Czarna seria trwa

Waldemar Mazgaj
KRZYSZTOF ŁOKAJ
Jarosławscy koszykarze dobrali się do skóry liderowi ze Zgorzelca i jeszcze 3 minuty przed końcem trzymali dystans (70:72).

Niestety: podtrzymali fatalną passę i przegrali piąty z sześciu meczów w swojej hali.

Pierwsza kwarta to festiwal "trójek" obu drużyn (7 do 4 w celnych rzutach zza linii 6,25 m przy wysokim procencie). Lepioej zaczęli jednak goście, którzy w 2. min wygrywali już 9:3. Akcja 2+1 Łukasza Majewskiego i "trójka" Przemysława Łuszczewskiego dały remis.

Rzuty z dystansu Roberta Witki i Thomasa Ketaliego znów dały gościom sześć punktów przewagi, którą natychmiast zniwelował Alvin Cruz rzutami zza łuku. Potem w ten sposób trafiali jeszcze Majewski, Tomasz Przewrocki i Witka.

Kosz z połowy

Apogeum celnych trójek nastąpiło w ostatniej sekundzie: Ricky Clemons zagapił się przy rozgrywaniu ostatniej akcji, ale trafił z połowy boiska równo z syreną.
W drugiej kwarcie Turów szybko zniwelował straty, bo gospodarze (debiutant Dejan Becin) pierwszy raz trafili dopiero w 13. minucie.

Po efektownym wsadzie Witalija Kowalenki (30:28 w 15.) nastąpiła seria fauli i słabo wykonywanych rzutów wolnych. Znicz nie potrafił utrzymał pięciopunktowej przewagi do przerwy, choć goście mieli tylko 2 sekundy na rozegranie ostatniej akcji spod swojego kosza.

W trzeciej odsłonie Znicz utrzymywał minimalne prowadzenie, które stracił na chwilę w 26. minucie po "trójce" Kelatiego. Za chwilę "odpalił" Sulowski i wynik wrócił do normy (56:55). Goście wyrównali jednak wynik meczu po kilku akcjach Dragisy Drobnjaka.

Gdyby nie Witka

Wszystko co złe zaczęło się wraz z rozpoczęciem ostatniej kwarty. Po dwóch fatalnych stratach Sulowskiego goście "odjechali" na 7 punktów i już tego nie oddali. Przewrocki robił co mógł (70:72 w 37. minucie), ale wtedy sprawy w swoje ręce wziął najlepszy na parkiecie Witka: zakończył ładną kontrę, zaliczył "trójkę" i jeszcze... przechwyt. Kibice nagrodzili brawami oba zespoły, które zafundowały im ciekawy i emocjonujący mecz.

W ekipie gospodarzy fatalnie wypadł rozgrywający Clemons, ale za to Cruz był najlepszy w drużynie. Ime Oduok grał z gorączką tylko przez niecałe 7 minut, lecz udanie zastąpił go Dejan Becin. Temu zespołowi wciąż brakuje zgrania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie