Do Rzeszowa wraca znana bombardierka, ale... Developres nikogo się nie boi. W piątek w hali na Podpromiu w starciu z liderem pokaże się ŁKS

Marek Bluj
Rzeszowianki wygrywają mecz za meczem, ale do każdego rywala podchodzą z szacunkiem
Rzeszowianki wygrywają mecz za meczem, ale do każdego rywala podchodzą z szacunkiem Krzysztof Kapica
- Na Developres wyjdziemy na 100 procent zmobilizowane, każda z nas chce wygrywać, jesteśmy charakternym, walczącym, zespołem, zostawimy na boisku serce, damy z siebie wszystko. Mam nadzieję, że to będzie dobry mecz - mówi przed piątkowym spotkaniem na Podpromiu Katarzyna Zaroślińska - Król, atakująca ŁKS-u Commercecon Łódź.

To bardzo ciekawe spotkanie Developres - ŁKS w piątek o godzinie 20.30.

- Fajnie przyjechać do Rzeszowa. Bardzo miło wspominam spędzone tu dwa sezony, były dla mnie bardzo owocne, ale ten mecz będzie dla mnie, jak każdy inny - dodaje pani Katarzyna.

Czytaj także

Developres wygrał wszystkie sześć meczów. Łodzianki trzy pojedynki wygrały i trzy przegrały i zajmują piąte miejsce w tabeli. Oba zespoły niedawno wróciły do gry.

- Jesteśmy już po drugiej kwarantannie, stąd budowanie „jakiejś” formy i wchodzenie w rytm meczowy jest bardzo trudne. Najpierw kwarantanna na początku sezonu zepsuła nam przygotowania, potem, kiedy wchodziłyśmy już na fajny poziom i zaczęłyśmy grać super , miałyśmy kolejną kwarantannę. Po zaledwie trzech treningach musiałyśmy grać. Mamy nadzieję, że teraz ten wyjątkowy sezon będzie przebiegał już po naszej myśli i po myśli innych drużyn. Trudno mówić o przygotowaniach do meczów, bo robimy to, na co nam pozwala wirus, pewnych kwestii nie da się przeskoczyć. Trener ma do dyspozycji już cały skład, przez ostatnie dni zrobiłyśmy na treningach maksa - zapewnia atakująca ŁKS, który przegrał ostatnio w derbach Łodzi z Grotem - Budowlanymi 1:3.

Rzeszowianki po blisko trzytygodniowej kwarantannie wróciły na boisko w bardzo dobrym stylu ogrywając gładko w Bielsku- Białej BBTS Stal 3:0. A jakie nastroje i apetyty w teamie trenera Stephane’a Antigi przed starciem z mocnym ŁKS-em?

Czytaj także

- Jak w każdym meczu, także i w tym naszym celem jest zwycięstwo. Jesteśmy pewni siebie, bo dobrze gramy i dobrze oraz mądrze pracujemy. Nie boimy się nikogo - zapewnia Bartłomiej Dąbrowski, drugi trener rzeszowianek. -

Wszyscy sĄ zdrowi i pełni sił, ale po ostatniej przerwie potrzebujemy jeszcze trochę czasu, by wrócić do 100. procent naszej formy sprzed kwarantanny, ale jesteśmy na dobrej drodze. Z dnia na dzień z naszą formą jest coraz lepiej.

- ŁKS to doświadczony zespół, ma on w swoim składzie wiele zawodniczek, które od lat grają w lidze oraz w reprezentacjach. Jesteśmy nastawieni na bardzo ciężki mecz. Jak każdy zespół, ma swoje problemy wynikające z m.in. koronawirusa, ale w tym spotkaniu nastawiamy się na najlepszą wersję łódzkiego klubu. Zdajemy sobie z jego atutów , ale postaramy się grać a taki sposób, aby kontrolować spotka

Mecz na żywo pokaże Polsat Sport.

Gigantyczne kary dla sieci fitness

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Kaczmar dobrze rozbrywa tylko na skrzydła, we Włoszech zawsze była zawodniczką rezerwową i wrociła do Polski

T
TADEK

ANNA KACZMAR NIE UMIE NAGRYWAC DLA SRODKOWYCH I PRZEZ TO JEST BARDZO CZYTELNE ROZEGRANIE...JESLI NIE WYZDROWIEJE KRAJEWSKA TO MOZE BYC CIEZKO

Dodaj ogłoszenie