Dodatkowy podatek dla e-sklepów „zabiłby” wiele małych i średnich biznesów

Urszula Sobol
Urszula Sobol
MondayNews
Pojawił się pomysł objęcia e-handlu dodatkowym podatkiem, który płacą już tradycyjne duże sklepy. Eksperci mają sporo obaw co do słuszności tego rozwiązania. Właściciele sklepów internetowych również nie są zadowoleni.

– Cały handel, w tym internetowy, płaci już wiele podatków, często w mało sprawiedliwy sposób. To nie pomaga branży ani gospodarce. Wprowadzenie jeszcze dodatkowego obciążenia mogłoby dosłownie zabić sporą część e-sklepów, szczególnie tych średnich i najmniejszych – komentuje Maciej Tygielski, wieloletni ekspert rynku e-commerce, dyrektor generalny spółki Modern Commerce.

I dodaje - niektórzy zapewne uważają, że nowy podatek powinny płacić sklepy internetowe z sektora dużego handlu, tj. dyskonty czy hipermarkety. - Jednak to odbiłoby się na całym e-commerce. Nie można przecież dzielić podmiotów w obrocie na lepsze i gorsze, tylko dlatego, że należą do większego rynkowego organizmu. Dla wszystkich musi obowiązywać to samo prawo – podkreśla ekspert z Modern Commerce.

Dominik Łazarz, ekonomista z Wyższej Szkoły Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie zauważa, że zmiany podatkowe jakie planowane są do wprowadzenia dotyczyć będą e-handlu i związane są z trwającymi od wielu lat w tym zakresie uzgodnieniami Komisji Europejskiej.

- Warto zauważyć, że zmiany te będą dotyczyć głównie e-sprzedaży dla konsumentów z innych krajów UE. Prawdopodobnie od 1 lipca 2021 przedsiębiorcy prowadzący e-sprzedaż będą objęci zmianą w zakresie procedury rozliczenia VAT od sprzedaży wysyłkowej towarów na rzecz konsumentów z innych krajów Unii Europejskiej. Dodatkowo planuje się zniesienie zwolnienia z VAT dla importu towarów we wszystkich państwach członkowskich w tzw. drobnych przesyłkach, czyli o wartości do 22 EURO - podkreśla ekonomista.

- Osobiście uważam, że wprowadzenie tych zmian w trakcie pandemii oraz zwiększającej się roli e-handlu nie jest dobrym rozwiązaniem, ponieważ może to wiązać się z poniesieniem cen usług w ramach e-handlu. Jednak czas pokaże w jakim zakresie te proponowane zmiany wpłyną na konsumentów i sprzedawców – zaznacza ekonomista.

Trzeba też dodać, że e-handel, który w ubiegłym roku odnotował wiele historycznych wzrostów, obecnie mierzy się z nowymi wyzwaniami. Sklepy mocno ze sobą rywalizują o utrzymanie klientów. Według ekspertów, niektóre podmioty przeznaczają już nawet połowę marży na podnoszenie sprzedaży. Do tego prognozuje się, że jeszcze w tym roku wydatki na reklamę i promocję mogą wzrosnąć o blisko 25 procent.

Ze zmian podatkowych niezadowoleni są właściciele przedsiębiorstw.

- Z perspektywy małego przedsiębiorstwa podatek taki byłby nie do udźwignięcia – dodaje Zuzanna Klita, producent kosmetyków, Zuzove - kosmetyki naturalne z Rzeszowa. - W obecnej sytuacji, to właśnie sklepy internetowe rozwinęły skrzydła, a ktoś znów na tym chce skorzystać i nie jest to ani konsument ani właściciel e-sklepu. Jeśli tak się stanie to właśnie konsument poniesie najwyższy koszt bo niskie marże sklepów internetowych nie utrzymają biznesu. Skoro zamknięte są galerie, niektóre sklepy, ograniczona mobilność, pozwólmy, choć sklepom internetowym funkcjonować a klientom dajmy bezpieczeństwo i możliwość kupna online.

Polacy masowo ruszyli do lombardów

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie