przeważała, Pasy nie były w stanie zagrozić bramce 19-letniego Radosława Majeckiego (poza nim w podstawowych jedenastkach znalazło się dwóch nastolatków: 18-letni Michał Karbownik w Legii i rok młodszy od niego Michał Rakoczy z Cracovii). Przez pierwsze 45 minut gospodarze nie zdołali oddać ani jednego celnego strzału.

Po zmianie stron legioniści szybko podwoili przewagę. Duża w tym zasługa obrońców Cracovii, którzy dwukrotnie kopali piłkę prosto w Luquinhasa. Za drugim razem odbiła się od pośladów Brazylijczyka, trafiła pod nogi Waleriana Gwilii, a Gruzin nie miał problemów z wykończeniem akcji strzałem z ostrego kąta.

Jak żart brzmiały wówczas słowa właściciela Cracovii prof. Janusza Filipiaka o tym, że niedzielny mecz z Legią pokaże, czy Pasy są gotowe na walkę o mistrzostwo Polski. Piłkarze Pasów pokazali jednak, że stać ich na przebłyski znakomitej gry. W 66. minucie „rozklepali” obronę Wojskowych jak juniorów. Składną akcję wykończył Mateusz Wdowiak, który posłał piłkę do siatki pomiędzy nogami bezradnego Majeckiego.

W końcówce nie brakowało emocji. Gospodarze uwierzyli w szansę na choćby remis i zaatakowali odważniej. Legioniści też polowali jednak na trzecią bramkę. Sporo szumu robił wprowadzony za Niezgodę Jose Kante. Ani reprezentantowi Gwinei, ani żadnemu z pozostałych zawodników na boisku nie udało się jednak trafić do siatki.

– Pogratulowałem piłkarzom zwycięstwa na trudnym terenie. Ciężko dziś wyobrazić sobie bardziej wymagający wyjazd niż na Cracovię – przyznał po meczu trener Legii Aleksandar Vuković. – Widać było, że drużyna chciała zmazać plamę po ostatnich występach. Mieliśmy trochę szczęścia, ale w poprzednich meczach nam go brakowało – dodał.

– Jeżeli traci się z Legią takie bramki jak my, to nie ma o czym rozmawiać. To były kuriozalne gole, pretensje możemy mieć tylko i wyłącznie do siebie – podsumował z kolei szkoleniowiec Cracovii Michał Probierz.

Dzięki zwycięstwu legioniści awansowali na trzecie miejsce w tabeli. Mają tyle samo punktów co Śląsk, a tylko jeden mniej od liderującej Pogoni. W następnej kolejce podejmą Lechię. Wcześniej czeka ich jednak wyjazd do Niepołomic. W środę zmierzą się tam z Puszczą w meczu I rundy Pucharu Polski. Ich rywale na co dzień grają w I lidze, zajmują miejsce w środku tabeli.

Tego, by nie lekceważyć drużyn z zaplecza ekstraklasy legionistów powinien nauczyć marcowy ćwierćfinał PP. Wtedy po dogrywce pokonał ich Raków Częstochowa, który później awansował do ekstraklasy.

Trwa głosowanie...

Czy w sezonie 2019/20 Legia odzyska mistrzostwo Polski?

ZOBACZ TEŻ:

Jarosław Niezgoda: Nie byłem wyznaczony do karnego, koledzy mi pomogli

Wideo

Materiał oryginalny: Cracovia - Legia 1:2. Kuriozalne błędy gospodarzy dały Legii zwycięstwo [ZDJĘCIA, OPRAWA, KIBICE] - Sportowy24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Umiejętności większości piłkarzy Cracovii to jednak bardzo przeciętne, same miny i gesty trenera Probierza to za mało.

G
Gość

Czy Liquinias będzie miał asystę za odbicie piłki zadem? :)

P
Prawandowski

Najgorszy mecz pasów w tym sezonie. W pierwszej połowie graliśmy jakby przyjechała do nas Barcelona. Hanka beznadziejny, powinien zastąpić go Westenicky

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3