Domek zamiast mieszkania

Józef Lonczak
Ceny mieszkań poszybowały w górę, bo jest na nie ogromny popyt.
Ceny mieszkań poszybowały w górę, bo jest na nie ogromny popyt. WOJCIECH ZATWARNICKI
Galopujące ceny mieszkań zaczynają odstraszać potencjalnych nabywców. Coraz więcej osób bez własnego lokum zastanawia się nad budową domu za miastem. Nieduży domek może być tańszy od lokalu w blokowisku.

Tylko w ubiegłym roku ceny mieszkań w Rzeszowie zdrożały o 25 - 30 procent. W pozostałych miastach regionu wzrost był mniejszy. Natomiast ceny domków jednorodzinnych wzrosły średnio o 7 - 8 proc.

- W przypadku domków jednorodzinnych porównywanie cen jest bardzo trudne, bo składa się nań wiele czynników, takich jak m.in. wielkości samych domów, standard wykończenia, odległości od miasta i wielkości działki - wyjaśnia Jaromir Rajzer, rzecznik prasowy Stowarzyszenia Pośredników w Obrocie Nieruchomościami w Rzeszowie.

Życie nie znosi próżni

Szybki wzrost cen mieszkań w mieście spowodował większe zainteresowanie domkami za miastem, gdyż ich ceny stają się atrakcyjne.

- Od niedawna daje się zauważyć większe zainteresowanie kupnem domku lub działki pod budowę. Ze względu, że w Rzeszowie działek budowlanych brakuje, więc zainteresowanie klientów przenosi się na okolice Rzeszowa - dodaje Jaromir Rajzer.

Jaki duży dom? Projektanci twierdzą, że optymalna wielkość domu dla jednej 4-oosobowej rodziny nie jest ściśle określona. Dla jednych może to być 100, dla innych 150 metrów kw. powierzchni użytkowej. Taka powierzchnia jest porównywalna z większym mieszkaniem, a jednocześnie pozwala zapewnić wystarczającą przestrzeń dla każdego domownika.

Na działce od rodziców

- Wiosna ubiegłego roku rozpocząłem budowę własnego domu 15 km od Rzeszowa. Działkę dostałem od rodziców. Przed zimą budynek przykryłem i skończyły mi się pieniądze, a wydałem prawie 50 tysięcy złotych. Teraz szukam pracy na Zachodzie i myślę też o kredycie hipotecznym. W bloku mieszkać nie zamierzam, bo nie stać mnie na wydanie 200 tys. zł za 60 metrów - szacuje pan Robert, ojciec dwójki dzieci.

Ile to kosztuje

Jedno jest pewne. Budowa domu będzie kosztowała pana Roberta więcej niż wspomniane 200 tys. zł, ale do dyspozycji jego rodzina będzie miała 120 m kw. powierzchni użytkowej.

Eksperci potwierdzają, że domy poza miastem mogą być niezłą alternatywą dla poszukujących własnego lukum. Metr kwadratowy domu można kupić (zbudować) w naszym regionie za ok. 2,5 tys. zł. Oczywiście do tej ceny trzeba doliczyć koszt nabycia działki. Grunty jednak drożały wolniej niż mieszkania.

Domek czy rezydencja

Projektanci jednoznacznie mówią, że jeśli chcemy wybudować dom tani, to nie może to być on zbyt duży. Ważny jest także standard wykończenia. Im jest on wyższy tym tzw. koszt jednego metra kwadratowego powierzchni użytkowej będzie wzrastał. Pod koniec ub. r. wynosił w naszym regionie od 1700 do 2500 zł. W tym roku może być nieco wyższy ale nie powinien przekroczyć kilku procent.

Banki chcą naszych pieniędzy. Zapłacimy ujemne odsetki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie