Crasnovia nie będzie odwoływać się do Trybunału

Marcin Jastrzębski
Pojedynek w Zurawicy przechodzi do historii ze względu na swoje "walkowerowe" dogrywki.
Pojedynek w Zurawicy przechodzi do historii ze względu na swoje "walkowerowe" dogrywki. fot. Paweł Bugira
Nie będzie dalszej części walkowerowego zamieszania wokół meczu Żurawianka - Crasnovia. Klub z Krasnego najpierw (decyzją Wydziału Gier) zyskał punkty walkowerem, następnie stracił je po tym jak sprawą zajęła się Komisja Odwoławcza Podkarpackiego ZPN-u.

Utrzymany został wynik z boiska (1-0 dla Żurawicy), który w ostatecznym rozrachunku ratuje Żurawiankę przed spadkiem. Crasnovii przysługiwało odwołanie w ciągu 30 dni od otrzymania decyzji (uchwalonej 31 maja) do Związkowego Trybunału Piłkarskiego PZPN-u.

Zainteresowany "odchudzeniem" Żurawianki z trzech punktów był Sokół Nisko., który po ewentualnym odjęciu punktów rywalowi z Żurawicy utrzymałby się w IV lidze.

- Były oferty z Niska, ale zdecydowaliśmy, że nie będziemy zagęszczać atmosfery wokół IV ligi - tłumaczy Benedykt Czajkowski, prezes Crasnovii.

Wideo

Komentarze 11

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Krasne
A jakie kartki nałapał? Czy Pan to wreszcie zrozumie? Komunikat Komisji Gier Podokręgu w Rzeszowie z dnia 15.10.2010 r. zawiera listę zawodników, którzy mają obowiązek odsiadki za 4 żółte kartki i w nim nie ma Śledzia! Zatem nie otrzymał on kary odsiadki za 4 żółte kartki. Drugi komunikat z tego samego dnia i tej samej komisji zawiera listę zawodników którzy mają obowiązek odsiadki za czerwoną kartkę. Wykazano tam pięciu zawodników, w tym Śledzia o karze 3 meczy odsiadki. Czterem wyznaczono początek odbywania kary na dzień 18.10.2010 r. (w tym Śledziowi) a jednemu datę wsteczną z dniem 11.10.2010 r. Regulaminy rozgrywek wszystkich szczebli wyraźnie powiadają, że początek kary musi nastąpić od najbliższego meczu po jej nałożeniu. Tu dwukrotnie złamano regulamin opracowany przez samych siebie. Najbliższy mecz miał miejsce w dniu 17.10.2010 r. i nie wolno było wyznaczać początek kary w poniedziałek dnia 18.10.2010 r. tylko od soboty dnia 16.10.2010 r. Śledź w dniu 17.10.2010 r. odsiedział karę. Kolejne kary odsiedział w dniach 24 i 31.10.2010 r. Zatem Komunikat z dnia 10.12.2010 r. słusznie nie wykazał Śledzia, na którego ciąży obowiązek odsiadki wiosną 2011 r. Z powyższych komunikatów jasno wynika, że po pierwsze: Śledź nie miał czterech żółtych kartek i nie miał obowiązku odsiadki za żółte kartki, a miał obowiązek odsiadki trzech meczy za kartkę czerwoną, co zresztą odpokutował. Po drugie: Wydział Gier Podkarpackiego ZPN nie był od tego aby nastawiać wnyki na kluby i czyhać w ukryciu naganiając klub na wpadkę jak dziką zwierzynę na cel myśliwego. Jego podstawowym obowiązkiem jest przestrzeganie regulaminu, który sam opracował, przestrzegania polskiego prawodawstwa. Żurawianka ujawniła przekręt, ujawniła łamanie regulaminów, łamanie polskiego prawodawstwa, który jest wyższej rangi niż statut związku i jego regulaminy. Żaden regulamin jakiejkolwiek organizacji nie może zawierać postanowień sprzecznych z ustawami wyższej rangi. W konkretnym przypadku złamano tą zasadę poprzez orzekanie w sprawach gdzie jest się stroną. Pan powtarza jak mantrę, że za kartki musiał odsiedzieć. Proszę przyjąć do wiadomości, że nie musiał odsiedzieć bo ich nie miał, co zresztą potwierdza komunikat z dnia 10.12.2010 r. Odsiedział karę taką, jaką otrzymał. Czy to takie trudne do zrozumienia? Widocznie dla Pana tak!

Greń wypier***aj z PZPN bo takiego debija świat dawno nie widział z tą swoją je***ą Komisją Gier bo jesteście nieudacznikami.
K
Kazimierz
Panie Greń popieram z tego z góry jest pan cymbał gamoń i deb*** razem z ta całą waszą komisją. Piszecie jakieś poje***e artykuły przepisy i tak ich nie stosujecie. Wyraźnie pisze zawodnik który załapał kartki powinien pauzować i koniec kropka bez względu czy zmienia barwy czy nie. Więc z tego wynika że wy zawaliliście cała sprawę i powinniście dostać ''po łbie'' a każdego po kolei wywalić na czele z Panem Panie Greń banda deb***i!!! Sprowadzacie Polską Piłkę na dno!!

A jakie kartki nałapał? Czy Pan to wreszcie zrozumie? Komunikat Komisji Gier Podokręgu w Rzeszowie z dnia 15.10.2010 r. zawiera listę zawodników, którzy mają obowiązek odsiadki za 4 żółte kartki i w nim nie ma Śledzia! Zatem nie otrzymał on kary odsiadki za 4 żółte kartki. Drugi komunikat z tego samego dnia i tej samej komisji zawiera listę zawodników którzy mają obowiązek odsiadki za czerwoną kartkę. Wykazano tam pięciu zawodników, w tym Śledzia o karze 3 meczy odsiadki. Czterem wyznaczono początek odbywania kary na dzień 18.10.2010 r. (w tym Śledziowi) a jednemu datę wsteczną z dniem 11.10.2010 r. Regulaminy rozgrywek wszystkich szczebli wyraźnie powiadają, że początek kary musi nastąpić od najbliższego meczu po jej nałożeniu. Tu dwukrotnie złamano regulamin opracowany przez samych siebie. Najbliższy mecz miał miejsce w dniu 17.10.2010 r. i nie wolno było wyznaczać początek kary w poniedziałek dnia 18.10.2010 r. tylko od soboty dnia 16.10.2010 r. Śledź w dniu 17.10.2010 r. odsiedział karę. Kolejne kary odsiedział w dniach 24 i 31.10.2010 r. Zatem Komunikat z dnia 10.12.2010 r. słusznie nie wykazał Śledzia, na którego ciąży obowiązek odsiadki wiosną 2011 r. Z powyższych komunikatów jasno wynika, że po pierwsze: Śledź nie miał czterech żółtych kartek i nie miał obowiązku odsiadki za żółte kartki, a miał obowiązek odsiadki trzech meczy za kartkę czerwoną, co zresztą odpokutował. Po drugie: Wydział Gier Podkarpackiego ZPN nie był od tego aby nastawiać wnyki na kluby i czyhać w ukryciu naganiając klub na wpadkę jak dziką zwierzynę na cel myśliwego. Jego podstawowym obowiązkiem jest przestrzeganie regulaminu, który sam opracował, przestrzegania polskiego prawodawstwa. Żurawianka ujawniła przekręt, ujawniła łamanie regulaminów, łamanie polskiego prawodawstwa, który jest wyższej rangi niż statut związku i jego regulaminy. Żaden regulamin jakiejkolwiek organizacji nie może zawierać postanowień sprzecznych z ustawami wyższej rangi. W konkretnym przypadku złamano tą zasadę poprzez orzekanie w sprawach gdzie jest się stroną. Pan powtarza jak mantrę, że za kartki musiał odsiedzieć. Proszę przyjąć do wiadomości, że nie musiał odsiedzieć bo ich nie miał, co zresztą potwierdza komunikat z dnia 10.12.2010 r. Odsiedział karę taką, jaką otrzymał. Czy to takie trudne do zrozumienia? Widocznie dla Pana tak!
h
haha
Jeżeli Pan w takich słowach wyzywa szefa Podkarpackiego ZPN, to pokazuje się Pan sam nie tylko cymbałem i gamoniem, ale przede wszystkim chamem. Po pierwsze, nie jest nieprawdą, że decyzję o przywróceniu wyniku z boiska podjął Greń bo decyzja ta padła orzeczeniem Komisji Odwoławczej a nie Grenia! Po drugie, nie zna Pan całej sytuacji, choć kilkakrotnie przedstawiałem ją. Podstawową sprawą w tym zamieszaniu były (delikatnie mówiąc) błędy Komisji Gier i Komisji Dyscypliny Podokręgu ZPN w Rzeszowie oraz Wydziału Gier i Wydziału Dyscypliny Podkarpackiego ZPN. Zatem nie były to błędy Żurawianki. Dlaczego za własne błędy wydział ma karać klub? Tu jest meritum sprawy: 1)zgodnie z polskim prawodawstwem nie wolno karać tego, który nie jest sprawcą zdarzenia, 2) sprawca zdarzenie nie może być sędzia we własnej sprawie czyli Wydział Gier nie miał prawa orzekać o walkowerze, a tym bardziej jego podtrzymywać! Na podstawie Komunikatu Komisji Gier Podokręgu ZPN w Rzeszowie z dnia 10.12.2010 r. na Śledziu nie ciążyły wiosną 2011 r. żadne zobowiązania karne, czyli ów zawodnik miał prawo grać w dniu 19.03.2011 r. Były też dwa poprzednie komunikaty, które łamały w sposób ewidentny postanowienia regulaminów rozgrywek wszystkich szczebli! Czy to trafia Panu do świadomości? Jeżeli trafia, to na jakiej podstawie Pan pisze, że Śledź miał pauzować, skoro władze związkowe stwierdziły jeszcze w grudniu 2010 r., że jest czysty i może grać? Jeżeli nawet był to błąd Komisji Gier Podokręgu ZPN w Rzeszowie, to dlaczego Pan Butryn nawet z racji nadzoru mając pięć miesięcy czasu błędu nie wyprostował i nie wyciągnął stosownych wniosków? Na jakiej podstawie Pan Butryn orzekł walkower dla Crasnovii i na jakiej podstawie podtrzymał walkower? Przecież on nie miał prawa orzekać bo był stroną! Polskie prawodawstwo powiada jednoznacznie, że każda decyzja podjęta ze złamaniem prawa jest od samego początku nieważna! Na tej podstawie stwierdzam jednoznacznie, że decyzja o przyznaniu walkowera od samego początku była nieważna! Bez względu na to czy Pan to zrozumie czy też nie, nie ma Pan prawa znieważać człowieka bo sam o sobie daje świadectwo, a ja to świadectwo tylko odczytałem.

Panie Greń popieram z tego z góry jest pan cymbał gamoń i deb*** razem z ta całą waszą komisją. Piszecie jakieś poje***e artykuły przepisy i tak ich nie stosujecie. Wyraźnie pisze zawodnik który załapał kartki powinien pauzować i koniec kropka bez względu czy zmienia barwy czy nie. Więc z tego wynika że wy zawaliliście cała sprawę i powinniście dostać ''po łbie'' a każdego po kolei wywalić na czele z Panem Panie Greń banda deb***i!!! Sprowadzacie Polską Piłkę na dno!!
C
Cezary Kowalski
Jeżeli Pan w takich słowach wyzywa szefa Podkarpackiego ZPN, to pokazuje się Pan sam nie tylko cymbałem i gamoniem, ale przede wszystkim chamem. Po pierwsze, nie jest nieprawdą, że decyzję o przywróceniu wyniku z boiska podjął Greń bo decyzja ta padła orzeczeniem Komisji Odwoławczej a nie Grenia! Po drugie, nie zna Pan całej sytuacji, choć kilkakrotnie przedstawiałem ją. Podstawową sprawą w tym zamieszaniu były (delikatnie mówiąc) błędy Komisji Gier i Komisji Dyscypliny Podokręgu ZPN w Rzeszowie oraz Wydziału Gier i Wydziału Dyscypliny Podkarpackiego ZPN. Zatem nie były to błędy Żurawianki. Dlaczego za własne błędy wydział ma karać klub? Tu jest meritum sprawy: 1)zgodnie z polskim prawodawstwem nie wolno karać tego, który nie jest sprawcą zdarzenia, 2) sprawca zdarzenie nie może być sędzia we własnej sprawie czyli Wydział Gier nie miał prawa orzekać o walkowerze, a tym bardziej jego podtrzymywać! Na podstawie Komunikatu Komisji Gier Podokręgu ZPN w Rzeszowie z dnia 10.12.2010 r. na Śledziu nie ciążyły wiosną 2011 r. żadne zobowiązania karne, czyli ów zawodnik miał prawo grać w dniu 19.03.2011 r. Były też dwa poprzednie komunikaty, które łamały w sposób ewidentny postanowienia regulaminów rozgrywek wszystkich szczebli! Czy to trafia Panu do świadomości? Jeżeli trafia, to na jakiej podstawie Pan pisze, że Śledź miał pauzować, skoro władze związkowe stwierdziły jeszcze w grudniu 2010 r., że jest czysty i może grać? Jeżeli nawet był to błąd Komisji Gier Podokręgu ZPN w Rzeszowie, to dlaczego Pan Butryn nawet z racji nadzoru mając pięć miesięcy czasu błędu nie wyprostował i nie wyciągnął stosownych wniosków? Na jakiej podstawie Pan Butryn orzekł walkower dla Crasnovii i na jakiej podstawie podtrzymał walkower? Przecież on nie miał prawa orzekać bo był stroną! Polskie prawodawstwo powiada jednoznacznie, że każda decyzja podjęta ze złamaniem prawa jest od samego początku nieważna! Na tej podstawie stwierdzam jednoznacznie, że decyzja o przyznaniu walkowera od samego początku była nieważna! Bez względu na to czy Pan to zrozumie czy też nie, nie ma Pan prawa znieważać człowieka bo sam o sobie daje świadectwo, a ja to świadectwo tylko odczytałem.

Jakie błedy Komisji Gier !!! nie róbcie sobie jaja panie Kaziu !!!
K
Kazimierz
Panie Greń jest pan cymabł, gamoń i deb*** tyle panu powiem. Jak można takiego chu** trzymać w Podkarpackim ZPN tylko w Polsce takie rzeczy są możliwe. Ten człowiek się kompromituje na tym stanowisku i przez takiego gamonia Zurawica się utrzyma. Albo ten Pan Greń nie umie czytać albo nie rozumie co pisze w ustawie PZPN jest jak ktoś powinien pauzować to pauzuje bez względu czy zmienia barwy klubowe, proste a to co ktoś powiedział Żurawicy to nie powinno kogokolwiek interesować.

Jeżeli Pan w takich słowach wyzywa szefa Podkarpackiego ZPN, to pokazuje się Pan sam nie tylko cymbałem i gamoniem, ale przede wszystkim chamem. Po pierwsze, nie jest nieprawdą, że decyzję o przywróceniu wyniku z boiska podjął Greń bo decyzja ta padła orzeczeniem Komisji Odwoławczej a nie Grenia! Po drugie, nie zna Pan całej sytuacji, choć kilkakrotnie przedstawiałem ją. Podstawową sprawą w tym zamieszaniu były (delikatnie mówiąc) błędy Komisji Gier i Komisji Dyscypliny Podokręgu ZPN w Rzeszowie oraz Wydziału Gier i Wydziału Dyscypliny Podkarpackiego ZPN. Zatem nie były to błędy Żurawianki. Dlaczego za własne błędy wydział ma karać klub? Tu jest meritum sprawy: 1)zgodnie z polskim prawodawstwem nie wolno karać tego, który nie jest sprawcą zdarzenia, 2) sprawca zdarzenie nie może być sędzia we własnej sprawie czyli Wydział Gier nie miał prawa orzekać o walkowerze, a tym bardziej jego podtrzymywać! Na podstawie Komunikatu Komisji Gier Podokręgu ZPN w Rzeszowie z dnia 10.12.2010 r. na Śledziu nie ciążyły wiosną 2011 r. żadne zobowiązania karne, czyli ów zawodnik miał prawo grać w dniu 19.03.2011 r. Były też dwa poprzednie komunikaty, które łamały w sposób ewidentny postanowienia regulaminów rozgrywek wszystkich szczebli! Czy to trafia Panu do świadomości? Jeżeli trafia, to na jakiej podstawie Pan pisze, że Śledź miał pauzować, skoro władze związkowe stwierdziły jeszcze w grudniu 2010 r., że jest czysty i może grać? Jeżeli nawet był to błąd Komisji Gier Podokręgu ZPN w Rzeszowie, to dlaczego Pan Butryn nawet z racji nadzoru mając pięć miesięcy czasu błędu nie wyprostował i nie wyciągnął stosownych wniosków? Na jakiej podstawie Pan Butryn orzekł walkower dla Crasnovii i na jakiej podstawie podtrzymał walkower? Przecież on nie miał prawa orzekać bo był stroną! Polskie prawodawstwo powiada jednoznacznie, że każda decyzja podjęta ze złamaniem prawa jest od samego początku nieważna! Na tej podstawie stwierdzam jednoznacznie, że decyzja o przyznaniu walkowera od samego początku była nieważna! Bez względu na to czy Pan to zrozumie czy też nie, nie ma Pan prawa znieważać człowieka bo sam o sobie daje świadectwo, a ja to świadectwo tylko odczytałem.
K
Krasne
Z pewnych źródeł wiem że pan Czajkowski Benedykt współpracuje z Kazimierzem Greniem i nie chce mu robić koło pióra. Bo Prezes Crasnovii wie że sprawę ma w Warszawie wygraną, bo nie lubią tam Grenia i przychylili by się do walkowera dla Krasnego. Tak właśnie Krasne i Prezes tego klubu załatwiło Nisko i to bez mydełka

głupoty gadasz skoro Greń by tak lubiał Czajkowskiego to by mu walkowera nie zabrał a to że Czajkowski jest złym prezesem to nie moja wina przez niego Krasne nie zaliczyło awansu i wg on tą drużynę sprowadza na dno np. mecz w Nowej Dębie został sprzedany i są na to świadkowie wystarczyło popatrzeć na mecz jak by nie to że sprzedali mecz to Nowa Dęba dostała tak jak ostatnio 5-1!!
z
znawca piłki

Z pewnych źródeł wiem że pan Czajkowski Benedykt współpracuje z Kazimierzem Greniem i nie chce mu robić koło pióra. Bo Prezes Crasnovii wie że sprawę ma w Warszawie wygraną, bo nie lubią tam Grenia i przychylili by się do walkowera dla Krasnego. Tak właśnie Krasne i Prezes tego klubu załatwiło Nisko i to bez mydełka

J
Juliusz Górski

Jeżeli ktoś się chce uśmiać, a do tego zapłakać i zauważyć jak wiele jest kłamstw na stronie Podokręgu Pilki Nożnej Rzeszów to niech zobaczy:
Oto przykład:

KOMISJA GIER

Hubert Polak
p.o. Przewodniczącego
A-3
Czyż Bronisław
A - II T - 21
Gruszczyński Paweł
A-1 , T-22
Hajduk Kamil
T-29
Jamrozek Krzysztof
T - 24 T-28
------------------
Kl.O sen. T-25
------------------
B-4, T-23
Marczydło Krzysztof
B-2, PP
Nawłoka Konrad
T - 19
Oreńczuk Zdzisław
T - 14 T - 15, T-16
Ożóg Stanisław
B - III, T-20
Siwa Stanisław
T-17, T-18

I tak po kolei: Hubert Polak nie ma czasu na bycie przewodniczącym, czy nawet p.o. - nie idzie się do niego dodzwonić i nic nie wie.
Kl.O sen. T-25 - chyba nie jest weryfikowana, bo nie ma tu żadnego nazwiska. A więc wolna amerykanka !!!!
Marczydło Krzysztof na pewno nie weryfikuje Pucharu Polski jak to jest zapisane, bo dzwoniłem do niego zapytać się kiedy startuje a on nie wie, bo od 2 lat nie intersuje się Pucharem Polski w Okręgu.
Ożóg Stanisław - nie weryfikuje nic, ponieważ jest za granicą, więc jak może coś weryfikować skoro go w kraju nie ma !!!!????
Oreńczuk Zdzisław na pewno nie weryfikuje T-16, ponieważ dzwonione było do niego i on się tym nie zajmjuje !!!!!
Siwa Sławomir - już dawno (zaraz po Gąsiorze) zrezygnował z weryfikacji.

I CO POWIECIE NA NIEAKTUALNĄ STRONĘ PODOKRĘGU ????

J
Juliusz Górski

Jeżeli ktoś się chce uśmiać, a do tego zapłakać i zauważyć jak wiele jest kłamstw na stronie Podokręgu Pilki Nożnej Rzeszów to niech zobaczy:
Oto przykład:

KOMISJA GIER

Hubert Polak
p.o. Przewodniczącego
A-3
Czyż Bronisław
A - II T - 21
Gruszczyński Paweł
A-1 , T-22
Hajduk Kamil
T-29
Jamrozek Krzysztof
T - 24 T-28
------------------
Kl.O sen. T-25
------------------
B-4, T-23
Marczydło Krzysztof
B-2, PP
Nawłoka Konrad
T - 19
Oreńczuk Zdzisław
T - 14 T - 15, T-16
Ożóg Stanisław
B - III, T-20
Siwa Stanisław
T-17, T-18

I tak po kolei: Hubert Polak nie ma czasu na bycie przewodniczącym, czy nawet p.o. - nie idzie się do niego dodzwonić i nic nie wie.
Kl.O sen. T-25 - chyba nie jest weryfikowana, bo nie ma tu żadnego nazwiska. A więc wolna amerykanka !!!!
Marczydło Krzysztof na pewno nie weryfikuje Pucharu Polski jak to jest zapisane, bo dzwoniłem do niego zapytać się kiedy startuje a on nie wie, bo od 2 lat nie intersuje się Pucharem Polski w Okręgu.
Ożóg Stanisław - nie weryfikuje nic, ponieważ jest za granicą, więc jak może coś weryfikować skoro go w kraju nie ma !!!!????
Oreńczuk Zdzisław na pewno nie weryfikuje T-16, ponieważ dzwonione było do niego i on się tym nie zajmjuje !!!!!
Siwa Sławomir - już dawno (zaraz po Gąsiorze) zrezygnował z weryfikacji.

I CO POWIECIE NA NIEAKTUALNĄ STRONĘ PODOKRĘGU ????

Ż
Żurałka

aha.

M
Michał-podkar.

Panie Greń jest pan cymabł, gamoń i deb*** tyle panu powiem. Jak można takiego chu** trzymać w Podkarpackim ZPN tylko w Polsce takie rzeczy są możliwe. Ten człowiek się kompromituje na tym stanowisku i przez takiego gamonia Zurawica się utrzyma. Albo ten Pan Greń nie umie czytać albo nie rozumie co pisze w ustawie PZPN jest jak ktoś powinien pauzować to pauzuje bez względu czy zmienia barwy klubowe, proste a to co ktoś powiedział Żurawicy to nie powinno kogokolwiek interesować.

Dodaj ogłoszenie