reklama

Dr Szymon Wichary: Stresujemy się, by poradzić sobie z wyzwaniem

Tomasz Dereszyński AIP
dr Szymon Wichary
dr Szymon Wichary SWPS
Rozmowa z doktorem Szymonem Wicharym, psychologiem z Uniwersytetu SWPS w Warszawie. Naukowiec zajmuje się adaptacyjnymi funkcjami stresu i emocji oraz ich wpływem na podejmowanie decyzji. Na uczelni prowadzi badania naukowe nad psychologicznymi i biologicznymi mechanizmami podejmowania decyzji. [video:http://get.x-link.pl/7edc34a0-be75-d7f5-89e0-a2f7e5188492,0e43dd80-ad0b-1c8b-5c08-eb2b71d0b778,embed.html width:650 height:450] Dlaczego się stresujemy?

Stres to jest reakcja adaptacyjna w odpowiedzi na jakieś wyzwanie. Stres to jest potrzebna reakcja organizmu by poradzić sobie z takim wyzwaniem. Jaki jest mechanizm reakcji stresowej? To oczywiście długa i skomplikowana historia. Podsumowując, stresujemy się, by sobie poradzić z wyzwaniem. 

Skąd związek między przewodnictwem skóry a poceniem się rąk? To jest stara wiedza. Wiemy, że jak się denerwujemy, to pocą nam się ręce. To fizjologia człowieka. Ważniejsze jest co innego. Pocące się ręce łatwiej przewodzą prąd. Przyklejając dwie elektrody na dłoń i puszczając taki delikatny, zupełnie nieszkodliwy dla zdrowia prąd, można zmierzyć reakcję człowieka. Taki mechanizm działa w używanym powszechnie wykrywaczu kłamstw. Ważny jest związek między poceniem się a zdenerwowaniem. Nazywamy to poceniem się emocjonalnym. Dotyczy to rąk i nóg. Inne części ciała pocą się w odpowiedzi na wahania temperatury, a właśnie gruczoły na dłoniach i stopach pocą się w chwili naszego zdenerwowania. 

Wykorzystywanie badań w wykrywaczu kłamstw to podstawa? Czasami ludzie nie wiedzą czy się denerwują albo nie chcą powiedzieć o tym. Wtedy pytanie ich za pomocą kwestionariuszy nie ma sensu bo nie spełni swojej roli. Dlatego stosuje się pomiar fizjologiczny. To dokładna miara naszego stanu emocjonalnego zmieniającego się w czasie. Jeśli chcemy prześledzić reakcję w czasie jakiegoś zadania, testu czy wystąpienia publicznego i chcemy sprawdzić jaki to ma związek ze zdenerwowaniem, to musimy dokładnie to zdenerwowanie zmierzyć z sekundy na sekundę. I właśnie po to jest taki pomiar przewodnictwa skóry dłoni. 

Jak się u nas objawia stres? Jakie są oznaki stresu? Oprócz pocenia się rąk, to przyspieszony rytm bicia serca, uczucie gorąca spowodowane rozszerzaniem się naczyń czy jeżeniem się włosów na głowie i na rękach czy zwężające się źrenice. Czasami zdarzają się też reakcje przygotowujące nas do jakiegoś ruchu czy też powstrzymujące ruch, np. skurcz mięśni. Szczególnie dotyczy to mięśni pleców, karku, które są bardzo skurczone w czasie stresu. To cały zestaw reakcji, który ma nas przygotować do walki albo do ucieczki. Tak jest w przypadku mężczyzn choć u kobiet też występuje. To taki cały zestaw reakcji przygotowujący nas do hasła „walcz” albo „uciekaj”. 

Dlaczego u mężczyzn bardziej widać ten mechanizm? Mężczyźni bardziej reagują na takie sytuacje. Tak to wygląda. W obliczu wyzwania u mężczyzn wydziela się kortyzol. Widać to szczególnie w sytuacjach społecznych takich jak np. wystąpienie publiczne. 

Dlaczego tak jest? U mężczyzn to ma związek z poziomem testosteronu, który jest takim pobudzaczem układu stresowego. Mężczyźni mają więcej testosteronu niż kobiety. U płci pięknej ta reakcja stresowa trochę inaczej przebiega. Jest często wytłumiana przez hormony takie jak oksytocyna czy hormon płciowy estradiol. One działają kojąco na organizm kobiety, na jej reakcję stresową. 

Kobiety są bardziej odporne na stres? W badaniach to wychodzi? Na pewno u kobiet widzimy mniejszą reakcję w stresowych sytuacjach społecznych, np. w chwili gdy inne osoby nas oceniają czy obserwują. Organizm kobiety wydziela mniej kortyzolu czyli mają one mniejszą mobilizację niż mężczyźni. Panowie bardziej się mobilizują. Kortyzol to hormon, który ma nas przygotować na sytuację dłuższego stresu i pozwolić na poradzenie sobie z nim. Kortyzol mobilizuje zasoby glukozy byśmy mieli energię do walki lub ucieczki, w zależności od sytuacji. 

To są reakcje zapisane genetycznie w człowieku? Wynikają z roli w społeczeństwie? Te reakcje po prostu wynikają z różnic hormonalnych między paniami i panami. 

Czy da się gołym okiem zauważyć przeżywanie stresu podczas wystąpień polityków tak telewizyjnych jak i podczas otwartych spotkań z wyborcami? Oczywiście każdy z nas się denerwuje, kiedy występuje. To oczywiście zmienia się w czasie. Jeśli ktoś ma duże doświadczenie, to wie jak się zachowywać. To jest generalnie recepta na stres, żeby się nauczyć zachowywać w danej sytuacji. Dlatego strażacy czy wojskowi a także sportowcy i pianiści, uczą się do znudzenia różnych schematów postępowania, by potem podczas sytuacji stresowej je bezbłędnie zastosować. Uczenie się tego, co ma się zrobić, to skuteczna metoda na pokonanie stresu. W przypadku osób publicznych, w efekcie, to metoda na dobre wystąpienie. Politycy, którzy wiele razy występowali przed kamerami czy przed wyborcami, pewnie nie mają tak silnej reakcji stresowej. Chociaż mają tremę, to wiedzą jak się zachować. Znając swoje reakcje łatwiej jest też przewidzieć stres i go opanować. To taka ogólna recepta na stres. Trzeba go pokonać doświadczeniem. 

A inne sposoby? Są też różne techniki relaksacyjne, które mogą na krótką metę pomagać zwalczać stres, np. praca z oddechem. Chodzi o to by skoncentrować nasze myśli na czymś co jest rytmiczne co przy okazji nie jest źródłem stresu. Z drugiej strony oddech nas informuje czy jesteśmy pobudzeni. Łatwo to samemu zaobserwować. 

Są jakieś pozytywne skutki stresu? Bez stresu nie ma wyników. Bez mobilizacji nie poradzilibyśmy sobie z wieloma sytuacjami. Generalnie opinia wśród psychologów jest taka, że stres w niewielkich dawkach jest pożyteczny. Moje badania pokazują, że jeśli jesteśmy zdenerwowani, szczególnie dotyczy to mężczyzn, to mamy tendencje do uproszczonego podejmowania decyzji. Nie analizujemy wtedy wielu informacji tylko jedną. W niektórych przypadkach to jest problemem, kiedy musimy wziąć pod uwagę wiele czynników, informacji, wskazówek, a mamy zawężone, tunelowe myślenie. Zdarza się, że nie wiemy co robić, a stres nam podpowiada „działaj szybko”, my działamy losowo, przypadkowo. Natomiast w sytuacji, kiedy wiemy co robić, i musimy działać szybko, stres się bardzo przydaje. 

Czy są jakieś grupy osób radzących sobie ze stresem? Oczywiście są. Tam gdzie trzeba szybko zadziałać a jednocześnie ma się doświadczenie w podobnych sytuacjach. Takie grupy to lekarze, ratownicy medyczni, strażacy czy żołnierze. Stres jest ich pomocnikiem. Oczywiście ma on swoje koszty później. Natomiast w samej sytuacji stresowej reakcja fizjologiczna się przydaje. Tam gdzie trzeba myśleć, analizować, brać pod uwagę wiele różnych czynników, stres może być problemem. Podam tu przykład pilota samolotu pasażerskiego. Sytuacja w której atakują go różne sygnały docierające z kokpitu nie działają pozytywnie i stres w takiej sytuacji nie pomaga. 

Można generalizować i podać jakieś grupy mniej lub bardziej odporne na stres? Tak generalnie nie da się tego określić. Zresztą nie ma takich badań. Ta oś przebiega w sytuacjach o których mówiłem wcześniej. 

Da się zauważyć sytuację w której już nie dajemy sobie rady ze stresem? Typowy objaw jest taki, że po sytuacji stresowej, poziom pobudzenia nie wraca do normy. Nawracające myśli, brak spokojnego snu, długie rozemocjonowanie, pobudzenie, to są objawy sytuacji w której nasz system nerwowy próbuje sobie ze stresem poradzić jeszcze długo po sytuacji stresowej. 

A zauważalne zachowania polegające na potupywaniu nogą, wierceniu się podczas siedzenia np. w pracy? Jesteśmy genetycznie, ewolucyjnie przygotowani do ruchu. Takie potupywanie to jest część reakcji przygotowującej nas do ruchu. W sytuacji aktywności dziennej to nie jest nic niepokojącego. Co innego gdy w środku nocy np. zgrzytamy zębami czy trafiają się nam skurcze mięśni. Wtedy to może świadczyć o tym, że cały czas coś w nas siedzi, jakaś konkretna sytuacja nie do końca rozwiązana i nie możemy się do końca rozluźnić. 

Jaki jest wymiar praktyczny pana badań? Ktoś z nich korzysta? Można by wykorzystać taki system biologicznego sprzężenia zwrotnego, który by ostrzegał ludzi podejmujących decyzje, przed tym, że mogą podjąć uproszczoną w zależności o zdenerwowania w danej chwili. Trwają próby, by takie systemy skonstruować. Przydałyby się np. decydentom podejmującym ważne wyzwania. Jestem gotowy na współpracę z biznesem w tej kwestii. W tej chwili szukam kontaktów z firmami zainteresowanymi takim urządzeniem. Pracujemy z grupą ratowników medycznych i dyspozytorów pogotowia nad urządzeniem mającym pomagać im w podejmowaniu decyzji w sytuacjach stresowych.

Rząd robi poduszkę na ewentualne spowolnienie gospodarcze

Wideo

Materiał oryginalny: Dr Szymon Wichary: Stresujemy się, by poradzić sobie z wyzwaniem - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3