Dajcie pracownikom podwyżki, a będzie więcej dzieci

Małgorzata Motor
Dajcie pracownikom podwyżki, a będzie więcej dzieciProblem niżu demograficznego udałoby się rozwiązać, gdyby Polacy zaczęli zarabiać na tyle dużo, żeby wydatki na dzieci nie stanowiły dużej części budżetu.
Dajcie pracownikom podwyżki, a będzie więcej dzieciProblem niżu demograficznego udałoby się rozwiązać, gdyby Polacy zaczęli zarabiać na tyle dużo, żeby wydatki na dzieci nie stanowiły dużej części budżetu. Archiwum
Udostępnij:
Będzie więcej dzieci, jeśli nasze zarobki będą wyższe, uważa Dominik Łazarz, ekonomista WSIiZ w Rzeszowie.

Strefa Biznesu: Z „Diagnozy Społecznej" wynika, że Polacy nie chcą mieć dzieci, bo obawiają się utraty pracy. Z drugiej strony inspekcja pracy podaje, że pracodawcy rzadko zwalniają rodziców wracających po macierzyńskim. To z czego wynikają te obawy?

Dominik Łazarz: Tak naprawdę boimy się, czy wystarczy nam pieniędzy na utrzymanie większej rodziny. Nasze pensje radykalnie się przecież nie zwiększają. Poza tym nasz system podatkowy i różnego rodzaju formy wsparcia nie są tak rozwinięte, jak na przykład w krajach zachodnich Unii Europejskiej

- Dlaczego dla niektórych pracodawców rodzice małych dzieci to wciąż poważny problem?

- Wina leży czasem po stronie kobiet, które niestety wykorzystują ciąże jako pretekst do zwolnienia chorobowego, mimo że mogłyby przychodzić do pracy. Ciąża to według danych ZUS główna „choroba” wśród kobiet. To może mieć wpływ na obawy pracodawców, zwłaszcza zatrudniających kilka osób. Dla nich przejście pracownika z dnia na dzień na chorobowe jest dużym problemem i jednocześnie wydatkiem, bo ZUS dopiero zacznie płacić za nie w 34 dniu zwolnienia. Oznacza to, że pracodawca przez miesiąc będzie musiał ponosić dodatkowe koszty, zatrudniając osobę na zastępstwo albo po prostu będzie musiał dołożyć komuś obowiązków. 

- Stosunek pracodawców nie zmienia się pod tym względem?

- Zmienia się, bo tzw. społeczna odpowiedzialność pracodawców zaczyna być wymagana, a także modna. Poza tym stosunek samych kobiet też się zmienia. Mimo że zwolnień „na ciążę” jest relatywnie dużo, to jednak ten odsetek się zmniejsza z roku na rok. Zresztą same kobiety mają świadomość, że wykorzystywanie zwolnień chorobowych już nie jest tak opłacalne. 

- W jaki sposób można poprawić demografię?

- Poprawienie demografii to przede wszystkim odpowiednie zachęty podatkowe i różnego rodzaju formy wsparcia dla osób decydujących się na dzieci. Dobrym zwiastunem jest ostatnia decyzja rządu o wydłużeniu urlopu macierzyńskiego. Jest to jednak zdecydowanie za mało. Ciekawym rozwiązaniem, stosowanym w niektórych miastach i gminach jest tzw. karta dużej rodziny, która uprawnia do zniżek m.in. w komunikacji miejskiej i różnych instytucjach kulturalnych. Problem udałoby się rozwiązać, gdyby Polacy zaczęli zarabiać na tyle dużo, żeby wydatki na dzieci nie stanowiły dużej części budżetu. Niestety, na razie jest to niemożliwe.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 17

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

o
ola
facet Ty chyba jesteś świr jak poruwnujesz polse z krajami afryki i azji... idź się lecz
l
leszek_1
Marku pracuję w korporacji zarabiamy bardzo dobrze. Wszyscy znajomi mają tyle kasy że stać by ich było utrzymać mnóstwo dzieci. Ale dzieci mają jedno lub max dwoje ale to jest naprawdę wyjątek. Bo ważniejsze są wygody. Im masz więcej kasy tym jest mniej dzieci .
l
leszek_1
Totalna bzdura, im społeczeństwo ma więcej pieniędzy tym jest mniej dzieci. W krajach zachodnich gdzie jest dobrobyt przyrost jest ujemny. W krajach biednych przyrost jest dodatni.  Dostaniesz więcej kasy to odrazu trzeba sobie kupić nowy samochód, wyjechać na wczasy itp itd. A na dzieci już nie ma czasu bo ważniejsze są przyjemności.
l
leszek_1
Ola a ty się wróć do podstawówki i naucz się pisać. A wracjąc do sedna sprawy pieniądze nie spowodują automatycznie iż będzie więcej dzieci.
P
PPP
ddd to po co Ci internet jak nie masz na buty zrezygnuj a nie siedz i nic nie rób...
A
Afrodyta
Owszem jeśli ciąża jest zagrożona to nie ma wtedy dyskusji.... ale u 60 % kobiet ciąża przebiega prawidłowo i spokojnie mogą pracować, a mimo to biorą zwolnienia, czesto nawet po to by na lewo sobie jeszcze cos dorobic. A jeśli kobieta wykouje ciężką praca fizyczną to pracodawca wtedy ma obowiązek przeniesc ciężarną na łatwiejsze stanowisko pracy.
l
leszek_1
Panie Marku to wytłumacz mi dlaczego w krajach biednych np afryka azja którzy nie narzekają tak jak ty bo ich dochody są 10 a może nawet 100 razy mniejsze niż twoje mają po kilka lub kilkanaście dzieci.
o
ola
....może i część kobiet wykorzystuje ciąże do zwolnienie lekarskiego ale nie zapominajmy ilekobiet ląduje na patologi ciąży ja dwie ciąże przeleżałam i co powrotu do pracy nie miałam ale jestem zaradną kobietą i pracę i po jednej i po drugiej ciązy znalazłam.
M
Marek R.
totalna bzurą jest to co Ty wypisujesz!!! Polska to kraj w którym niestety rodzinom zyje się źle, z żona chcemy miec dzieci ale narazie się na to nei decydujemy, bo po 1. mało zarabiamy, a chcemy byc odpowiedzialni i odpowiednio utrzymac dziecko, po 2. żona ma prace a co będzie po ciązy. Taki dylemat ma wiekszość naszych znajomych, więc panie Leszku nie pisz pan bzdur, które się panu wydają !
o
ola
bardzo trafne argumenty ma ten gość !!!
h
hela
i co z tego, czy ktoś go posłucha, dziś jeszcze paru się tym podekscytuje, a jutro wrócimy do rzeczywistości, kiepskiej zresztą !
r
res
Znakomita odpowiedź. My nie możemy godnie zarabiać, bo zyski koncerów, pracodawców i urzędników stopniały by, a na taki luksus nie mogą sobie pozwolić. Grunt trzymać plebs za ryj, niech wie, że prawo jest tylko dla wybranych, a spokój finansowy i dobrze płatna praca jest dla wybranych.
M
Marek R.
Leszku to masz szczeście, że zarabiasz dużo, ale takich osób jak Ty jest w PL mało, większość nawet nie osiąga średniej karjowej, więc twoje wypowiedzi o kant stołu można rozbić. Oceniasz wg wydumanych zarobków niewielkiej liczny osób a nie wg realiów polskich... Także się zgadzam z gościem z wywadu, ze gdyby polacy mieli wiecej kasy, to chetniej decydowaliby sie na dzieci
Y
Yny
Obniżcie kosztu pracy i podatki na to samo wyjdzie. Firma nie straci a zyska - zatrudniu więcej. Człowiek zyska - kupi więcej. Straci jedynie państwo na wypłaty dla urzędników, jakieś pseudo agencje i urzędy które biorą kasę aby żyło się lepiej.  Dajcie ludziom kasę sami o siebie się zatroszczą, a jak nie to trudno. Premier nie może się martwić że jednostka ma problemy życiowe i socjalistyczne wychowanie typu "mi się należy", "wina tuska", "czy się siedzi czy się leży mnóstwo kasy się należy"
M
MMM
Oczywiście, że jest to niemożliwe! Bo kto zostalby tanią siłą roboczą budującą potęgę zachodnich koncernów? Kto dostarczy tanich surowców takich jak np płody rolne do przetwórtswa? kto będzie jechał dawać się wyzyskiwać pracując obok np Niemców za połowę stawki? Ceny już mamy zachodnie, produkty takie same tylko z nazwy bo te u nas są o wiele gorsze, zakłady dawno zostaly im oddane podobnie jak juz chyba wszystko, oprocz lasów. Ale to już niedługo się zmieni. Niestety! Natomiast politycy i ich rodziny jak np dziennikarze w TV zarabiają krocie, oczywiście nie dzięki swojej pracy tylko nazwisku i koneksjom. Ja mam tego już dość.
Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie