Do odciętego od świata osiedla Sobów w Tarnobrzegu jadą pompy z Przemyśla i Rzeszowa

Marcin Radzimowski
Dwie pompy "nil” co pewien czas szwankują, jednak w awaryjnej sytuacji są nieocenione.
Dwie pompy "nil” co pewien czas szwankują, jednak w awaryjnej sytuacji są nieocenione. Fot. Marcin Radzimowski
Przez całą ostatnią noc w Sobowie - rolniczym osiedlu Tarnobrzega, strażacy przepompowywali wodę z rozlewiska Mokrzyszówki do Trześniówki.

Sztab kryzysowy nareszcie podjął właściwe działania - na podtopione tereny ściągane są już kolejne wysokowydajne pompy.

W poniedziałek po południu do Sobowa dojechali strażacy z Mielca, który przywieźli swoja "bertę" - wydajną i nowoczesną pompę. Przez całą noc pracowały też nieco mniej wydajne i leciwe dwie pompy "nil", wypożyczone od Podkarpackiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych, które co pewien czas szwankują, jednak w awaryjnej sytuacji są nieocenione.

- Jadą do nas kolejne dwie "berty" z Rzeszowa i Przemyśla. W sumie będzie pięć pomp, więc jeśli będą pracowały przez cztery, pięć dni, to sytuację uda się opanować - prognozuje jeden ze strażaków z Sobowa.

Maszyny i strażacy pracują bez przerwy. Efektów gołym okiem nie widać, nadal nieprzejezdne są niektóre drogi w Sobowie, a do wielu posesji suchą stopą dotrzeć nie sposób.

Przygotuj swój turystyczny biznes na sezon

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie