Czy Asseco Resovia powstrzyma Trentino Volley?

Marek Bluj
Powstrzymanie Mateja Kazijskiego to jedno z wielu zadań rzeszowskiego zespołu.
Powstrzymanie Mateja Kazijskiego to jedno z wielu zadań rzeszowskiego zespołu. cev.lu
- Podoba mi się gra Trentino. To najlepsza drużyna na świecie. Każdy z chłopaków chce z nią wygrać. Postaramy się zagrać jak najlepiej - zapewnia Aleh Akhrem, przyjmujący Asseco Resovii.

W Trydencie 3:0 wygrali wicemistrzowie Włoch, triumfatorzy poprzedniej edycji Ligi Mistrzów i są murowanym faworytem rewanżu.

Na Podpromiu musiałby zdarzyć się sportowy cud, aby wicemistrzowie Polski wyeliminowali możnego rywala. Resovia musiałaby zwyciężyć 4:0, wygrać mecz 3:0 i dodatkowo ograć lidera włoskiej Serie A w złotym secie. Trentino do szczęścia potrzebuje tylko jednego seta.

Pokazać dobrą siatkówkę
Nikt w Rzeszowie nie mówi nawet głośno o wyniku 3:0, bo to byłaby super sensacja, choć w sercach kibiców i zawodników pewnie gdzieś tli się malutka iskierka, a może się uda... Nawet jak się nie uda, to i tak ta pierwsza przygoda resoviaków w Lidze Mistrzów już jest udana.

- Chcemy wygrać ten mecz, pokazać, że stać nas na walkę z najlepszymi. Każde zwycięstwo da nam satysfakcję. Chcemy pokazać ładną siatkówkę. Nie ma co filozofować, największe zagrożenie czeka nas ze skrzydeł przeciwnika, bo ma on najlepszych skrzydłowych świata. Osmany Juantorena, Matej Kazijski, Leandro Vissotto, jak mają swój dzień grają jak z nut i niesamowicie trudno ich powstrzymać - przyznaje Akhrem, który trzeci raz będzie grał przeciwko ekipie z Trento.

- Ten mecz będzie również dla nas sprawdzianem formy przed play-off, co musimy jeszcze poprawić.

Nie lekceważą naszych
Radostin Stojczew, bułgarski trener przywiózł do Rzeszowa wszystkich najlepszych. Wszystkie trzy gwiazdy Trentino są w Rzeszowie.

Są również Raphael Vieira de Oliveira, brazylijski rozgrywający oraz włoscy środkowi Emanuele Birarelli i Andrea Sala, aczkolwiek ten pierwszy trochę narzeka na bóle kostki.

Jest także Łukasz Żygadło, polski rozgrywający wychowanek rzeszowskiego SMS-u. W poniedziałek goście z Włoch trenowali po południu przez dwie godziny w hali Podpromie. Grał tu już w swojej karierze, jako reprezentant Bułgarii Kazijski, kapitan Trentino.

- Spodziewamy się, że Resovia nam się mocno postawi, to dobry zespół. Do awansu wystarczy nam jeden wygrany set, ale będziemy o niego musieli mocno powalczyć - nie ukrywa Kazijski.

9. kibiców i 6. dziennikarzy z Włoch
Trentino będzie dopingować na Podpromiu dziewięciu kibiców z Włoch, bo tylu potwierdziło w rzeszowskim klubie swój przyjazd na dzisiejsze spotkanie.

Mecz będzie obsługiwać sześciu dziennikarzy z Italii. Na trybunach miażdżącą przewagę będą więc mieli fani gospodarzy.

W kasie hali Podpromie będzie można kupić przed meczem pewną pulę biletów. Ten mecz trzeba obejrzeć na żywo.

- Dopóki piłka w grze trzeba wierzyć w swój zespół...- powiedział krótko trener Ljubo Travica.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie