Dolina wodorowa w Sanoku. Do produkcji chcą wykorzystać ujęcia wody w Trepczy i Zasławiu

Wojciech Zatwarnicki
Wojciech Zatwarnicki
Debata "wodorowa" w Sanoku
Debata "wodorowa" w Sanoku Wojtek Zatwarnicki
W środę podczas debaty "Miasto Sanok a Podkarpacka Dolina Wodorowa - szanse i wyzwania", którą zorganizowano w Centrum Sportowo-Dydaktycznym Uczelni Państwowej rozmawiano o rozwoju technologii wodorowej.

Jak w Sanoku ma być produkowany wodór? O szczegóły poprosiliśmy Krzysztofa Jarosza, prezesa zarządu Sanockiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Sanoku.

- Mówiąc ogólnie, do produkcji wodoru, potrzebne są dwie rzeczy: woda i elektryczność. W naszym wypadku możemy wykorzystać dwa ujęcia wody przy rzece San, w Trepczy i w Zasławiu, gdzie dodatkowe inwestycje nie są potrzebne oraz planowaną farmę fotowoltaiczną, która zapewni niezbędny prąd. W procesie elektrolizy, taka instalacja zapewni produkcję wodoru, który może być zastosowany choćby do napędzania autobusów produkowanych w Autosanie. Powstała infrastruktura będzie wykorzystywana w Sanoku i bezpośredniej okolicy. Tego typu instalacje z założenia mają powstawać na potrzeby ośrodków lokalnych. Wodór, który wyprodukujemy, będzie wykorzystywany na miejscu. Jego transport jest nieopłacalny – tłumaczy Krzysztof Jarosz.

Krzysztof Jarosz (po prawej) podczas debaty w Sanoku
Krzysztof Jarosz (po prawej) podczas debaty w Sanoku Wojtek Zatwarnicki

Ważnym elementem procesu wdrażania nowej – zielonej technologii jest zmniejszenie emisyjności dwutlenku węgla.

- W mieście Sanoku kotły węglowe w miejskiej ciepłowni emitują 25 tysięcy ton dwutlenku węgla rocznie. Płacimy za to duże kary. Koszty emisji dwutlenku węgla wzrosły dwukrotnie. Opłata za wyemitowanie jednej tony, to obecnie 57 euro. Dzięki technologii wodorowej jesteśmy w stanie zatrzymać wzrost kosztów. Natomiast w trakcie wytwarzania wodoru powstaje ciepło, które jesteśmy w stanie wtłoczyć w system ciepłowniczy. Będzie to duża korzyść dla miasta. Po pierwsze mamy zero emisyjności, CO2, czyli nie zanieczyszczamy powietrza, a co za tym idzie, nie płacimy kar. Po drugie przełoży się to na opłaty dla mieszkańców Sanoka. Jeśli instalacje wodorowe nie powstaną, opłaty za ogrzewanie będą gwałtownie rosnąć. To, kiedy będziemy mogli rozpocząć prace jest uzależnione od tego, kiedy zostaną uruchomione środki finansowe. Liczymy, że już jesienią tego roku zostaną uruchomione nabory na dofinansowanie tego typu inwestycji – dodaje prezes.

Podczas środowej debaty głos zabrał m.in. także Tomasz Matuszewski, burmistrz Sanoka.

- Dziś mówiąc o Sanoku, myślimy o tym jak dostać się w Bieszczady, ale z tym przejazdem zawsze mamy problemy. Myślimy, więc o transporcie. Ten transport wkrótce będzie zobligowany, aby korzystać z innej energii – wodoru, który możemy wyprodukować właśnie tu, w Sanoku. Dlaczego w Sanoku? Ponieważ mamy niezbędną infrastrukturę i zaplecze – powiedział burmistrz.

18 maja 2021 roku w Jasionce podpisano list intencyjny na rzecz utworzenia Doliny Wodorowej na Podkarpaciu. Jej powstanie pozwoli wykorzystać potencjał regionu w zakresie nowoczesnych technologii, zbudować miejsce, w którym będą produkowane ogniwa paliwowe, autobusy wodorowe, a niskoemisyjny wodór będzie wykorzystywany na szeroką skalę.

Ćwiczenia WOT w pasie przygranicznym z Białorusią

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie