Do Japonii nie pojadą

Paweł Kuca
W poprzedniej kadencji sejmiku, władze województwa uznały, że Podkarpackie może dużo zyskać nawiązując stosunki gospodarcze z Japonią i Ameryką Południową. Przedstawiciel Urzędu Marszałkowskiego pojechał nawet z misją na Tajwan. Dzięki wyprawie urzędnik zyskał fajne fotki do rodzinnego albumu. Co zyskało województwo, do dziś nie wiadomo.

Na wiadomość o służbowych podróżach polityków, najróżniejszych przedstawicieli urzędów, instytucji i agencji, ludzie mają prawo dostawać białej gorączki. Zwłaszcza jeśli kosztowne wyprawy notabli, za które płaci każdy z obywateli, kończą się tylko podpisaniem listu intencyjnego, wymianą proporczyków, wspólną troską o interesy regionów i oficjalną kolacją. Gorączka jest o tyle uzasadniona, że jak uczy historia, politycy bardzo lubią służbowe podróże. Swego czasu marszałek Senatu Adam Struzik z PSL tak często wojażował, jakby w czasie 4-letniej kadencji chciał odwiedzić wszystkie kraje świata. Oczywiście w narodowym interesie 38 mln rodaków.

Do Gruzji zaprosił prezydent

Z kim najbardziej chcemy współpracować

Ukraina: obwody lwowski, iwanofrankowski, zakarpacki, odeski.
Słowacja: Kraj Koszycki i Kraj Preszowski
Niemcy: Nadrenia Północna,Westfalia
Rosja: Obwód Saratowski - przemysł lotniczy i hutnictwo szkła.
Włochy, Francja region do ustalenia.
USA, Kanada: ze szczególnym uwzględnieniem współpracy z Polonią.

Od czasu objęcia funkcji przez marszałka Leszka Deptułę, przedstawiciele władz samorządowych byli za granicą 17 razy. Ich wojaże kosztowały ponad 98 tys. zł. To zaledwie 21 proc. sumy zaplanowanej na cały rok. Najwięcej, bo 7 razy odwiedzili Ukrainę, 3 razy Niemcy, po jednym razie Holandię, Portugalię, Węgry, Słowację, Czechy, Szwecję i Gruzję. Ta ostatnia wyprawa kosztowała podatników prawie 10 tys. zł. Kontakty z Gruzją były rozwijane jeszcze za czasów marszałkowania Bogdana Rzońcy, ale wyprawa Deptuły wzbudziła pewne emocje i pytania, jakież to korzyści odniesie region z tej podróży. - Deptuła był członkiem oficjalnej polskiej delegacji, a poleciał tam na zaproszenie prezydenta Gruzji. Nie wypada odmówić prezydentowi jakiegoś kraju - mówi jeden z radnych.

Mówi, żeby komuś dołożyć

O ile częste wyjazdy notabli mogą drażnić, trzeba uważać, żeby nie wylać dziecka z kąpielą. Bez podróży polityków nie ma co marzyć o współpracy między różnymi regionami, bo takie spotkania przygotowują grunt pod wymianę gospodarczą. - Wyjazdy wywołują emocje, ale trzeba skończyć z takim myśleniem - tłumaczy Barbara Kuźniar-Jabłczyńska, przewodnicząca Komisji Współpracy z Zagranicą i Promocji w sejmiku wojewódzkim. - Współpraca międzynarodowa wymaga kontaktów, chociaż efekty nie przychodzą od razu. Ale w poprzedniej kadencji zbyt dużo było wyjazdów kurtuazyjnych.
Gdzie zatem z kurtuazyjnymi, czyli z punktu widzenia interesów regionu mało potrzebnymi odwiedzinami jeździli samorządowcy? Z uchwały sejmiku z kwietnia 2000 r. na temat priorytetów współpracy zagranicznej Podkarpacia, można wyczytać, że w poprzedniej kadencji samorządu województwa główne szlaki gospodarskich wizyt naszych samorządowców prowadziły na Ukrainę i Słowację. Do tego dochodziły państwa krajów CEFTY, czyli m.in. Rumunia, Węgry i Słowenia. Podkarpackie miało też zyskać na współpracy z państwami Unii Europejskiej: Belgii, Holandii, Niemiec, Włoch. W priorytetach współpracy zagranicznej znalazł się fragment wart zacytowania: "są podejmowane próby rozszerzenia współpracy gospodarczej z regionami krajów Dalekiego Wschodu: Japonia, Korea i Tajwan i Ameryki Południowej szczególnie w kontekście funkcjonujących w regionie specjalnych stref ekonomicznych".
- Do Japonii, ani do Ameryki Południowej nie jeździliśmy. Inne wyjazdy to również nie były żadne wycieczki czy spotkania towarzyskie - mówi Bogdan Rzońca, były marszałek województwa. - Zawsze towarzyszyli nam przedstawiciele biznesu. Pani Jabłczyńska z nami nie jeździła. Jeśli teraz tak mówi, widocznie ma cel, żeby komuś dołożyć.

Czemu pan pyta o ten Tajwan

Dziękowali nam za pomoc
BOGDAN RZOŃCA, były marszałek województwa:
- Po wyjazdach urzędników z Urzędu Marszałkowskiego, w okresie, kiedy byłem marszałkiem, otrzymaliśmy 15 listów z podziękowaniami za pośredniczenie w nawiązaniu kontaktów gospodarczych. Masa kontaktów, które my rozpoczęliśmy, jest kontynuowana. Moim zdaniem lepiej nie wymieniać państw, z którymi chcemy współpracować w pierwszej kolejności, bo jest to błąd dyplomatyczny.

Są efekty
LESZEK DEPTUŁA, marszałek województwa:
- W wyniku zorganizowanej przez Urząd Marszałkowski misji gospodarczej zakończono rozmowy dotyczące utworzenia polsko-ukraińskiej spółki, która będzie funkcjonowała na Ukrainie i będzie się zajmowała m.in. renowacją sieci ciepłowniczych. Na Ukrainie nawiązano też kontakty w branży turystycznej i kontakty handlowe z firmą, która zajmuje się dystrybucją środków do produkcji wędlin. Jedna z polskich hurtowni mebli sprzedaje w Mikołajewie swoje towary.

Ale w kręgu podkarpackich polityków do dziś mówi się o wyprawie wysokiego urzędnika Urzędu Marszałkowskiego na Tajwan. Jakie były efekty tej podróży, do końca nie wiadomo. O tym, że wyprawa ciągle wywołuje emocje, świadczy fakt, że w środę po południu ów urzędnik sam zadzwonił na telefon komórkowy dziennikarza "Nowin". - Słyszałem, że wypytuje pan o moją podróż do Tajwanu. W tej sprawie nie ma żadnych sensacji. Przelot był opłacony z pieniędzy jednej z rządowych agencji - zagaił urzędnik.
- Nie szukam sensacji, tylko interesuje mnie, co z pana wizyty miało województwo?
- Były interesy w branży komputerowej, ale jedna z firm prosiła, żebym nie ujawniał jej nazwy. A w ogóle za chwilę wyładuje mi się komórka. Jak pan chce, proszę oddzwonić.

Muszą być korekty

Z zachowania radnych sejmiku, którzy zasiadają w komisji współpracy z zagranicą wynika jednak, że jakiś problem jest. Po ostatnim posiedzeniu komisji, w świat poszedł komunikat, że kurtuazyjne podróże mają się skończyć. Wszystkie podpisane porozumienia i listy intencyjne mają zostać przeanalizowane. - Chcemy wiedzieć, co z nich wynikło i zobaczyć, czy jakieś dokumenty nie są po prostu "martwe". Wszystko musi być ułożone i znane: gdzie i po co jadą przedstawiciele województwa - tłumaczy Kuźniar-Jabłczyńska. - Komisja uznała też, że należy wprowadzić korekty w polityce zagranicznej województwa.
Jedno jest pewne. Podkarpacie nie jest już szczególnie zainteresowane współpracą z Japonią i Tajwanem. - To nas nie interesuje, bo to jest bez sensu - po męsku tłumaczy Jabłczyńska. - Prócz Ukrainy, Słowacji, Niemiec, nacisk ma być położony na współpracę z amerykańską Polonią, bo mimo chęci, w poprzedniej kadencji sejmiku niewiele tu zrobiono.
Sejmik musi też znaleźć nową formułę na współpracę z Brukselą. Były plany powołania podkarpackiego przedstawicielstwa w Brukseli, ale pomysł trzeba skonsultować z regionami, które już mają takie instytucje. Pytanie brzmi: jakie efekty daje takie przedstawicielstwo i jakie są koszty tego rozwiązania. Bo skoro trzydniowy pobyt w Niemczech trzech przedstawicieli Urzędu Marszałkowskiego kosztował 12 tys. zł, ciekawe ile może kosztować nasze sekcja w stolicy Unii Europejskiej.

FLESZ: Polacy żyją krócej. Co nas zabija?

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3