Dla lekarzy 14 tysięcy to za mało

Ewa Kurzyńska
Szef SW nr 2 w Rzeszowie zaproponował strajkującym lekarzom porozumienie. Mogą przejść na kontrakty. Jeśli zawieszą protest i odrobią straty, dostaną pieniądze za czas strajku.
Szef SW nr 2 w Rzeszowie zaproponował strajkującym lekarzom porozumienie. Mogą przejść na kontrakty. Jeśli zawieszą protest i odrobią straty, dostaną pieniądze za czas strajku. Fot. Krzysztof Łokaj
Lekarze nie chcą przechodzić na kontrakty, choć dzięki nim mogliby więcej zarabiać. 10 - 14 tys. zł brutto miesięcznie to dla nich za mało. Chcą więcej.

Kontrakty proponuje lekarzom m. in. Janusz Solarz, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

- W tej chwili średnia wartość kontraktu w naszym szpitalu wynosi od 10 do 14 tys. zł. Jednak na razie lekarze powiedzieli: nie - mówi.

Kontrakty z lekarzami "od ręki" gotowy jest podpisać także Leszek Czerwiński, szef Szpitala Miejskiego w Rzeszowie. Tu kontrakty sięgają 14 tys. zł brutto.

- Po odliczeniu wydatków, jakie ponosi lekarz, zostaje mu przynajmniej połowa tej sumy - wylicza Leszek Czerwiński.

Dlaczego nie chcą kontraktów

Lekarze mogliby więc zarabiać tyle, o ile walczą i to od zaraz. Skąd, zatem opór przed przechodzeniem na kontrakty?

Przedstawiciele strajkujących lekarzy spotkali się wczoraj w Rzeszowie. Ustalono, że możliwe będzie czasowe zawieszenie strajków. Pod warunkiem jednak, że dyrektorzy szpitali zaproponują lekarzom podwyżki.

- Nie sprzeciwiamy się idei pracy na kontraktach. Nie zgadzamy się natomiast na warunki, jakie w tej chwili proponują dyrektorzy. Za dobrym kontraktem muszą iść dobre pieniądze - mówi Zdzisław Szramik, przewodniczący Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Lekarzy na Podkarpaciu.

Wysokość umów to nie jedyna kwestia sporna. Lekarze chcą m. in. zapisów, które umożliwią im wzięcie urlopu. Oczekują także, że dyżury będą kontraktowane osobno, a co za tym idzie - dodatkowo opłacane.

Jaka praca, taka płaca

To, ile zarobi lekarz na kontrakcie, zależy głównie od niego. Im więcej zabiegów, procedur medycznych wykona, tym większą dostanie wypłatę.

- I dla tego idea kontraktów nie wszystkim się podoba. Nie brakuje lekarzy, którzy chcieliby zarabiać więcej, ale nie koniecznie więcej pracować - przyznaje dyrektor jednego z regionalnych szpitali.

W dodatku lekarz pracujący na kontrakcie musi zabiegać o pacjenta, by ten leczył się właśnie u niego. Inaczej chory pójdzie do konkurencyjnego specjalisty i pieniądze przepadną.

- Dlatego dobry lekarz na kontrakcie zarobi dużo, a kiepski - nie. To kolejny powód, że niektórzy bronią się przed kontraktami - dodaje nasz rozmówca.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie