Długi Rzeszowa - miasta szczęścia. Jak ze 100 mln zrobiło się 1,1 mld złotych

Krzysztof Kaszuba, Polskie Towarzystwo Ekonomiczne Rzeszów
Reforma administracyjna 1999 r. sprawiła, że Rzeszów po raz kolejny stał się beneficjentem korzyści, jakie daje fakt bycia stolicą jednego z polskich województw.
Reforma administracyjna 1999 r. sprawiła, że Rzeszów po raz kolejny stał się beneficjentem korzyści, jakie daje fakt bycia stolicą jednego z polskich województw. Krzysztof Kapica
Zakładany w Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta Rzeszowa gwałtowny spadek dynamiki dochodów w kolejnych 27 latach kłóci się z wizją dalszego dynamicznego rozwoju Rzeszowa, o którym w ostatnich kilku miesiącach tak dużo, każdego dnia, słyszą nie tylko mieszkańcy Rzeszowa, przy okazji największej w historii Rzeszowa, walki ogromnych budżetów marketingowo-finansowych, kandydatów na urząd Prezydenta Miasta Rzeszowa.

Rzeszów to jedno z niewielu polskich miast, które w ostatnich stu latach miało dużo szczęścia. Pierwszym dobroczyńcą był wicepremier Eugeniusz Kwiatkowski, którego wizje rozwoju Polski i ich realizacja w postaci Centralnego Okręgu Przemysłowego, sprawiły, że położone na zachodnich rubieżach województwa lwowskiego, jedno z 27 miast powiatowych tego województwa, w okresie kilku lat trzeciej dekady XX wieku, zanotowało nieoczekiwany, dynamiczny rozwój. PZL Wytwórnia Silników Nr 2 oraz Fabryka Obrabiarek „H. Cegielski” S.A. zmieniły potencjał gospodarczy miasta. Przy ulicach Dąbrowskiego, Hetmańskiej, Szopena powstały nowoczesne bloki mieszkalne, rosła ilość, coraz lepiej wykształconych mieszkańców. II wojna światowa zmieniła sieć ulic w centrum miasta, a stolica województwa została ukradziona Polakom przez Stalina, Roosvelta i Churchilla.

Profity realnego socjalizmu

Nowe granice kraju oznaczały, że stolicą południowo-wschodniej Polski zostanie Rzeszów, z wszystkimi, z tym związanymi profitami. W latach 60-tych XX wieku inny polityk, z nazwiskiem także na literę K. sprawił, że Rzeszów stał się miejscem kolejnych dużych inwestycji. Nowe zakłady przemysłowe przy ulicy Rejtana, nowe układy komunikacyjne były realnym impulsem dla szybkiego rozwoju miasta. W 1990 r., w rzeszowskich przedsiębiorstwach i instytucjach pracowało ponad 90 tysięcy osób, tj. więcej niż obecnie.

Nowe bogactwo

Reforma administracyjna 1999 r. sprawiła, że Rzeszów po raz kolejny stał się beneficjentem korzyści jakie daje fakt bycia stolicą jednego z polskich województw. W tym samym czasie do Rzeszowa płynęły już środki przedakcesyjne a kilka lat później obfite fundusze unijne. Wystarczyło je tylko racjonalne wydawać. Ale największe dobro, z którego do dzisiaj korzysta miasto to rozwijające się od lat 90-tych XX wieku wokół Rzeszowa, specjalne strefy ekonomiczne i ich użytkownicy, głównie międzynarodowe, głównie lotnicze i motoryzacyjne korporacje. Zakłady w Jasionce, Rogoźnicy czy też w utworzony i zarządzany przez Powiat Rzeszowski, Park Naukowo – Technologiczny Rzeszów Dworzysko, to miejsca pracy dla tysięcy mieszkańców Rzeszowa. A pracujący, mieszkający w Rzeszowie, w tym przyłączonych dawnych sołectwach, to największe źródło dochodów własnych Rzeszowa. W 2021 r. dochody z tytułu podatku dochodowego od osób fizycznych (PIT) wyniosą ok. 330 mln złotych, tj. 11 razy więcej niż z tytułu podatku dochodowego od osób prawnych (CIT).

Mistrz długu

Pierwsze lata XXI wieku to czas zmian politycznych w kraju, a w Rzeszowie początek długiego marszu, nowego prezydenta miasta Tadeusz Ferenca. Podczas konferencji prasowej na pytanie dotyczące 100 milionowego długu, nowy prezydent stwierdził, że to długi poprzednika. Rok później do Rzeszowa i Polski zaczęło płynąć niezwykłe, nieznane samorządowcom bogactwo, duże środki z funduszy unijnych. Nastąpił czas rozwoju infrastruktury i jakże miłego dla decydentów, czas wydawania „darmowych” pieniędzy. Akcja przyłączania do Rzeszowa sąsiednich sołectw oznaczała dodatkowe miliony złotych z części PIT-u należnego gminie Rzeszów. Wiele nowych inwestycji wymagało wkładu własnego miasta. I niczym Aladyn z lampą na latającym dywanie, pojawił się usłużny kredytodawca, Europejski Bank Inwestycyjny (EBI), jedna z najważniejszych instytucji Unii Europejskiej (UE). Właściciel zaczarowanej lampy, otrzymał do swoich usług potężnego dżina spełniającego życzenia. Nowy prezydent miasta zamienił dżina na EBI, który pozyskuje środki finansowe na rynkach kapitałowych i udziela je na projekty spełniające cele UE. Gminny dysponent olbrzymich środków finansowych realizując w praktyce ukochane przez tysiące rzeszowskich wyborców hasło: „robote trza robić” robił inwestycje i przedsięwzięcia mniej i bardziej potrzebne. Przyspieszyły inwestycje, przyspieszył stan licznika zadłużenia miasta. Po 18 latach sto milionów zamieniło się w miliard sto milionów.

Dochody – przychody

Mieszkańcy Rzeszowa corocznie otrzymywali z Ratusza dobrą nowinę, że Rada Miasta zatwierdziła kolejny rekordowy budżet i kolejny rekordowy poziom dochodów miasta. (W roku 2021 plan zakłada dochody na poziomie miliarda siedmiuset milionów złotych). Nie chwalono się, bo i po co, że rosną nie tylko dochody ale rosną także przychody. A w bilansie miasta przychody to niestety nie ta sama kategoria co w dużym przedsiębiorstwie czy u właściciela jednoosobowej firmy. Kategoria przychody w finansach gminy to wartość zaciągniętych kredytów i środków uzyskach z emisji obligacji, czyli po prostu pieniądze pożyczone na rynku. Tych pożyczonych pieniędzy w roku 2021 ma być 93,5 mln z kredytu i 60 mln z emisji obligacji. 107 milionów zostanie wykorzystane na pokrycie deficytu. Kredytodawca czy nabywca wieloletnich obligacji oczekuje korzyści w postaci dobrych odsetek. Obsługa zobowiązań kosztuje. W roku 2021 spłata rat od kredytów i pożyczek oraz wykup obligacji będzie kosztował 80 mln zł. A w kolejnych latach jeszcze więcej.

Kto spłaci?

Na to Hamletowskie albo jak kto woli Kiemliczowych synów pytanie, Wieloletnia Prognoza Finansowa Miasta Rzeszowa optymistycznie odpowiada, że w 2047 r. długu nie będzie. Piękna wizja bazująca na założeniu, że po drodze, w roku 2026 dochody będą na prawie takim samym poziomie jak w roku 2021, a za 27 lat dochody Rzeszowa wzrosną tylko o 50% w stosunku do obecnego roku i że nadwyżka nad wydatkami będzie na tyle duża, że zadłużenie Rzeszowa w 2047 r. wyniesie zero złotych. Jeszcze lepsza informacja jest dla pracowników zatrudnionych przez Miasto Rzeszów. W 2047 r. wynagrodzenia wraz z składkami przekroczą miliard złotych. Ale zanim nadejdzie rok 2047 i pojawi się ten miliard, wcześniej mieszkańcy Rzeszowa powoli, stopniowo, w miarę bezboleśnie, wesprą akcję spłaty długu opłatami za odpady, wodę, ciepło i być może nowymi, kreatywnymi daninami. Co prawda niektórzy twierdzą, że mistrz długu na wielkim bilbordzie, na ścianie galerii w sercu miasta, lewym wskazującym, wskazuje płatnika ale to chyba nadinterpretacja rzeczywistości i przyszłości. Wieloletni pomocnik mistrza długu mówi o dobrej unii, która pomoże. Jeszcze inni mówią, że czas na nowy impuls a realiści wskazują, że gospodarna kobieta to najlepsze rozwiązanie.

Wierzyciele i majątek

Na koniec grudnia 2020 r. głównymi wierzycielami Rzeszowa byli: EBI ok. 600 mln zł oraz nabywcy wyemitowanych przez Miasto Rzeszów obligacji, ok. 300 mln zł.

Mistrz długu i jego wyznawcy uspokajali i uspokajają, że zadłużenie jest bezpieczne bo; po pierwsze, oscyluje wokół 67% dochodów Rzeszowa planowanych na 2021 r.; po drugie, ocena zdolności kredytowej według agencji Fitch jest dobra bo na poziomie BBB+, (a co ważniejsze Fitch prognozuje, że w 2024 r. nastąpi zdecydowana poprawa wskaźnika zadłużenia) i po trzecie bo zabezpieczeniem jest majątek gminy Rzeszów. Majątek miasta jest faktycznie na pierwszy rzut oka potężny, 3,6 miliarda złotych, czyli ponad trzy razy więcej niż zadłużenie. Ale. Dwa miliardy złotych to wartość budynków, lokali i obiektów inżynierii lądowej i wodnej, czyli w uproszczeniu głównie drogi i mosty. Akcje i udziały, głównie w miejskich spółkach, w bilansie są wycenione na 336 mln zł. Perłami wśród pięciu miejskich spółek są dostawcy wody i ciepła. Zysk MPWiK w 2019 r. wyniósł 2,8 mln zł, a MPEC 0,7 mln zł. Gdyby przyjąć wycenę obu spółek łącznie, popularną w Polsce, w latach 90-tych XX wieku, metodą BL/PS (Balcerowicza-Lewandowskiego) to spółki sprzedano by za ok. 3,5 mln zł. Obecnie ta metoda już nie jest tak popularna. Gdybyśmy zatem zastosowali metodę opartą na wskaźniku P/E (cena do dochodu z akcji), której nauczają w szkołach biznesu, a która jest wykorzystywana w Polsce, to wówczas (przyjmując wskaźnik na poziomie 15) wycena obu spółek oscylowała by na poziomie ok. 50 mln zł. Biorąc wartość pięciu spółek z bilansu uzyskujemy bardziej realną kwotę ponad 300 mln zł.

Rady z Księcia

Sprzedaż majątku Miasta Rzeszowa, poza lokalami i mieszkaniami (średnia cena sprzedaży 1 m2 w ostatnich latach nie przekraczała tysiąca złotych) czy nie tak licznymi gruntami to iluzja. Zakładany w Wieloletniej Prognozie Finansowej Miasta Rzeszowa gwałtowny spadek dynamiki dochodów w kolejnych 27 latach kłóci się z wizją dalszego dynamicznego rozwoju Rzeszowa, o którym w ostatnich kilku miesiącach tak dużo, każdego dnia, słyszą nie tylko mieszkańcy Rzeszowa, przy okazji największej w historii Rzeszowa, walki ogromnych budżetów marketingowo-finansowych, kandydatów na urząd Prezydenta Miasta Rzeszowa. Rozwiązaniem, nie tylko zadłużeniowych dylematów miasta szczęścia, jak zawsze, są nowi ludzie, nowe pomysły, innowatorzy. Ale, jak w rozdziale o księstwach nowych, podpowiadał władcy, autor Księcia, „Innowator ma przeciw sobie wszystkich tych, którym się lepiej wiodło w poprzednim systemie i wstrzemięźliwych obrońców wśród tych, którym może się powieść lepiej w nowym”. Ponadto „ludzie nie dają chętnie wiary nowemu, dopóki go nie doświadczą długo”.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Filip
11 czerwca, 21:35, Gość:

Wszystkie polskie miasta są zadłużone - jedne bardziej, inne mniej (Rzeszów mieści się w górnej strefie stanów średnich). Czy to dobrze - nie mnie oceniać, chociaż ustalone przez ustawy ograniczenia z zapasem spełniamy. Jednego jestem pewien - gdybyśmy się nie zadłużali, to na pewno nie moglibyśmy się cieszyć z takiego, jak w ostatnich latach rozwoju i od konkurencji zdecydowanie byśmy odstawali. Dlatego ten artykuł byłby rzetelny, gdyby zawierał porównania do innych polskich miast podobnego rodzaju.

Człowieku, nie manipuluj, zadłużanie zawsze jest złe i niesie za sobą dodatkowe koszty. Chcesz usprawiedliwić Fijołka? To żenujące. Mam nadzieję, że Rzeszowianie wybiorą kazdego tylko nie Fijołka. To jak ktoś powiedział rzeszowski Nikodem Dyzma.

G
Gość

Wszystkie polskie miasta są zadłużone - jedne bardziej, inne mniej (Rzeszów mieści się w górnej strefie stanów średnich). Czy to dobrze - nie mnie oceniać, chociaż ustalone przez ustawy ograniczenia z zapasem spełniamy. Jednego jestem pewien - gdybyśmy się nie zadłużali, to na pewno nie moglibyśmy się cieszyć z takiego, jak w ostatnich latach rozwoju i od konkurencji zdecydowanie byśmy odstawali. Dlatego ten artykuł byłby rzetelny, gdyby zawierał porównania do innych polskich miast podobnego rodzaju.

G
Gość
11 czerwca, 18:00, Gość:

PAMIĘTAJ WYBORCO PRZY URNIE, nikt Ci tyle nie da co Platforma obieca, szczególnie przed wyborami.

11 czerwca, 18:37, Grześ:

Pamiętam by nie głosować na PiS.

To głosuj na partięniemiecką, ty możesz. Tylko pamiętaj przez kogo ta partia jest finansowana, kto ją założył, co to jest BND i w czyim interesie ona działa. Zapewniam cię, że na pewno nie w polskim interesie.

G
Grześ
11 czerwca, 18:00, Gość:

PAMIĘTAJ WYBORCO PRZY URNIE, nikt Ci tyle nie da co Platforma obieca, szczególnie przed wyborami.

Pamiętam by nie głosować na PiS.

G
Gość
11 czerwca, 16:41, rtq:

widać i czuć do kogo należy portal nowiny24, szkoda.... ale dziennikarstwa juz tutaj nie ma , tylko subtelna propagadnda ładnie ubrana w półsłówka...

Gdzie ta propaganda w tym artykule? Że nie wolno napisać prawdy, że miasto było ciągle zadłużane i mieszkańcy muszą to spłacać? Dziennikarstwa nie ma? Wolisz kłamstwa i mydlenie oczu?

G
Gość

PAMIĘTAJ WYBORCO PRZY URNIE, nikt Ci tyle nie da co Platforma obieca, szczególnie przed wyborami.

r
rtq

widać i czuć do kogo należy portal nowiny24, szkoda.... ale dziennikarstwa juz tutaj nie ma , tylko subtelna propagadnda ładnie ubrana w półsłówka...

F
Filip

Ciekawe co na to Konrad "wszystko obiecam przed wyborami" Fijołek?

Dodaj ogłoszenie