Developres Rzeszów przegrał z ŁKS-em Łódź. Final-Four Pucharu Polski nie dla rzeszowianek

Łukasz Pado
Łukasz Pado
ŁKS Łódź ograł jesienią Developres w lidze, teraz powtórzył to w Pucharze Polski
ŁKS Łódź ograł jesienią Developres w lidze, teraz powtórzył to w Pucharze Polski K_kapica_afk
Udostępnij:
ŁKS Łódź pozostaje jedyną drużyną, której Developres Rzeszów nie pokonał w tym sezonie. Łodzianki pokonały rzeszowianki 3:1 i zagrają 10 marca w Nysie w turnieju Final-Four Pucharu Polski.

ŁKS Commercecon Łódź - Developres Rzeszów 3:1

Sety: 25:22, 21:25, 25:20, 25:23

ŁKS: Kowalińska 22, Muhlsteinova 1, Sielicka 13, Bidias 15, Kwiatkowska 13, Efimienko-Młotkowska 11, Strasz (libero). Trener Michał Masek.

Developres: Helić 27, Kaczmar 2, Blagojević 11, Rousseaux 21, Ptak 5, Żabińska 7, Nowakowska (libero) oraz Ganszczyk, Rabka, Andruszko, Kaczorowska. Trener Lorenzo Micelli.

Sędziowali: Anna Niedbał (Dębica) i Katarzyna Sokół (Wrocław).

Pierwszego seta rzeszowianki pogrzebały niemal na samym jego początku prowadząc 4:3 w jednym ustawieniu oddały rywalkom sześć punktów z rzędu i zrobiło się 9:4. Siatkarki z Rzeszowa miały problemy z przyjęciem zagrywki Zuzanny Efimienko-Młotkowskiej, na szczęście środkowa reprezentacji Polski w końcu się pomyliła. Developres wyrównał stan tego seta (16:16), ale nie był w stanie pójść za ciosem. Głównymi grzechami rzeszowianek były zepsute zagrywki i kiepskie przyjęcie. W końcówce Developres obronił dwie piłki setowa, ale za trzecim razem nie pomyliła się już Izabela Kowalińska.

Role z pierwszego seta odwróciły się w drugim. Sygnał do ataku dała Adela Helić, która zablokowała atak Regine Bidias, a zaraz potem popisała się serią doskonałych zagrywek, które pozwoliły odskoczyć rzeszowiankom na sporą przewagę (3:10). Łodzianki upodobały sobie serwowanie na Helene Rousseaux, ale choć Belgijce nie zawsze udawało się dokładnie przyjąć piłkę była skuteczna w ataku. Z czasem jednak przewaga rzeszowianek zaczęła topnieć. Po ataku Efimienko było już 16:18 i zrobiło się nerwowo. Na szczęście w końcówce gospodynie zaczęły popełniać błędy i po dwóch setach było po 1. Ten set należał do Helić i to ona skutecznym atakiem go zakończyła.

Trzecia partia była inna, bardziej wyrównana, a mecz zaczął wyglądać jak pojedynek czołowych zespołów w ekstraklasie. Od połowy seta jednak znów zaczęło się zdobywanie punktów seriami, a wynik zmieniał się jak w kalejdoskopie (13:11, 13:14, 18:14, 18:18, 22:18). Na boisku było nerwowo, trenerzy przerywali grę czasami, prośbami o wideoweryfikacje lub kłótniami z sędzią. Siatkarskie szachy wygrały ostatecznie gospodynie.

Developres mógł doprowadzić jeszcze do tie-breaka. Prowadził w 4 secie 17:13, ale w jednym ustawieniu zmarnował całą przewagę. Łodzianki poczuły krew i poszył za ciosem. W końcówce dwa bloki na Bidias zanotowała Helić i to nasz zespół prowadził 23:22, ale były to jego ostatnie punkty w tym meczu.

Turniej final-four Pucharu Polski rozegrany zostanie 10-11 marca w Nysie.

ZOBACZ TAKŻE – Katarzyna Żabińska po wygranej Developresu Rzeszów nad KSZO Ostrowiec Św.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie