Dużo wypadków i kolizji drogowych w Rzeszowie. W 2019 roku gorzej wypadły tylko Katowice

Bartosz Gubernat
Bartosz Gubernat
W październiku na ul. Podkarpackiej w Rzeszowie doszło do śmiertelnego potrącenia motocyklisty.
W październiku na ul. Podkarpackiej w Rzeszowie doszło do śmiertelnego potrącenia motocyklisty. Krzysztof Kapica
Bardzo słabo wypadł Rzeszów w rankingu opracowanym na podstawie liczby wypadków i kolizji odnotowanych na drogach w ubiegłym roku. W tym czasie w mieście doszło do 4268 takich zdarzeń. Gorzej wypadły tylko Katowice.

Zestawienie 84 największych polskich miast przygotowali eksperci rankomat.pl. Na podstawie danych z Systemu Ewidencji Wypadków i Kolizji wyliczyli, ile takich zdarzeń przypada w nich na 1000 mieszkańców.

Dopiero na 83. miejscu uplasował się Rzeszów, w którym na 1000 mieszkańców przypadają aż 22 zdarzenia drogowe. Gorzej w całej Polsce wygląda tylko sytuacja w Katowicach, które zajmują ostatnie miejsce w rankingu. Tam na 1000 mieszkańców przypada aż 23,9 zdarzenia drogowego.

Dla porównania, pierwsze miejsce w rankingu zajmuje Kędzierzyn-Koźle, w którym odsetek wypadków wynosi tylko 7 na 1000 mieszkańców.

Grudzień 2019. Wypadek na ul. Warszawskiej w Rzeszowie

Niebezpieczna jazda na zderzaku

Najwięcej kolizji spowodowali kierowcy, którzy nie zachowują wystarczająco dużej odległości od poprzedzającego samochodu. Taka jazda była przyczyną aż 1057 zdarzeń, czyli prawie jednej czwartej wszystkich odnotowanych w ubiegłym roku.

881 stłuczek wynikało z nieudzielenia pierwszeństwa przejazdu (20,64 procent wszystkich zdarzeń), 470 razy auta zderzyły się w wyniku niewłaściwego omijania, 353 podczas nieprawidłowej zmiany pasa ruchu, a 344 podczas cofania.

Na przeciwległym biegunie zestawienia uplasowała się Stalowa Wola, która jest czwartym miastem w rankingu. Na 1000 mieszkańców przypadło tu 8,6 zdarzeń drogowych.

- To bardzo dobry wynik, w porównaniu do innych największych miast Polski. W tym mieście doszło do 525 kolizji i wypadków, a ich najczęstszą przyczyną było niezachowanie bezpiecznej odległości między pojazdami

– informuje Grzegorz Demczyszak z rankomat.pl.

W Przemyślu wypadków i kolizji było w tym samym czasie 802, co daje 13,1 na 1000 mieszkańców. Najczęściej były one spowodowane nieudzieleniem pierwszeństwa przejazdu.

Ponad 370 kolizji drogowych miało miejsce w ubiegłym roku tylko na pięciu rzeszowskich skrzyżowaniach. Najwięcej z nich zanotowano na dwóch rondach.Jak wynika ze statystyk Komendy Głównej Policji na terenie województwa podkarpackiego w 2017 r. doszło do ponad 1,7 tys. wypadków, w wyniku których rannych zostało ponad 2 tys. osób, a 124 zginęły. W Rzeszowie tylko na pięciu dużych skrzyżowaniach w ciągu ubiegłego roku doszło aż do 370 kolizji i wypadków.

Pięć najniebezpieczniejszych skrzyżowań w Rzeszowie. Tutaj j...

Skąd takie różnice między miastami? Komisarz Paweł Grześ z Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie wysoką liczbę kolizji tłumaczy przede wszystkim sporym ruchem na drogach stolicy regionu. A także wysoką liczbą mieszkańców, która według meldunków wynosi prawie 200 tysięcy, ale wraz ze studentami i osobami wynajmującymi mieszkania jest wyższa o około 30 tysięcy.

- Trzeba także pamiętać, że do Rzeszowa wjeżdża codziennie tysiące samochodów z innych miast. To centrum regionu, ludzie przyjeżdżają tu do pracy, w celach turystycznych, biznesowych, wiele osób przejeżdża przez miasto w kierunku Bieszczadów. To powoduje, że ruch jest tu zdecydowanie największy, a tam, gdzie samochodów najwięcej, o kolizje jest najłatwiej – mówi komisarz Grześ.

Na potwierdzenie swoich słów wskazuje, że od chwili wybuchu pandemii, kiedy ruch na drogach jest znacznie mniejszy, liczba kolizji wyraźnie spadła.

- Niestety w tym czasie notujemy znacznie więcej przekroczeń prędkości skutkujących zatrzymaniem prawa jazdy. Ruch na drogach jest wyraźnie mniejszy, dlatego kierowcy mocniej wciskają pedał gazu. To bardzo niebezpieczne, dlatego stanowczo reagujemy na takie wykroczenia – mówi Paweł Grześ.

Liczba kolizji a ceny polis ubezpieczeniowych

Autorzy raportu zwracają uwagę, że liczba kolizji i wypadków ma wpływ na ceny polis ubezpieczeniowych. Zazwyczaj tam, gdzie jest ich najwięcej, kierowcy płacą więcej.

Ale w przypadku Rzeszowa ta reguła nie do końca się sprawdza. W ubiegłym roku OC kosztowało tu średnio 614 zł, a województwo podkarpackie odznacza się na tle całej Polski najniższą średnią stawką za OC. W porównaniu do średniej dla województwa, kierowcy z Rzeszowa płacili o 58 zł więcej, a w stosunku do średniej krajowej o 75 zł mniej. Najtaniej było w Mielcu, w którym kierowcy za obowiązkową polisę komunikacyjną płacili średnio 515 zł.

– Towarzystwa ubezpieczeniowe kalkulując ryzyko wystąpienia kolizji, biorą pod uwagę miejsce zamieszkania kierowcy. Każde miasto jest inaczej oceniane przez ubezpieczycieli ze względu na sieć dróg, liczbę ich użytkowników czy czas spędzany przez nich w trasie. Takim sposobem kierowcy z Wrocławia, Warszawy i Gdańska płacą więcej za OC niż np. mieszkańcy Rzeszowa

– mówi Tomasz Kroplewski, kierownik ds. rozwoju sprzedaży rankomat.pl.

Giełdowe hity 15-lecia. Oto najciekawsze auta rodem z czasów PRL, które można było kupić na giełdzie w Rzeszowie.ZOBACZ TEŻ:  Tak kiedyś wyglądała giełda w Rzeszowie (film z czerwca 2016)

Hity 15-lecia z rzeszowskiej giełdy samochodowej. Zobacz naj...

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie