Damian Karwacki: W Koronie Rzeszów wiele się zmieniło w ostatnich latach, teraz walczymy o awans

Łukasz Pado
Łukasz Pado
Damian Karwacki zdobył bramkę na 1:0 w meczu przeciwko Wisłokowi Wiśniowa.
Damian Karwacki zdobył bramkę na 1:0 w meczu przeciwko Wisłokowi Wiśniowa. Łukasz Pado
- Do końca byłem spokojny o wynik w meczu z Wiśniową – mówi Damian Karwacki, piłkarz Watkem Korony Bendiks Rzeszów, lidera 4 ligi podkarpackiej, który w ostatniej kolejce pokonał u siebie Wisłok Wiśniowa 2:1, a Karwacki strzelił jedną z bramek.

Patrząc w tabelę, to powinniście się bez kłopotu uporać z Wisłokiem Wiśniowa, ale nie do końca tak było. Bo choć prowadziliście już 2:0, to trzeba było walczyć do końca o wygraną…
Może przydarzył się nam taki niefortunny błąd w końcówce, nie zagroziło to jednak wynikowi. Wygraliśmy i z tego się cieszymy.

Do końca byłeś spokojny o wynik?
Tak. Uważam, że cały mecz mieliśmy pod kontrolą. W drugiej połowie może graliśmy…, było trochę takiego kopania, takiego meczu bardziej walki, ale jesteśmy pewni swoich umiejętności i idziemy po swoje.

Zaskoczony byłeś, że taką otwartą piłkę zagrali przeciwko wam?
Ja myślę, że w piłce o to chodzi. W tej lidze nie trzeba się bać nikogo i za to wielkie brawa dla drużyny z Wiśniowej, że się przed nami nie położyła, tylko walczyła dzielnie i dzięki temu był fajny mecz.

Wasze szczęście, że sytuacja, po której strzeliłeś gola, miała miejsce w pierwszej połowie. Po przerwie trener cofnął cię do obrony i już nie uczestniczyłeś w tych akcjach ze stałych fragmentów gry…
To wynikało z kontuzji Mateusza Padiaska, dlatego trener cofnął mnie na prawą obronę. Byłem jednak spokojny o swoją grę na tej pozycji. Trenuję na niej, bo w pierwszym naszym meczu nie mógł z kolei zagrać Szymom Kardyś. Myślę, że spokojnie sobie poradziłem.

Korona Rzeszów z kolejnym kompletem punktów. Wisłok Wiśniowa...

Wolisz grać na pomocy czy w obronie?
Jeśli chodzi o mnie, to pewnie jestem bardziej obrońcą, ale ofensywnym, więc jak jest akcja, to staram się do niej podłączać. Lubię atakować, więc wolę grać bardziej z przodu.

Widziałem nogę Mateusza Padiaska i śmiem twierdzić, że chyba jednak przez jakiś czas przyjdzie ci grać na obronie.
Zobaczymy, co wyjdzie. Rzeczywiście nie wyglądało, to dobrze. Trzeba poczekać jednak na opinię lekarza. Jeśli trzeba go zastąpić, to nie ma problemu.

To będzie rok Korony Rzeszów? Grasz tu już trzeci sezon, zawsze byliście wysoko, ale pierwsi na koniec to nigdy…
Od mojego pierwszego sezonu w Koronie wiele się zmieniło. Są teraz inne cele, walczymy teraz o awans i myślę, że się uda.

Który z zespołów jest twoim zdaniem najgroźniejszy dla was w walce o to pierwsze miejsce?
Bez dwóch zdań Izolator Boguchwała, no i myślę, że Karpaty Krosno nie odpuszczą. Te dwie ekipy do końca będą z nami walczyć o awans. Na pewno nie możemy być w stu procentach pewni swego, tylko musimy walczyć do końca.

Niesamowity awans Igi Świątek

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie