Do rzeszowskiego Zakładu Karnego mogą teraz trafiać kobiety. Dla więźniarek otwarto właśnie specjalny oddział [ZDJĘCIA, WIDEO]

Beata Terczyńska
Nowy oddział dla kobiet w Zakładzie Karnym w Rzeszowie
Nowy oddział dla kobiet w Zakładzie Karnym w Rzeszowie Krzysztof łokaj
Udostępnij:
W Zakładzie Karnym w Rzeszowie znów działa oddział dla kobiet. Dziś został uroczyście otwarty. Jest tu 76 miejsc w 15 celach. Do tego m.in. sala terapii, świetlica, kuchnia, pralnia, biblioteka.

Taki oddział kobiecy funkcjonował tu do 2004 r. Później działał przy areszcie śledczym w Nisku. Ten jednak w związku z reorganizacją w służbie więziennej został w tym roku zlikwidowany.

- Stąd też pojawiła się potrzeba, żeby kobietom, które wchodzą w konflikt z prawem, a pochodzą a Podkarpacia, zapewnić możliwość odbywania kary jak najbliżej ich domów - mówi płk Robert Kogut, dyrektor Zakładu Karnego w Rzeszowie. - Po to, aby mogły podtrzymywać więzi z rodzinami, bliskimi, dziećmi. Nie możemy się ograniczać tylko do samego izolowania.

Nowy oddział dla kobiet w Zakładzie Karnym w Rzeszowie

Nowy oddział dla kobiet w Zakładzie Karnym w Rzeszowie [GALE...

W nowym miejscu przystosowanym dla kobiet, co - jak słyszymy - nie wymagało dużych kosztów, a związane było np. z malowaniem ścian, doposażeniem w sprzęty, wcześniej mieścił się oddział dla mężczyzn. Teraz panie odbywają tu kary w warunkach oddziału terapeutycznego, dla uzależnionych od alkoholu, jak również zakładu karnego półotwartego i otwartego.

Jest tu 76 miejsc w 15 celach kilkuosobowych. Aktualnie w oddziale przybywają 42 kobiety. Z rozmaitymi wyrokami.

- Fakt, że jest to zakład dla odbywających karę po raz pierwszy, nie oznacza, że nie może tu trafić skazana za zabójstwo

- tłumaczy dyrektor.

Będą tu kierowane wyłącznie kobiety z naszego województwa?

- Nie jest to regułą. Mogą tu trafić kobiety praktycznie z każdego rejonu Polski - dodaje.

Osadzone chwalą sobie warunki

Dziś mogliśmy się przekonać, w jakich warunkach mieszkają. W oddziale mają pralnię. Jest też kuchnia, w której można przygotowywać posiłki, a produkty kupić w kantynie. Działa też biblioteka, jest sala terapii, świetlica. ambulatorium.

- Mamy tu zapewnione wszystko, czego nam potrzeba - mówią Barbara, Wiesława, Anna, Lidka i Alicja mieszkające w jednym pokoju. - Wewnątrz każdej celi są sanitariaty, prysznice, co przecież dla kobiet bardzo ważne. Jedzenie jest smaczne. Na miejscu jest lekarz, pielęgniarka. Wychowawczynie bardzo dobrze nas traktują. Możemy też wygadać się przed psychologami, poradzić. Przychodzi też ksiądz, jeśli tylko chcemy porozmawiać.

Zwracają uwagę, że cele nie są tu zamykane. Mogą wyjśc na powietrze na specjalnie wydzielony plac na zewnątrz.

- Nie ma więc na co narzekać. Jednak mimo tych dobrych warunków będziemy robić wszystko, by już nigdy tu nie wrócić - zapewniają.

28-letnia Ania, która odsiaduje tu wyrok 10 lat za zabójstwo mówi, że dla niej to miejsce jest warsztatem życia.

- Dyrekcja i funkcjonariusze stworzyli nam warunki do resocjalizacji. Reszta zależy od nas - mówi.

Można odbywać wyrok za zabójstwo w warunkach półotwartych?

- Tak. Podchodzimy do tego w sposób humanitarny. Każdemu musimy dać szansę. Nawet osobie, która jest skazana np. na 20 lat pozbawienia wolności. Jeżeli przestrzega porządku obowiązującego za murami, stopniowo dajemy jej ulgi, nagrody, np. możliwość wychodzenia na zewnątrz, na zajęcia kulturalno-oświatowe, przepustki, widzenia - mówi dyrektor.

Na terenie zakładu trwa budowa hali o ponad 8 tys. m kw. Mają tu być produkowane meble tapicerowane. Pracę znajdzie tu 600 osób. Zatrudnieni zostaną osadzeni. W szwalni - także panie. Koniec inwestycji wartej ok. 20 mln zł zaplanowany jest na październik.

- Będziemy jeszcze budować magazyn o powierzchni ok. 5 tys. m kw. - dodaje dyrektor.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

B
Brzeszczot

W czasach kiedy naszym nieszczęśliwym krajem rządzili byli agenci SB, premier Donald T. razem ze swoim sekretarzem Pawłem G. zrobili sobie gospodarski objazd po kraju. Odwiedzili szkołę. Nauczyciele żalą się: "Zarabiamy słabo, a szkoła wymaga remontu". A Donald T. odpowiada: "Nie ma pieniędzy, bo jest dziura budżetowa. Nie będzie podwyżek i remontu". Ta sama sytuacja powtórzyła się na wyższej uczelni. Na końcu swojego gospodarskiego objazdu odwiedzili więzienie. Osadzeni narzekają: "Panie premierze, cele są nieogrzewane, brak światła, spacerów, jedzenie marne, brak miękkich widzeń, dostępu do telewizji, internetu itp." Do tego chóru narzekań dołączyła się służba więzienna: "Marne zarobki, niebezpieczna praca, itd.". Pan Donald T. mówi do swojego sekretarza kancelarii: "Paweł notuj to wszystko. Osadzonym należy zapewnić jak najlepsze posiłki, internet, telewizję, siłownię, nieograniczony dostęp do panienek, a resztę pieniędzy przeznaczyć na podwyżki dla strażników." Po tym wszystkim wracają do stolicy. Paweł G. zirytowany pyta Donalda T.: "Na szkoły i uczelnie nie masz pieniędzy, bo dziura budżetowa, a na więziennictwo nie żałujesz wsparcia finansowego. Co to ma znaczyć?". A Donald T. na to odpowiada: "Pawełku umówmy się, że do szkoły i na studia to my raczej już nie pójdziemy".

No cóż, a teraz postkomunistyczni i kryptokomunistyczni przestępcy z partii i organizacji założonych przez esbeków mają jak znalazł.

o
olek

tak dla więźniów robi się wszystko tylko co mieszkańcami budynku zarządzanego przez Zakład Karny przez budowę hali droga dojazdowa do budynku mieszkalnego jak do jazdy po muldach a po deszczu dodatkowo po kostki w błocie ani dojść ani dojechać 21 WIEK !!!!

G
Gość

Nie może dziwić to,że obecnie rządzący zaczynają dbać o warunki w więzieniach. Zbliżają się wybory i suweren może spłatać figla.Dla wielu bolesnego.

c
czytelniczka nowin

Żyć, nie umierać. W pierdlu jest lepiej jak "na świeżym powietrzu".

g
gosc

lepiej jak u chorych w szpitalach

s
sitek51

hahahahah, dobre

z
złodziej z PIS

Wojewodzina jak nie oddała kasy to nie musi zwiedzać więzienia ona tam i tak trafi

Przejdź na stronę główną Nowiny 24
Dodaj ogłoszenie