Czas na mecz GKS Tychy - PGE Stal Mielec. Obie drużyny mają ambicje i sporo do udowodnienia

Kuba Zegarliński
Kuba Zegarliński
Fot. Piotr Krzyzanowski/Polska Press Grupa
W niedzielę o godzinie 15:10 PGE Stal Mielec rozpocznie wyjazdowe spotkanie z GKS-em Tychy. Mielczanie nie mogą sobie pozwolić na kolejną stratę punktów.

Przed PGE Stalą Mielec już czwarty mecz w dobie pandemii. Na razie bilans jest remisowy, bo była porażka z Lechem w Pucharze Polski, było zwycięstwo z Miedzią oraz remis z Puszczą w lidze.

Teraz na drodze mielczan staje GKS Tychy, a więc drużyna, która już od kilku lat (podobnie jak Stal) marzy o awansie, ma duże ambicje, ale boisko wszystko później weryfikuje na niekorzyść. Bo o ile mielczanie chociażby w tamtym sezonie byli o krok od zrealizowania celu, to w Tychach nawet się do niego nie zbliżyli.

W tym sezonie również się na to nie zanosi, choć strata GKS-u do szóstego miejsca wcale nie jest duża – ledwie trzypunktowa. Dlatego mielczanie, choć oczywiście jadą z zamiarem zdobycia kompletu „oczek”, to łatwo na pewno mieć nie będą.

– Chyba już wszyscy zdążyliśmy się przyzwyczaić do tego, że w tej lidze nie ma łatwych spotkań, łatwych punktów – mówi przed tym meczem Bogusław Wyparło, od niedawna prezes klubu ale również jeden z asystentów Dariusza Marca odpowiedzialny za bramkarzy.

– GKS ma swoje mocne strony, analizowaliśmy jego grę. Musimy zagrać dobry mecz, bo punktów nikt nam za darmo nie odda – podkreśla.

Stal na to spotkanie powinna wyjść w optymalnym składzie – to znaczy z Bartoszem Nowakiem i Michałem Żyro, którzy z Puszczą pojawili się na boisko dopiero po przerwie.

GKS Tychy na własnym stadionie podejmie trzecią siłę Fortuna 1 Ligi. Tyszanie to drużyna bardzo bramkostrzelna. GKS strzela średnio 1.88 bramki na mecz, co jest najlepszym wynikiem w lidze. Stal ma za to w swoich szeregach jedną z najszczelniejszych defensyw w lidze, która co spotkanie traci średnio 0.90 gola.

Na nudę z pewnością nie będziemy mogli narzekać – obie ekipy w tym sezonie zaledwie raz zremisowały bezbramkowo.

Piłka nożna. TOP 10 najpopularniejszych klubów piłkarskich n...

Zobacz: Michał Wlaźlik, dyrektor sportowy Stali Rzeszów: Na meczu z Widzewem mogliśmy zarobić ponad 100 tysięcy złotych [STADION]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie