Dla dzieci chorych na raka Piotr pokona na rowerze 643 km - z Rzeszowa do Gdańska

Agata Flak
Agata Flak
Krzysztof Łokaj
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Piotr Czarnecki to zapalony cyklista, który kocha pomagać innym. W tym roku postanowił wsiąść na rower i w ciągu doby przejechać trasę z Rzeszowa do Gdańska.

W czasie gdy on będzie pokonywał kolejne kilometry, wolontariusze będą zbierali pieniądze na budowę domu hospicyjnego dla nieuleczalnie chorych dzieci w Skowierzynie. Będzie on nosił nazwę „Dom Aniołków”.

- Zostanie wybudowany dla dzieci, które w ostatnim stadium choroby potrzebują nie tylko opieki lekarskiej, pielęgniarskiej, ale także psychologicznej i duszpasterskiej. Tej pomocy potrzebują także ich rodzice i najbliżsi. Dla nich także budujemy ten dom - mówi Karol Czernecki, prezes Fundacji „Z Serca Dla Serca”. - Chcemy być takim miejscem, które z jednej strony będzie szpitalem, z drugiej hotelem, a z trzeciej domem dla całych rodzin - dodaje.

Potrzeba jeszcze 64,3 tys. złotych

Dlatego na parterze znajdą się miejsca dla pacjentów, a na poddaszu dla ich rodzin.

- W okolicy Stalowej Woli i Sandomierza, gdzie budujemy dom hospicyjny, problem rodziców chorych dzieci polega na tym, że sporo czasu tracą na dojazdy. Aby dotrzeć do domów hospicyjnych, które najbliżej znajdują się w Rzeszowie, Lublinie czy Kielcach, muszą pokonać 100-150 km, a ten czas mogliby przecież spędzić z najbliższymi - podkreśla Karol Czernecki.

„Dom Aniołków” w Skowierzynie gm. Zaleszany będzie miał 2 tysiące metrów kwadratowych. W środku znajdzie się miejsce dla 40 podopiecznych. Choć hospicjum powstaje z myślą głównie o dzieciach i młodzieży chorych onkologicznie, prezes fundacji „Z Serca Dla Serca” przekonuje, że jeśli znajdą się wolne miejsca, pomoc znajdą tam również dorośli.

Na rozpoczęcie budowy potrzeba pół miliona złotych. W pomoc w uzbieraniu tej sumy pieniędzy zaangażował się Piotr Czarnecki, który wczoraj w samo południe wystartował na rowerze z rzeszowskiego Rynku. W ciągu doby chce pokonać ponad 643 km i znaleźć się na mecie w Gdańsku przed fontanną Neptuna.

Gdy on będzie jechał, wolontariusze w Rzeszowie i w Gdańsku będą zbierali pieniądze do puszek. Darowiznę można także wpłacać przez stronę Fundacji „Z Serca Dla Serca”.

- Mam nadzieję, że w ciągu 24 godzin uda się uzbierać 64,3 tys. złotych. Na ten moment na koncie fundacji jest 440 tys. złotych. Mamy także sponsora, pana Wojciecha, który ma firmę budowlaną. Zgodził się zainwestować swoją siłę, sprzęt i pomóc w budowie hospicjum - opowiadał wczoraj tuż przed startem Piotr Czarnecki.

W podróży do Gdańska towarzyszy mu sześć osób.

- Mamy zaplanowanych około dziesięciu przystanków, będziemy się zatrzymywali średnio co 60 - 70 km. W tym czasie uzupełnimy wodę, będziemy mieli czas, aby coś zjeść i chwilę odpocząć. Po 5 - 10 minutach ruszymy dalej w drogę - opowiadał tuż przed startem rowerzysta.
W akcję zaangażowało się wiele osób, które wczoraj również wsiadły na rower i wraz z Piotrem i sześcioma śmiałkami pojechały do granic Rzeszowa.

Rowerzyści powinni być dziś w Gdańsku przed godziną 12. - Gdy dotrzemy na miejsce, razem z wolontariuszami będziemy zbierali pieniądze do puszek - dodał przed wyjazdem Piotr.

ZOBACZ TEŻ: W Przemyślu motocyklista czołowo zderzył się z oplem

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Śledź trasę przejazdu i postępy kolarzy na https://safestar.pl/zajedz-raka/
Dodaj ogłoszenie