Czytelniczka z Rzeszowa: czekaliśmy w kolejce do szczepienia razem z chorymi pacjentami. Był tłok. Lux Med odpowiada: To niedopuszczalne

Urszula Sobol
Urszula Sobol
Mieszkanka Rzeszowa jest oburzona sytuacją, która miała miejsce podczas oczekiwania na szczepienie przeciw COVID-19.
Mieszkanka Rzeszowa jest oburzona sytuacją, która miała miejsce podczas oczekiwania na szczepienie przeciw COVID-19. Krzysztof Łokaj
Trwają szczepienia seniorów przeciw Covid- 19. - Takiego bałaganu już dawno nie widziałam - zadzwoniła do redakcji zdenerwowana mieszkanka Rzeszowa, która wraz z mężem szczepiła się w Lux Medzie przy ul. Jabłońskiego.

Nasza Czytelniczka razem z mężem przyjęła pierwszą dawkę szczepionki w Centrum Medycznym LUX MED przy ulicy Jabłońskiego w Rzeszowie.

- Bardzo długo staliśmy najpierw w kolejce do rejestracji, razem z innymi chorymi pacjentami, którzy przyszli na wizytę do lekarza. W żaden sposób nie można było zachować odpowiedniego dystansu społecznego, bo tyle było ludzi - tłumaczy mieszkanka Rzeszowa

- Potem pod gabinetem lekarskim też było naprawdę tłoczno.

Nasza rozmówczyni dodaje, że po szczepieniu siedziała z mężem przez około 20 minut w poczekalni razem z innymi pacjentami.

- Myślę, że nie tak to wszystko powinno wyglądać

- ocenia organizację pracy w przychodni.

Trzeba zgłaszać uchybienia personelowi Lux Med

O zaistniałej sytuacji powiadomiliśmy Centrum Medyczne LUX MED.

- Do każdego zgłoszenia dotyczącego kwestii przestrzegania zasad bezpieczeństwa podchodzimy z najwyższą uwagą. Opisana sytuacja nie mieści się w przyjętych przez nas standardach działania. Szczepienia w naszej rzeszowskiej placówce są realizowane w wyznaczonych punktach szczepień z zachowaniem wymaganych procedur epidemicznych

- zapewnia Maciej Mikołajewski, menedżer współpracy z mediami i projektów zewnętrznych LUX MED Sp. z o.o.

I dodaje, że jeśli przybywający na wizytę do placówki pacjent byłby świadkiem podobnej sytuacji, prosi o niezwłoczne zgłoszenie tego faktu personelowi centrum medycznego.

- Jednocześnie pragniemy zapewnić, że po otrzymanej od państwa wiadomości, zobowiązaliśmy personel placówki do podjęcia ponadstandardowych kontroli ruchu pacjentów w ramach centrum medycznego

- zapewnia Mikołajewski.

Na Podkarpaciu działa ponad 400 punktów szczepień populacyjnych, 29 szpitali węzłowych szczepiących personel medyczny oraz 7 punktów wyjazdowych do wykonywania szczepień pacjentów leżących w swoich domach.

Pobyt pacjenta powinien być jak najkrótszy

- Każdy z punktów tak powinien zorganizować szczepienie, by było on szybkie i bezpieczne zarówno dla personelu, jak i dla pacjentów

- przypomina Rafał Śliż, rzecznik NFZ na Podkarpaciu.

Miejsce szczepień, oznakowanie i przygotowanie samego punktu powinno sprzyjać jak najkrótszemu przebywaniu pacjenta w pomieszczeniu zamkniętym. Pacjenci przywykli już do obowiązku noszenia maseczek, wciąż jednak jest problem z zachowaniem dystansu, czyli odpowiedniej odległości w stosunku do innych pacjentów.

- Pamiętajmy o punktualnym przychodzeniu na szczepienie, aby uniknąć niepotrzebnego tłoku. Przyjście dużo wcześniej, niż wynikało to z harmonogramu szczepienia, będzie oznaczało dyskomfort dla nas i innych, którzy w dobrej wierze przyszli punktualnie

- dodaje Rafał Śliż.


ZOBACZ TAKŻE: Kolejny etap akcji szczepień w Hiszpanii. Zaszczepiono tam już blisko 4 miliony osób

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

q
qsat

To personel nie ma oczu, że trzeba takie rzeczy zgłaszać? Jaja.

G
Gość

Grzegorz Braun i Leonid Swiridow, Moskwa, 20 grudnia 2018. Zdjęcie pochodzi z FB Swiridowa.

Swiridow został wydalony z Polski w grudniu 2015, jego wydalenie zbiegło się z rozbiciem siatki GRU w Polsce.

Poseł Konfederacji Grzegorz Braun udzielił wywiadu tubie propagandowej Kremla, Sputnikowi. W rozmowie z Leonidem Swiridowem narzekał na głosowanie korespondencyjne i działania polskich władz wobec koronawirusa. W pewnym momencie wypowiedział słowa, które zdają się świadczyć o jego dość bliskiej znajomości z posłem Konfederacji.

jedno z pytań do polityka Konfederacji Leonid Swiridow sformułował tak:

Panie pośle, nie ukrywam, że znamy się osobiście, w związku z tym pozwolę sobie na takie prywatne pytanie, bo w Moskwie w tej chwili pracujemy z domu. Ja fizycznie jestem w domu i melduje, że jestem na kuchni. A Pana wczoraj widziałem w Sejmie i nie było żadnej maseczki! Trochę jestem zdziwiony – czy nie boi się Pan koronawirusa?

Leonid Swiridow, który oficjalnie był korespondentem rosyjskiej agencji RIA Novosti, został pozbawiony polskiej akredytacji. i opuścił nasz kraj w grudniu 2015 r. Rosjanin podejrzewany był przez ABW o szpiegostwo. Kilka lat temu podobny los spotkał go w Czechach, skąd został wyrzucony.

G
Gość

Norbert Bobin, który przedstawia się jako Sabina, chce kandydować na prezydenta Rzeszowa – donosi „Gazeta Wyborcza”. Mężczyzna znany z protestów przedsiębiorców informował, że był asystentem społecznym posła Konfederacji Grzegorza Brauna.

„GW” podaje, że Norbert Bobin „jest jeszcze przed formalną zmianą płci”, ma 23 lata i studiuje psychologię w Warszawie. Według dziennika nie ma on nic wspólnego z Konfederacją, mimo że sam siebie nazywał asystentem społecznym posła Brauna.

Mężczyzna jest znany nie tylko z protestu przedsiębiorców. W ramach pikiety środowisk LGBT przeciwko abp. Jędraszewskiemu – ta sama osoba zaczepiała i atakowała wychodzących z kościoła wiernych.

Dodaj ogłoszenie