Czekamy na supermistrza

Marek Bluj
W akcji torunianin Karol Ząbik i rzeszowianin Marcin Leś. W lidze raz wygrał Karol, raz Marcin. W dzisiejszych zawodach znacznie wyżej stoją akcje zawodnika Unibaksu.
W akcji torunianin Karol Ząbik i rzeszowianin Marcin Leś. W lidze raz wygrał Karol, raz Marcin. W dzisiejszych zawodach znacznie wyżej stoją akcje zawodnika Unibaksu.
Kto wygra dziś w Rzeszowie finał Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski, będzie mistrzem szczęśliwym i z klasą.

Karol Ząbik czy Paweł Hlib? A może Marcin Jedrzejewski, Adrian Gomólski lub Mateusz Szczepaniak? Fani z Marmy zaciskają kciuki za Marcina Lesia.

Akcje pierwszej czwórki stoją najwyżej. "Ząber" to nie tylko obrońca tytułu, ale także indywidualny mistrz świata. Torunianin startuje ostatnio niemal codziennie w kraju i zagranicą. W nim upatruje się kandydata numer 1 do zwycięstwa.

Światowa jazda

- Od czego są niespodzianki?... - mówią znani i mniej znani rywale Ząbika oraz koledzy z młodzieżowej reprezentacji, która we wrześniu znów powalczy o złoto DMŚJ.

Nie wykluczone, że rzeszowski czempionat dla niektórych może okazać się przepustką do startu w tej prestiżowej imprezie. "Czarnym koniem" dzisiejszych, atrakcyjnych zawodów może okazać się na przykład Maciej Piaszczyński reprezentujący w I lidze Milion Team Poznań.

Finał Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostw Polski na Żużlu - Rzeszów, czwartek, 2 sierpnia 2007. Początek o godz. 18.

Sędziuje Wojciech Grodzki (Opole).

Cena biletu (bez podziału na ulgowe i normalne) - 8 zł. Program zawodów jest dodatkiem do dzisiejszego wydania Nowin. Stadion będzie otwarty dla publiczności od godz. 15:00. Głównymi sponsorami finału są firmy: Greinplast i Marma Polskie Folie.

W Rzeszowie pojawi się większość najlepszych juniorów w Polsce, a ponieważ nasza młodzież wygrywa indywidualne i młodzieżowe mistrzostwa świata, kibice znad Wisłoka zobaczą w akcji jednych z najbardziej utalentowanych żużlowców globu. Także dlatego warto przyjść na Stadion Miejski i popatrzeć, jak walczą między sobą o tytuł najlepszego z najlepszych. Na pewno nie będą kalkulować. Każdy liczy na siebie. Oni tacy już są.

Historia i rzeszowski ślad

W tym doborowym gronie mamy jedynaka z Rzeszowa - Marcina Lesia. Marcin nie spisuje się dobrze, ma kryzys, ale może zapomni o słabych ostatnio meczach i postara się o dobrą jazdę i niespodziankę. Bardzo chce. Życzymy mu tego, bo to jego pierwszy i ostatni taki finał w karierze.

Pierwszym pechowcem finału okazał się Grzegorz Zengota z ZKŻ Zielona Góra, który zamiast dziś w Rzeszowie walczyć o medale MIMP, wystartuje w zaległym meczu swojej drużyny z Atlasem Wrocław o ekstraligowe punkty. Jego miejsce na liście startowej zajął Artur Mroczka z GTŻ Grudziądz.

Dzisiejszy finał będzie 41. z kolei. Historia MIMP-u rozpoczęła się w 1967 roku w Bydgoszczy. Na listach triumfatorów znajduje się wiele późniejszych znakomitości w polskim speedwayu. Trzy razy z rzędu imprezę tę wygrywali Piotr Świst i Tomasz Gollob. Rok po roku zwyciężali Bernard Jąder i Zdzisław Dobrucki, ojciec Rafała, który też był młodzieżowym mistrzem kraju. Podwójnych medalistów MIMP-u jest więcej. Na podium stawali dwaj reprezentanci Stali Rzeszów - Grzegorz Kuźniar i Piotr Winiarz. Oby ich srebrnym medalowym torem pojechali następni adepci sportu żużlowego z Rzeszowa mającego tak świetne tradycje.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie