Ćwierćfinał Pucharu Polski. Asseco Resovia Rzeszów gra dziś z PGE Skrą Bełchatów. Forma, statystyka i historia przemawiają za Skrą

Marek Bluj
Krzysztof Kapica
Udostępnij:
Dziś w Bełchatowie PGE Skra i Asseco Resovia zmierzą się w ćwierćfinale Pucharu Polski. Zwycięzca awansuje do turnieju finałowego we Wrocławiu.

- Trzymamy głowy do góry, spróbujemy wygrać ze Skrą - zapewnia Aleksander Śliwka, przyjmujący rzeszowskiej drużyny, która nowy rok rozpoczęła od przykrej porażki 1:3 z Dafi Społem Kielce, outsiderem PlusLigi.

Bełchatowianie po pierwszym tegorocznym zwycięstwie 3:1 z Treflem w Gdańsku mają dobre humory i ze spokojem czekają na starcie z Resovią. Zajmują drugie miejsce w tabeli i mimo, że ich kapitan Mariusz Wlazły podkreśla, iż puchar to inna bajka niż liga, bo decyduje tylko jeden mecz i tak trzeba się mieć na baczności, to od gospodarzy emanuje pewność siebie.

Resoviacy - traktują Puchar Polski bardzo poważnie - i zapewne gospodarzom nie odpuszczą. Komu, jak komu, ale nie Skrze, która uchodzi za murowanego faworyta dzisiejszej konfrontacji. Nic dziwnego, bo bełchatowianie zachowali dawny poziom i wciąż utrzymują się w górnej strefie siatkówki, zaś Asseco Resovia spuściła z tonu.

Dla podopiecznych trenera Andrzeja Kowala, który ma do dyspozycji wszystkich graczy, dzisiejszy mecz będzie sprawdzianem ich rzeczywistych możliwości na obecnym etapie sezonu, bo Skra to dla wszystkich surowy egzaminator. Dla Resovii szczególny. W hali Energia i przed telewizorami Stacji Polsat Sport, która przeprowadzi na żywo relację z tego ćwierćfinału, kibice zobaczą kolejną odsłonę rywalizacji bełchato-wsko-rzeszowskiej, siatkarski klasyk. Miejmy nadzieję, że nasi siatkarze wyczyścili głowy i staną dziś wieczorem do boju z gospodarzami (początek o godzinie 18), jak równy z równym. Na to liczymy.

Forma, statystyka i historia przemawiają za Skrą. W historii Pucharu Polski PGE Skra i Asseco Resovia spotykały się się sześciokrotnie. Resovia wygrała tylko raz - 23 grudnia 2009 roku na Podpromiu - 3:0. W rewanżu w Bełchatowie zwyciężyła Skra 3:1, ale to rzeszowski zespół awansował do turnieju finałowego.

W pozostałych ćwierćfinałach grać będą: Krispol Września z Zaksą Kędzierzyn-Koźle, Stal Nysa z Treflem Gdańsk, Onico Warszawa z Jastrzębskim Węglem. Zwycięzcy awansują do turnieju finałowego, który zostanie rozegrany w Hali Stulecia we Wrocławiu w dniach 27-28 stycznia. Lepszy z tej pary Skra - Resovia 27 stycznia o 17.30 zmierzy się ze zwycięzcą pary Onico Warszawa - Jastrzębski Węgiel. Finał rozpocznie się dzień później 14.45.


Zobacz także: Podolski sprzedaje kebaby, pięćdziesiątka Gołoty | #TOPsportowy24

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

X
XXL
W dniu 10.01.2018 o 19:10, Pimput napisał:

Po dwóch setach Asseco przegrywa ze Skrą 0:2. Bez przyjęcia, bez zagrywki, bez atakującego i rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia nie da się wygrywać. No zapomniałem jeszcze dodać, że bez trenera z pomysłem na grę i przygotowanie drużyny. Po prostu żal patrzeć na męczarnie zespołu z Rzeszowa. 

 

Blamaż 3:0 stał się faktem. Kowal odejdź wstydu oszczędź. Jeżeli masz chociaż trochę ambicji o co niestety cie nie posądzam.

X
XXL
W dniu 10.01.2018 o 19:10, Pimput napisał:

Po dwóch setach Asseco przegrywa ze Skrą 0:2. Bez przyjęcia, bez zagrywki, bez atakującego i rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia nie da się wygrywać. No zapomniałem jeszcze dodać, że bez trenera z pomysłem na grę i przygotowanie drużyny. Po prostu żal patrzeć na męczarnie zespołu z Rzeszowa. 

 

Blamaż 3:0 stał się faktem. Kowal odejdź wstydu oszczędź. Jeżeli masz chociaż trochę ambicji o co niestety cie nie posądzam.

P
Pimput

Po dwóch setach Asseco przegrywa ze Skrą 0:2. Bez przyjęcia, bez zagrywki, bez atakującego i rozgrywającego z prawdziwego zdarzenia nie da się wygrywać. No zapomniałem jeszcze dodać, że bez trenera z pomysłem na grę i przygotowanie drużyny. 

Po prostu żal patrzeć na męczarnie zespołu z Rzeszowa. 

P
Pani bLONDYNKA

Nie jestem pewna więc pytam ...ile jest osób w jednej drużynie  w siatkówce? po 11? tak jak w piłce nożnej?

f
fan Petru
Bartosz Górski prezes Asseco Resovii Rzeszów: Zmiana trenera była dobrym posunięciem. Aleksander Śliwka: Trener wprowadził swoją filozofię do naszej gry. Gramy trochę inaczej. Bartłomiej Lemański, środkowy Asseco Resovii: Wiedzieli jak przeciwko nam grać i to było kluczem. 
 
 
Dodaj ogłoszenie