Czesław Lang: Rzeszów zasłużył na jubileuszowy wyścig [WIDEO]

Rozmawiał Bartosz Gubernat
Czesław Lang
Czesław Lang Bartosz Gubernat
Rozmowa z Czesławem Langiem, legendarnym polskim kolarzem, dyrektorem generalnym wyścigu Tour de Pologne.

- Po czterech latach wracacie z wyścigiem do Rzeszowa. Okazja jest wyjątkowa, bo Tour obchodzi okrągłe 70. urodziny. Czym Podkarpacie zasłużyło sobie na takie wyróżnienie?

- Powodów jest wiele. Przede wszystkim zawsze podkreślam, że z tutejszymi ludźmi świetnie się współpracuje. Poza tym miasto jest piękne i miło pokazać je w telewizji. Zwłaszcza, że transmisja będzie emitowana w 20 językach do 50 krajów na całym świecie. Rzeszów i Podkarpacie to niepowtarzalny, dynamiczne rozwijający się region, który zasługuje na taką promocję. Przebieg trasy w waszych stronach z pewnością podnosi rangę wyścigu. Nie bez znaczenia jest także mój sentyment do waszego województwa. Jako młody chłopak chętnie jeździłem rowerem w Bieszczadach. O kolarkę było wtedy trudno, więc sam wykonywałem niektóre części. Klocki hamulcowe wycinałem z podeszwy od buta. Hamowały słabo, dlatego na zakrętach musiałem sobie pomagać nogami.

- Tour De Pologne to nie tylko rywalizacja sportowa. Ile osób pracuje przy jego organizacji?

- Przy wyścigu pracuje 1200 osób. Ok. 300 z nich to ekipa techniczna odpowiedzialna m.in. za budowę scenografii i montaż płotków wzdłuż trasy. Wozimy je w 20 tirach. Rozkładanie i chowanie takiej ilości sprzętu to bardzo wyczerpujące i czasochłonne zadanie, a my musimy wykonywać je błyskawicznie, bo etapy następują po sobie dzień po dniu. W tym roku dodatkowym utrudnieniem będzie transport zawodników i sprzętu z Włoch. Dla kolarzy wyczarterowaliśmy trzy samoloty, ale sprzęt przyjedzie na kołach. Na przejechanie 1400 km drogi ekipa techniczna ma w zasadzie tylko jeden dzień.

- Jakie atrakcje szykujecie dla kibiców?

- To przede wszystkim możliwość zobaczenia w akcji najlepszych kolarzy na świecie. Będą m.in. znani z telewizji Włoch Vicenzo Nibali oraz Szwajcar Fabian Cancellara. Pierwszy to tegoroczny zwycięzca wyścigu Giro d'Italia. Drugi to dwukrotny mistrz świata. Będzie także czterokrotny mistrz olimpijski, Brytyjczyk Bradley Wiggins. To niezwykła osoba, za którą na zawody jeździ po 30-40 dziennikarzy z całego świata. Będzie też cała polska czołówka, m.in. Sylwester Szmyd i Rafał Majka. Kolarze wystartują według nowego regulaminu, który ma uatrakcyjnić rywalizację. Zamiast 8 zawodników zespoły będą liczyły po 6, przez co każdy z nich będzie musiał włożyć więcej siły w walkę o zwycięstwo. Polacy wystartują w biało-czerwonych koszulkach reprezentacji, dzięki czemu będzie łatwiej rozpoznać ich na trasie.

Dla najmłodszych przygotowaliśmy wyścig mini Tour De Pologne. Dzieci będą mogły rywalizować przed przyjazdem kolarzy na tej samej trasie. Każde dostanie pamiątkową koszulkę i gadżety związane z wyścigiem. W ten sposób chcemy zarazić ruchem jak najwięcej ludzi, już od najmłodszych lat. Jako ciekawostkę dodam, że robiący furorę w tegorocznym Tour de France Michał Kwiatkowski także zaczynał od takiego wyścigu. W sumie przez 14 lat w mini tourze wystartowało już ponad 5 tysięcy zawodników.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
marakon

Za 500 tys. zł każde miasto zasłużyłoby na jubileuszowy wyścig, nawet Kacze Doły.

Dodaj ogłoszenie