Derby jednak podniecają

Marek Bluj
Po meczu w Rzeszowie kibice nosili naszych zawodników na rękach. Czy podobnie będzie w piątek w Tarnowie?
Po meczu w Rzeszowie kibice nosili naszych zawodników na rękach. Czy podobnie będzie w piątek w Tarnowie? KRZYSZTOF ŁOKAJ
Do Tarnowa na piątkowy mecz Marmy z Unią wybiera się kilkuset kibiców.

- Życzę naszym zwycięstwa, ale mecz mnie nie kręci - mówi Paweł, kibic rzeszowskiej Marmy. - Nie jadę do Tarnowa, bo mam przykre doświadczenia sprzed roku. Nie będę szukał dziury w całym, zwłaszcza, że spotkanie pokaże telewizja.

Małopolskie derby zapowiadają się na bardzo atrakcyjne widowisko. Będzie to z pewnością duże wydarzenie, ale nie wzbudza ono tak wielkich emocji u kibiców w Rzeszowie i okolicy jak kiedyś. Pospolitego ruszenia na Tarnów raczej nie będzie, choć oczywiście drużyna gości, która stawi się na stadionie w Mościcach w najmocniejszym składzie, może liczyć na głośny doping swoich fanów.

Siedem autokarów

- Na wyjazd zapisało się około 300 kibiców. Pojedziemy siedmioma autokarami. Jak na piątek oraz w związku z tym, że spotkanie pokaże na żywo telewizja, to całkiem dobra liczba - uważa Michał Kędzior ze Stowarzyszenia Żużlowych Kibiców Stali Rzeszów, które organizuje zbiorową eskapadę na żużlową święta wojnę. - Będziemy dopingować naszych, musi im się wreszcie udać wygrać. Kto ma ubierze koszulki klubowe, kto nie ma nie będzie się jakoś specjalnie stroił.

Bilety w Rzeszowie

- Te siedem autokarów robi wrażenie. Na pierwszy mecz w Rzeszowie kibice Unii przyjechali pięcioma autokarami - komentuje Janusz Karp z sekcji żużlowej Marmy, która rozprowadza wejściówki na piątkową konfrontację. - Sprzedają się nieźle. Otrzymaliśmy z tarnowskiego klubu do rozprowadzenia 700 biletów. 300 ulgowych po 15 zł i 400 normalnych po 20 zł. Z puli tej skorzystają także osoby, które zapisały się na wyjazd autokarami.

Nie ma strachu...

Anka z Rzeszowa nie opuszcza meczów swej drużyny, ale ponieważ ma złe wspomnienia sprzed roku z derbów w Tarnowie, podczas których wiele było pretensji i skarg na zachowanie ochrony stadionu wobec kibiców Marmy zostaje w domu.

- Wolę telewizor, choć sercem i duchem będę z naszymi w Tarnowie - wzrusza ramionami. Takich jak ona będzie wiele.

- Nie obawiamy się niczego. Kibice z Tarnowa, to normalni ludzie. Mamy nadzieję, że tym razem ochrona lepiej nas potraktuje. Zresztą, damy sobie radę - mówi Michał Kędzior. - Tradycyjnie usiądziemy w "klatce" i będziemy oglądać mecz. Oby na torze powtórzyła się historia z Bydgoszczy.

- Moim zdaniem jest duże zainteresowanie kibiców z naszego regionu piątkowym meczem, choć wielu z nich obserwując prognozy pogody na piątek, trochę się obawiają wyjazdu. Prognozy te nie są najlepsze - dodaje Karp.

Trzy godziny wcześniej

Spotkanie (początek o godz. 19), jak informuje oficjalna strona tarnowskiego klubu zostało zakwalifikowane jako "mecz podwyższonego ryzyka". Tarnowski stadion będzie otwarty od godziny 16.15. Kto nie kupi biletów w Rzeszowie, będzie mógł to zrobić w kasach stadionu, dotyczy to zwłaszcza kibiców, którzy pojadą własnymi samochodami lub pociągami.

Magia derbów mimo wszystko przyciąga. Oby jeszcze nasi wygrali! W Rzeszowie było 47:43 i świetne widowisko. W piątek będzie nie mniej interesująco.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie