Dokładnie rok temu na Podkarpaciu wykryto pierwszy przypadek koronawirusa

Kinga Dereniowska
Kinga Dereniowska
7 kwietnia 2020 na lotnisku w Jasionce wylądował specjalny samolot PLL LOT. Na Podkarpacie przylecieli nim pasażerowie z Mediolanu i Rzymu. Wszyscy objęci zostali 14-dniową kwarantanną w ośrodku wypoczynkowym „Rewita Solina”. Zostali tam przewiezieni bezpośrednio z lotniska.
7 kwietnia 2020 na lotnisku w Jasionce wylądował specjalny samolot PLL LOT. Na Podkarpacie przylecieli nim pasażerowie z Mediolanu i Rzymu. Wszyscy objęci zostali 14-dniową kwarantanną w ośrodku wypoczynkowym „Rewita Solina”. Zostali tam przewiezieni bezpośrednio z lotniska. Krzysztof Łokaj
Dziś mija rok od momentu, gdy Ministerstwo Zdrowia poinformowało o pojawieniu się koronawirusa na Podkarpaciu. Kim była tzw. pacjentka zero? Jak zareagowali mieszkańcy? Co się zmieniło w naszym życiu? Przypominamy najważniejsze momenty z rozwoju pandemii w naszym regionie

PACJENTKA ZERO

Po tym, jak koronawirus pojawił się w Polsce, wszyscy z niepokojem czekali, kiedy ten groźny wirus dotrze na Podkarpacie. Tak stało się 11 marca 2020 roku. Pierwszą zakażoną COVID-19 w naszym regionie była 57-letnia mieszkanka Leżajska, pielęgniarka z jednej z tamtejszych przychodni.

Podkarpacki Inspektor Sanitarny informował wtedy: - Zakażona, to kobieta w sile wieku. 9 marca zgłosiła się na oddział w Łańcucie. Miała typowe objawy. Przeprowadzono już wstępne dochodzenie epidemiologiczne w miejscu zamieszkania kobiety.

Na mieszkańców Leżajska padł blady strach. W sklepach z półek znikały: papier toaletowy, woda mineralna czy cukier. Wózki sklepowe dosłownie uginały się od zakupów. Spanikowani rodzice masowo wbierali dzieci z leżajskich szkół i zabierali je do domów.

Po wykryciu koronawirusa w Leżajsku na Podkarpaciu pojawił się jeszcze jeden niepokojący objaw - na mieszkańców tego miasta dosłownie wylała się fala hejtu. Burmistrz Leżajska apelował: - Nie stygmatyzujcie nas tylko zrozumcie i okażcie wsparcie w tych trudnych chwilach

Leżajsk przypominał wymarłe miasto. Zobaczcie zdjęcia:

Koronawirus w Leżajsku. Miasto wygląda jak wymarłe [ZDJĘCIA ...

Wspomniana na wstępie pacjentka zero, pani Wiesława Szpila, wróciła już do pracy. Co się zmieniło w jej życiu przez ten rok od zakażenia, jak się dziś czuje?

- Jestem zmęczona, szybko się męczę. Nie to, co kiedyś - mówi. - Wyciszyłam się. Wiem, że świata nie naprawię. Nie zmienię ludzi, którzy nie wierzą w koronawirusa. Nie krzyczę głośno: uspokójcie się! Już nie. Po prostu to trzeba przeżyć, aby zrozumieć. Nikomu tego nie życzę.

PUSTE PÓŁKI I ZNIKAJĄCY PAPIER TOALETOWY

Papier toaletowy, mięso, mrożonki, czy makaron - w marcu były to towary deficytowe. Półki w sklepach pustoszały. Ludzie w panice przed koronawirusem robili potężne zapasy. Na nic zdawały się apele rządzących, że towaru w sklepach nie zabraknie. Górę wziął strach.

Sklepy jak po huraganie. Zobaczcie zdjęcia:

Tłumy w sklepach. Rzeszowianie natychmiast ruszyli na zakupy...

Pierwsze zakażenia sprawiły, że ludzie ruszyli także do aptek. Wprowadzone ograniczenia w liczbie osób, które jednocześnie moga przebywac w środku sprawiły, że przed drzwiami aptek tworzyły sie gigantyczne kolejki, tym dłuzsze, że ludzie starali się zachowywać 2-metrowe odstępy zalecane przez resort zdrowia.

"BEZLUDNE" MIASTA I PANIKA W ŁAŃCUCIE

Krótko po pojawieniu się w regionie koronawirusa, mieszkańcy Podkarpacia zamknęli się w domach, a ulice największych miast m.in. Rzeszowa opustoszały. Świadczyło to o dużej odpowiedzialności, ale i strachu przed nieznanym wirusem. Zamknięto szkoły, restauracje, kina. Urzędy i firmy przeszły na prace zdalną.

- Pierwsze dni związane z występowaniem pojedynczych zachorowań na covid-19 wiązały się z bardzo dużym niepokojem i strachem. Zarówno personelu medycznego, jak i obywateli. Wszyscy baliśmy się zainfekowania. Nie wiedzieliśmy, czym objawia się nowa choroba i jakie mogą być jej następstwa. Uczyliśmy się jej na żywym organizmie, czyli na sobie - wspomina te ciężkie dni Ewa Leniart, wojewoda podkarpacki.

Strach przed koronawirusem. Rzeszów wygląda jak opuszczone m...

Panika wybuchła m.in. w Łańcucie, gdzie na początku pandemii trafiały wszystkie osoby zakażone koronawirusem. Mieszkańców niepokoiło sąsiedztwo szpitala "covidowego".

- Zachowajmy spokój. Szpital jest właściwie przygotowany, a personel zabezpieczony. Ta sytuacja nie stanowi zagrożenia dla mieszkańców miasta - uspokajała Małgorzata Waksmundzka - Szarek, ówczesna rzecznik wojewody podkarpackiego.

PIERWSZA ŚMIERTELNA OFIARA KORONAWIRUSA NA PODKARPACIU

16 marca 2020 w szpitalu w Łańcucie zmarł 67-letni mężczyzna. Od początku był w stanie ciężkim. Miał choroby współistniejące.

Ta śmierć wzbudziła trwogę na Podkarpaciu. A już niedługo, bo 20 marca mieszkańcy regionu musieli się zmierzyć z kolejną tragiczna wiadomością. W szpitalu w Łańcucie zmarła zakażona koronawirusem 27-letnia kobieta. Dwa tygodnie wcześniej urodziła dziecko. To pokazało, że COVID-19 zagraża nie tylko seniorom, a nam wszystkim.

WSZYSCY SZYJEMY MASECZKI i POMAGAMY MEDYKOM

Kto mógł (i potrafił) szył maseczki. Szczególnie potrzebował ich personel medyczny, dla którego maseczka stała się podstawowym elementem stroju. Jedną z inicjatorek takich akcji była pani Monika Bebło z Kolbuszowej.

Z kolei restauratorzy organizowali akcję posiłek dla medyka w podzięce za ich walkę ze skutkami epidemii.

PIERWSI OZDROWIEŃCY

26 marca 2020 dał ludziom nadzieję, że chorobę mozna pokonać.

- Nareszcie mam do przekazania bardzo dobrą wiadomość! Mamy dwie osoby, które wyzdrowiały! To kobieta i mężczyzna, którzy przebywali w szpitalu w Łańcucie - napisała Małgorzata Waksmundzka-Szarek, ówczesna rzecznik wojewody podkarpackiego.

CZYTAJ TEŻ: Widziałem strach i cierpienie. Bałem się o swoje życie - opowiada Robert Kornaga, który jako pierwszy na Podkarpaciu pokonał COVID-19

MATURA W MASECZCE

Po miesiącach lekcji online maturzyści pojawili się w szkole, aby przystąpić do egzaminu dojrzałości. Nie w maju, a w czerwcu. Wszyscy musieli być w maseczkach.

To nie wszystko. W Rzeszowie przy drzwiach II LO stały panie ze środkami do dezynfekcji i spryskiwały młodzieży ręce. Każdemu licealiście, obligatoryjnie, z osobna.

Pracownicy administracji pilnowali, by młodzi ludzie nie skupiali się w grupy, a jeśli tak się działo, głośno nakazywali, by zachować odstępy.

Zobaczcie na zdjęciach, jak wyglądała ta "covidowa" matura:

Matura 2020 z języka polskiego w II Liceum Ogólnokształcącym...

DRUGA FALA

Po względnie "normalnych" wakacjach, jesienią na Podkarpaciu pojawiła się druga fala koronawirusa. Przyszła na przełomie października oraz listopada. Dobowe przypadki zakażeń COVID-19 w regionie przekraczały 1000.

- Było to bardzo trudne doświadczenie dla wszystkich. Wiele ognisk koronawirusa pojawiało się w szpitalach - zauważa wojewoda Ewa Leniart, wspominając tamte wydarzenia.

SZPITAL TYMCZASOWY

28 października ogłoszono, że szpitalem tymczasowym w Rzeszowie będzie nowo wybudowane skrzydło szpitala MSWiA przy ul. Krakowskiej. Znajdzie się tam 160 łóżek w tym 40 łóżek respiratorowych. W starym budynku szpitala, w miejsce zawieszonego oddziału rehabilitacji, powstały miejsca dla pacjentów z koronawirusem. Do utworzenia takich polowych szpitali zobowiązał wojewodów premier Mateusz Morawiecki.

Zobaczcie szpital tymczasowy od środka:

Tak wygląda szpital tymczasowy dla pacjentów z COVID-19 w Rz...

PONOWNY LOCKDOWN

Rosnąca liczba zakażonych zmusiła rządzących do ponownego wprowadzenia ograniczeń. To nie spodobało się przedsiębiorcom, którzy zaczęli protestować. Tak było m.in. z branżą gastronomiczną i taksówkarzami. W Rzeszowie mimo obostrzeń kilka restauracji obsługuje klientów stacjonarnie.

Zobacz, ten historyczny moment:

Dziś w szpitalu MSWiA w Rzeszowie pierwsza osoba z Podkarpac...

- Jestem bardzo szczęśliwa i zaszczycona, że poproszono mnie, by skorzystać z takiej możliwości. I myślę, że dzisiejszy dzień jest historycznym. Dlatego, że obecna pandemia przypomina nam tę sprzed 100 lat - grypy "hiszpanki", kiedy w Europie i Ameryce zmarło 100 milionów ludzi, gdy na wszystkich frontach I wojny światowej zginęło 20. Tylko w ostatnim 100-leciu aż 200 mln osób zmarło na ospę prawdziwą. Uważam, że jeśli chodzi o zdrowie, to szczepionki są największym osiągnięciem ludzkości - mówiła dziennikarzom tuz po przyjęciu pierwszej dawki.

ROK Z PANDEMIĄ MINĄŁ, CO DALEJ?

Podkarpacki inspektor Sanitarny Adam Sidor po roku pandemii widzi promień nadziei, choć ostrzega, że koronawirus nie opuści nas szybko.

- Cały czas należy zachowywać się pragmatycznie. Widzę pewne światełko w tunelu. Natomiast trzeb być odpowiedzialnym i pamiętać, że pandemia nie przechodzi w ciągu miesiąca, roku. Ten okres może nam się przedłużyć do dwóch, a nawet trzech lat - przewiduje Adam Sidor.

Przez ostatni rok koronawirusem na Podkarpaciu zakaziło się 82 597 osób. Zmarło 2 596 osób.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie