Debata w SARP: trzeba powołać Architekta Miasta Rzeszowa, czas uporządkować bałagan architektoniczny w mieście

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
Jako jeden z przykładów fatalnego zagospodarowania miasta często podaje się rejon ulic Kurpiowskiej i Morgowej. Tuż za ogrodzeniem domów jednorodzinnych miasto pozwoliło wybudować tutaj potężne wieżowce.
Jako jeden z przykładów fatalnego zagospodarowania miasta często podaje się rejon ulic Kurpiowskiej i Morgowej. Tuż za ogrodzeniem domów jednorodzinnych miasto pozwoliło wybudować tutaj potężne wieżowce. Krzysztof Kapica
Konieczność powołania Architekta Miasta Rzeszowa, a także przyjęcie Uchwały Krajobrazowej dbającej o szeroką rozumianą estetykę miasta to najważniejsze postulaty wynikające z debaty, jaka odbyła się w rzeszowskim oddziale SARP. Wzięli w niej udział architekci, radni i przedstawiciele mieszkańców.

Debatę na temat uporządkowania problemów zagospodarowania przestrzennego miasta zorganizowało Stowarzyszenie Architektów Polskich w Rzeszowie. To odpowiedź na coraz głośniejsze głosy krytyki wobec dotychczasowej polityki planistycznej Rzeszowa. A te nasiliły się ostatnio jeszcze bardziej, po tym jak ze stanowiska prezydenta Rzeszowa zrezygnował Tadeusz Ferenc.

Prezydent miasta informując mieszkańców o swojej rezygnacji udzielił poparcia w przedterminowych wyborach Marcinowi Warchołowi, wiceministrowi sprawiedliwości. Pytany o politykę planistyczną miasta, polityk pochwalił dotychczasowe działania ratusza i zapowiedział ich kontynuację. Spotkało się to z ostrą krytyką m.in. ze strony porozumienia „Razem dla Rzeszowa”, a także lokalnych architektów.

- Porozumienie wyraża głębokie zaniepokojenie zaistniałą sytuacją. Politykę Tadeusza Ferenca cechowało lekceważenie porządku urbanistycznego, terenów zielonych i całkowite lekceważenie problemu smogu. Obawiamy się, zapowiadanej podczas konferencji prasowej tej zgubnej kontynuacji polityki, która przyczyni się do dalszej destrukcji naszego miasta i pogłębienia problemów, które tak licznie w nim występują – poinformowali przedstawiciele porozumienia, którzy także wzięli udział w debacie SARP.

Obok nich debatowali jeszcze radni: Jolanta Kaźmierczak (PO), Marcin Deręgowski (PO), Konrad Fijołek (Rozwój Rzeszowa), Krystyna Stachowska (Rozwój Rzeszowa), Marcin Fijołek (PiS) i Robert Kultys (PiS).

- Poruszaliśmy bardzo ważne tematy instytucjonalne mające naszym zdaniem wpływ na właściwe kształtowanie polityki przestrzennej. Powołanie Architekta Miasta Rzeszowa oraz nadanie mu realnego wpływu na kreowanie polityki przestrzennej. Przyjęcie Uchwały Krajobrazowej dbającej o szeroko rozumianą estetykę miasta, ustalającej zasady i warunki sytuowania obiektów małej architektury, ogrodzeń, tablic reklamowych i urządzeń reklamowych. Wszyscy uczestnicy zgodzili się co do słuszności tych postulatów

– mówi Piotr Rzeźwicki, prezes SARP w Rzeszowie.

Poruszono także sprawę projektu zmiany Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego przy al. Witosa i ul. Wyspiańskiego (sąsiedztwo stadionu CWKS Resovii).

- W tym temacie rozważany był powrót funkcji publicznej dla tych terenów. SARP Rzeszów wnioskował o utrzymanie obowiązującej treści Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego, który umożliwia realizację Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego – mówi Piotr Rzeźwicki.

Co ciekawe, podczas debaty poruszono możliwość powrotu planowanego budynku Sądu Okręgowego do pierwotnej lokalizacji zgodnej z obowiązującym Miejscowym Planem Zagospodarowania Przestrzennego „Temida".

- W przekonaniu większości uczestników debaty, lokalizacja nowego sądu w okolicach ul. Granicznej jest nieporozumieniem. W czasie rozmów zwróciliśmy uwagę, że działka przy ul. Dołowej stanowi „bombę ekologiczną”, na jej terenie znajduje się byłe wysypisko śmieci w której dominują inwazyjne nieczystości ropopochodne. Rekultywacja tego terenu będzie możliwa tylko przy współpracy miasta z administracją rządową – mówi Piotr Rzeźwicki.

W wyniku debaty podjęte mają być działania w kierunku uchwalenia Miejscowego Planu Zagospodarowania Przestrzennego w rejonie Kopca Konfederatów, który jest istotnym dla miasta terenem rekreacyjnym.

- Mamy nadzieję, że jest to początek owocnej współpracy władzy, obywateli miasta oraz specjalistów. Gospodarzem następnego spotkania będzie Rada Miasta Rzeszowa – mówi Piotr Rzeźwicki.

8 najważniejszych rzeczy, których nie udało się zrealizować ...

Polacy boją się biedy

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Należy zapytać się urbanistów dlaczego wydawali takie a nie inne warunki zabudowy,które zaburzały ład przestrzenny na danym terenie.Często dane budynki jak wieżowce,czy tasiemce szeregówek zgodnie z obowiązującymi przepisami o zagospodarowaniu przestrzennym nie miały prawa powstać na określonym terenie -a powstawały,jeśli nie reagowali na te nieprawidłowości sąsiedzi działek.Szczególnie jest to widoczne na terenach przymusowo włączanych do Rzeszowa,gdzie deweloper z jak najmniejszej działki chce wyciągnąć jak najwięcej kasy.

G
Gość

Coś poznikały z forów klakiery Ferenca. Już nie ma kto gonić do roboty na ratuszowych kompach. Już niedługo i zaczną opowiadać jak to było....

M
Maryna

hehe, rychło w czas. Trzeba było wrzeszczeć o tym 15 lat temu kiedy jego Indolencja rozpoczynała marsz do totalnego rozwalenia ładu urbanistycznego Rzeszowa. Teraz to już nawet nie musztarda a zmytki po obiedzie.

Ja wiedziałam, że tak będzie, ja wiedziałam

p
pchlebow

SARP odzywa się tylko wtedy kiedy nikomu nie może się narazić. Teraz kiedy nie ma nikogo kto podejmuje decyzje i można bezkarnie krytykować byłego Prezydenta zabiera głos, jak tylko nowe władze się pojawią jak zwykle zamilknie. Panowie Radni szkoda czasu na rozmowy z takim partnerem.

R
Róża won Tfuj
2 marca, 9:21, Amanda:

To dobrze. Za późno o 15 lat czyli o tyle ile mniej więcej ile trwały rządy Jego Niekompetencji Tadeusza Ferenca

Jego Niekompetencji doktora honoris causa Tadeusza Ferenca

Dodaj ogłoszenie