Crasnovia Krasne wraca do gry [OPINIE]

Tomasz Ryzner
Piłkarze Crasnovii Krasne (zielone koszulki) z radością wracają do ligowych zmagań.
Piłkarze Crasnovii Krasne (zielone koszulki) z radością wracają do ligowych zmagań. fot. Krzysztof Kapica
Wszyscy w Crasnovii odetchnęli z ulgą - klub przywrócono do struktur podkarpackiego ZPN-u, zwrócono mu też licencję.

Oznacza to, że około stu piłkarzy, na czele z IV-ligową ekipą trenera Grzegorza Nalepy znów będzie będzie mogło brać udział w rozgrywkach ligowych.

- Informacja dotarła na nas w czasie treningu. Zawodnicy od razu zaczęli się żwawiej ruszać po boisku. Palą się gry - uśmiechał się trener Crasnovii.

- Najważniejsze, że młodzież i dzieci mogą znów normalnie rywalizować - mówi Stanisław Ziaja. Wiceprezes Crasnovii i Kazimierz Lecki, sekretarz klubu, byli w siedzibie podkarpackiego związku, gdy Komisja Odwoławcza na nadzwyczajnym posiedzeniu decydowała o klubie z Krasnego.

- Krótko porozmawialiśmy z członkami komisji, poczekaliśmy pół godziny i usłyszeliśmy werdykt. Zebrała się też Komisja Dyscyplinarna. Efekt jest taki, że związek przestaje się od nas domagać 10 złotych kary.

PZPN pomógł
Związkowej łaskawości dla Crasnovii można się było spodziewać, gdy kilka dni temu na stronie podkarpackiego ZPN-u ukazał się komunikat informujący, że z inicjatywy Kazimierza Grenia, prezesa związku, sprawa Crasnovii zostaje ponownie skierowana do Komisji Odwoławczej.

Powodem miało być zaistnienie nowych okoliczności w danej kwestii. Argument to mało przekonujący. Chodzi raczej o to, że losem Crasnovii zajmował się od jakiegoś czasu PZPN (wysłał do Rzeszowa mediatorów) i zaczął brać jej stronę.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że do klubu dotarło pismo z Warszawy, w którym PZPN zaznaczał, iż podkarpacki ZPN nie miał prawa domagać się 10 tysięcy od klubu, a tym samym nakładać sankcji.

Prezes trzyma fason
Pojawiły się sygnały, że na dzisiejszym posiedzeniu zarządu PZPN-u centrala nakaże przywrócenie Crasnovii do gry.

Kto, jak kto, ale Greń ciężko by przeżył sytuację, w której ktoś, nawet centrala, coś mu każe. W rozmowie z Nowinami podkreślał jednak, że PZPN nie ma prawa niczego narzucić stowarzyszeniu, jakim są wojewódzkie związkowi.

- Presji ze strony Warszawy się nie boję. Nie dlatego komisja zajmie się Crasnovią, że chcę uprzedzić fakty i wyjść z tego twarzą - zapewniał kilka dni temu.

Jakie zatem nowe okoliczności zaistniały? Z Mariuszem Głazowskim, przewodniczącym Komisji Odwoławczej nie udało nam się skontaktować.

Wspomniany komunikat wskazywał jednak, iż sprawa Crasnovii będzie rozpatrywana także dlatego, bo "działaczom związkowym nie jest obojętny rozwój sportu dziecięcego i młodzieżowego na każdym terenie". Brzmi rozczulająco, ale czy ta okoliczność nie istniała tuż przed rozpoczęciem rundy wiosennej, gdy młodzież i dzieci z Crasnovii dowiedziała się, że w żadnej lidze nie zagra?

Crasnovia wraca do gry - w sobotę u siebie podejmie Jedność Niechobrz. Kibice w Krasnem czekali na to od jesieni ubiegłego roku.

Geneza wykluczenia Crasnovii

Latem 2012 roku Benedykt Czajkowski, ówczesny prezes Crasnovii złożył do sądu wniosek o unieważnienie walnego w Podkarpackim ZPN-ie. Związek po wygranej sprawie w I instancji swoimi adwokackimi kosztami (10 tysięcy) obciążył Crasnovię. Klub odwołał się do Warszawy. Kiedy sąd II instancji unieważnił pierwszy wyrok, Czajkowski wniósł do prokuratury pozew o próbę wyłudzenia 10 tysięcy. Związek domagał się 10 tysięcy od klubu. Ten wskazywał, że w konflikcie nie jest stroną, ale w końcu pieniądze wpłacił na konto związku. Zostały one zwrócone klubowi... PZPN uchylił sankcje podkarpackiego związku wobec Crasnovii, ale Komisja Odwoławcza podkarpackiego ZPN-u utrzymała je w mocy.

Wideo

Komentarze 14

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
juzek

Greń nikomu niczego nie odpuści bo to jest burak po hufcu pracy i niema ani ambicji ani honoru , po prostu Polski ZPN przywrócił by i tak Crasnovię . To chce z nas zrobić idiotów jak on kocha młodzież , pytam gdzie był jak ich wyrzucał bezprawnie co udowodnił mu Polski ZPN . Nie miał innego wyjścia i dlatego zaczął być taki dobrotliwy. Jeszcze raz pytam czy te nowe okoliczności to te że centrala dała mu kopa? - należało napisać Panie Greń że tak było bo my i tak wiemy że jest Pan maluczki a będzie jeszcze jak robaczek, mówiłem nie ruszaj Kaziu tego nie będzie ci śmierdziało. Raz komunikat o wywaleniu Crasnovi to znowu komunikat na wniosek Kazia o przywróceniu  kim ty jesteś chłopie , uprawiasz bezprawie ale już nie długo. 

j
janek
W dniu 17.08.2013 o 12:31, Robert napisał:

Ja będę powtarzał cały czas to samo.Ktoś temu "dziecku" dał zapałki a potem larum - pożar.Zmiana prezesa nic nie da, jak jego piewcy schowani za jego plecami robią swoje małe szwindle.Ale jestem przekonany, że oni jako pierwsi zwalą go z tronu aby udowodnić swoją "uczciwośc".Jak robić porządek to nie wystarczy odkurzyć tylko dywan, bo w zakamarkach siedzi największy syf.Jednak dla poprawy pierwszego wrażenia najpierw odkurzmy dywan, a potem przyjdzie czas na przewodniczących wydziałów i komisji. Kierowca MPK jest tak wielkim znawcą prawa, że nadaję się tylko na Komisję Odwoławczą. itd.itd.-Etatowy pracownik związku, jako przewodniczący Komisji Gier.-Członek Komisjii Rewizyjnej robi interesy na związku.-Syn prezesa pracownikiem związku a jego firma ubezpiecza wszystko co związane z związkiem i na dodatek czynny sędzia, jest przewodniczącym Kolegium Sędziów itd.itd.Zarząd patrzy i analizuje czy jeszcze cos można skrobnąc na związku idt. itd.Delegaci - co to takiego, ubezwłasnowolnione barany. Dać banana i limonke oraz to popić wódą na imprezie związkowej i prezes cacy.Trzeba wybrać bo inny da tylko wodę gazowaną zakupioną w "Biedronce"

Całkowicie podzielam Twoje spostrzeżenia , bo masz rację.Najgorsze jest własnie to że te barany dla paru złoty miski zupy i kielicha wódy , wszystko robią żeby dogodzić Greniowi. Myślę że kres Grenia jest bliski a ta hołota co go wspiera zacznie mówić że była zastraszona i nic nie mogła. Dlatego należy wyrzucić wszystkich- ale morze to tylko zrobić komisarz wyborczy bo wtenczas nie będzie matactwa.

Przy wyborach odrazu należy zrobić zapis do statutu że praca w związku jest społeczna , a na zebraniach morze być tylko woda sodowa i paluszki. , a klubom obniżyć maksymalnie opłaty - żeby wszyscy zrozumieli kto jest dla kogo. Do sądu wystąpić o naprawę poniesionych kosztów przez tych Panów z  ich prywatnego majątku.

R
Robert

Ja będę powtarzał cały czas to samo.

Ktoś temu "dziecku" dał zapałki a potem larum - pożar.

Zmiana prezesa nic nie da, jak jego piewcy schowani za jego plecami robią swoje małe szwindle.

Ale jestem przekonany, że oni jako pierwsi zwalą go z tronu aby udowodnić swoją "uczciwośc".

Jak robić porządek to nie wystarczy odkurzyć tylko dywan, bo w zakamarkach siedzi największy syf.

Jednak dla poprawy pierwszego wrażenia najpierw odkurzmy dywan, a potem przyjdzie czas na przewodniczących wydziałów i komisji. 

Kierowca MPK jest tak wielkim znawcą prawa, że nadaję się tylko na Komisję Odwoławczą. itd.itd.

-Etatowy pracownik związku, jako przewodniczący Komisji Gier.

-Członek Komisjii Rewizyjnej robi interesy na związku.

-Syn prezesa pracownikiem związku a jego firma ubezpiecza wszystko co związane z związkiem i na dodatek czynny sędzia, jest przewodniczącym Kolegium Sędziów itd.itd.

Zarząd patrzy i analizuje czy jeszcze cos można skrobnąc na związku idt. itd.

Delegaci - co to takiego, ubezwłasnowolnione barany. Dać banana i limonke oraz to popić wódą na imprezie związkowej i prezes cacy.

Trzeba wybrać bo inny da tylko wodę gazowaną zakupioną w "Biedronce"

 

 

M
Mściwuj
W dniu 14.08.2013 o 09:22, wuj napisał:

Prawda jest taka. Prawnicy PZPN nie pozstawili suchej nitki na decyzjach Podkarpackiego ZPN. Greń nie miał wyjscia, aby wyjśc z jako taką twarzą z tej nieciekawej i kompromitującej go sytuacji i nakazał KO ponowne rozpatrzenie. Gdyby tego nie zrobił jutro zrobiłby to zarząd PZPN. Podkarpacki ZPN jest członkiem PZPN i cetrala może ingerować w jego edcyzje, choćby jako kolejny organ odwoławczy. Póki co obowiązują regulaminy i Greń nie jest żadna wyrocznią. Co najwyżej może taką być w domu. Greń na zarządzie PZPN przegrał już kilka spraw, w tym osobiste, indywidualne tyczące Podkarpacia oraz ludzi od nas. Tylko na Podkarpaciu boimy się tego kolesia. W Polsce uchodzi za zawadiakę, ale nie mającego wpływu na politykę piłkarską. Boniek kazał bawić mu się futsalem i nie przeszkadzać. Szczególnie po niedawnej awanturze o syna - sędziego. Zreszta widać wyraźnie, ze Greń jest w małych opałach, gdyż próbuej odświeżać dobre kontakty nawet z niedawnymi wrogami.

Tak ~wuj~m RACJĘ. sPADAJĄ JEGO NOTOWANIA W CENTRALI WARSZAWSKIEJ. tYLKO pADEWSKI Z WROCŁAWIA JEST ZA NIM. TO TEN CO TEŻ KLUBOWI JEDNEMU SPRAWIAŁ KŁOPOTY PODOBNE DO CRASNOVII. tRZY SPEKTAKULARNE PORAŻKI BARONA PODKARPACKIEGO - TO SPADEK SYNA - SĘDZIEGO DO ii LIGI, BRAK LICENCJI DLA rESOVII NA ii LIGĘ, KONIECZNOŚĆ PRZYWRÓCENIA cRASNOVII DO GRY. A WYDAWAŁO SIE, ŻE WSZYSTKO MOŻE. TYMCZASEM TYLKO MIELeNIE JĘZOREM POZOSTAŁO

z
zażenowany
W dniu 16.08.2013 o 14:22, Robert napisał:

Do d.upy z tym wszystkim.Zapytać się jakie dodatkowe okoliczności "zmusiły" prezesiunia i smieszną komisyjkę odwoławczą do zmiany decyzji odnośnie "Crasnovii"- cisza.Czy to jest jawność tak głoszona przez super Grenia.Dzienikarze też są śmieszni, nie dociekają sedna sprawy, tylko czekają na gotowe.Totalna parodia - Zarządy klubów to wielkie cykory, krytyka ogólna ale jak przyjdzie stanąć z odkrytą przyłbicą to cisza. Czajkowski przynajmiej miał jaja i pokazał jak trzeba rozmawiać z buraczanym związkiem a w tym przypadku sprawdza się - " I Herkuses d*** kiedy ludzi kupa"

Panie Robercie dziennikarze nie śpią ale od tego buraka Grenia się nic nie dowiesz , dlatego więcej ciekawych informacji dowiecie się w Poniedziałkowych Nowinach jest zapowiedz. Ma Pan rację najpierw wyrzuca i wszystko robi żeby Crasnovia nie wróciła do gry , ale jak zobaczył że zrobi to za niego Polski ZPN

od razu zrobił się taki dobruńki i zaczęło mu zależeć na młodzieży a gdzie był wcześniej jak ich wyrzucił?

Myśli że wszyscy oprócz niego to matoły i mu uwierzą - parodia.Teraz to tylko czekać kiedy jego wyrzucą, chyba że wcześniej się wreszcie powiesi.

R
Robert

Do d.upy z tym wszystkim.

Zapytać się jakie dodatkowe okoliczności "zmusiły" prezesiunia i smieszną komisyjkę odwoławczą do zmiany decyzji odnośnie "Crasnovii"- cisza.

Czy to jest jawność tak głoszona przez super Grenia.

Dzienikarze też są śmieszni, nie dociekają sedna sprawy, tylko czekają na gotowe.

Totalna parodia - Zarządy klubów to wielkie cykory, krytyka ogólna ale jak przyjdzie stanąć z odkrytą przyłbicą to cisza. Czajkowski przynajmiej miał jaja i pokazał jak trzeba rozmawiać z buraczanym związkiem a w tym przypadku sprawdza się - " I Herkuses d*** kiedy ludzi kupa"

 

 

G
Gość
W dniu 14.08.2013 o 10:48, budziwój napisał:

Wieść gminna niesie, że Kazek za rok wysatruje na wójta gmina i dlatego zmienił front.

Bron cie Panie Boże , morze dostał by "0" głosów bo nawet nie jest zameldowany i nie mógł by głosować na siebie.

b
budziwój

Wieść gminna niesie, że Kazek za rok wysatruje na wójta gmina i dlatego zmienił front.

w
wuj

Prawda jest taka. Prawnicy PZPN nie pozstawili suchej nitki na decyzjach Podkarpackiego ZPN. Greń nie miał wyjscia, aby wyjśc z jako taką twarzą z tej nieciekawej i kompromitującej go sytuacji i nakazał KO ponowne rozpatrzenie. Gdyby tego nie zrobił jutro zrobiłby to zarząd PZPN. Podkarpacki ZPN jest członkiem PZPN i cetrala może ingerować w jego edcyzje, choćby jako kolejny organ odwoławczy. Póki co obowiązują regulaminy i Greń nie jest żadna wyrocznią. Co najwyżej może taką być w domu. Greń na zarządzie PZPN przegrał już kilka spraw, w tym osobiste, indywidualne tyczące Podkarpacia oraz ludzi od nas. Tylko na Podkarpaciu boimy się tego kolesia. W Polsce uchodzi za zawadiakę, ale nie mającego wpływu na politykę piłkarską. Boniek kazał bawić mu się futsalem i nie przeszkadzać. Szczególnie po niedawnej awanturze o syna - sędziego. Zreszta widać wyraźnie, ze Greń jest w małych opałach, gdyż próbuej odświeżać dobre kontakty nawet z niedawnymi wrogami.

 

007

Pzpn pokazał "Dyżmie" gdzie jego miejsce.

Ciekawy jestem jaki będzie cd.

Porażka prezesika boli jak cholera, pewnie szaleje i szuka zemsty. 

z
zniesmaczony

Poznali się w Warszawie na tym niemocie , dlatego zrobił się taki dobruńki bo i tak już Warszawska zadecydowała że więcej Greń nie będzie ich robił w bambuko.

W tamtej kadencji najeżdżał na Latę teraz zacznie to robić niedługo  z Bońkiem . 

I znowu oszust powie że się pomylił? .

z
zadowolony

Tu niema co się śmiać tylko trzeba zapłakać nad tą niemotą że ośmiesza siebie to nie dziwota ale całe Podkarpacie. Jak już ktoś wcześniej napisał ze te zapałki mu jednak ktoś wręczył a teraz podpala kogo się da. Toto trzeba usunąć jak najszybciej żeby już więcej nie robiło smrodu i wstydu. 

Gdzie są te jego lizusy pewnie pochowali się po kątach , ale po rozprawie powyciągamy wszystkich i zastosujemy zbiorową odpowiedzialność tak jak to robi Greń i za żebro i na hak i zimna woda.

G
Gość

Wystraszył się i odwiesza, narobił syfu  , śmiechu warci ojciec i synek...Bez komentarza...

k
klarnet

greniu ty zawsze syfu narobisz, wstyd mi że jestem z podkarpacia przez takich jak ty

Dodaj ogłoszenie