Dymy i smrody w Rzeszowie zatruwają nam życie. Trzeba coś z tym zrobić

Stanisław Sowa
Stanisław Sowa
O smogu w Rzeszowie pisaliśmy ze sto razy. Były rozmowy z szefostwem straży miejskiej. Padały zapewnienia, że straż ma sprzęt i prowadzi kontrole. Efekty tych kontroli? Mizerne...

Pożegnaliśmy astronomiczne lato, zrobiło się chłodniej, a do Rzeszowa wróciła dobrze znana zmora. Ta zmora to smog. „Jechałem na rowerze z Krasnego na osiedle Wilkowyja, moje ubranie pachniało, jakbym cały wieczór spędził przy ognisku. To nie jest normalne” - pisze w e-mailu do naszej redakcji Czytelnik Tomasz (wycieczkę odbył w miniony wtorek). I dodaje, że swoje spostrzeżenia skonfrontował ze znajomymi. A ci potwierdzają, że w okolicy cmentarza Wilkowyja „ludzie palą nawet ubraniami”. A przecież na pobliskim osiedlu Słocina wcale nie jest lepiej. A o osiedlu Zimowit, gdzie gęsty dym z kominów się ściele, to nawet szkoda gadać.

Przedyskutowaliśmy temat w redakcji. W sumie żadna nowina. Pisaliśmy o smogu ze sto razy. Były rozmowy z szefostwem straży miejskiej. Padały zapewnienia, że straż ma sprzęt i prowadzi kontrole. Efekty tych kontroli? Mizerne... Na osiedlach z zabudową jednorodzinną ludzie wciąż spalają w piecach wszelkie świństwo. Trują siebie i sąsiadów. A przecież dopiero zrobiło się chłodniej. I zmora dopiero się rozkręca.

No to piszemy po raz sto pierwszy: trzeba w Rzeszowie zacząć coś z tym robić. I nie chodzi od razu o jakieś wielkie i skomplikowane operacje, jak chociażby w Krakowie, gdzie wprowadzono zakaz palenia nawet w kominkach. Zacznijmy od rzeczy małych. A chociażby od systematycznych kontroli straży miejskiej, które powinny być na tyle skuteczne i dolegliwe, że zniechęcą „śmieciarzy” do zatruwania nam życia. W wielu miastach powiatowych strażnicy dysponują już dronami, które umożliwiają kontrolę spalin unoszących się nad kominami. Myślę, że takie drony powinny wzlecieć również nad Rzeszowem.

Szczepienia mają przyspieszyć. Szczepionki nie będą marnowane

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czadu to daje miejska elektrociepłownia, jak 7 listopada dym poszedł w stronę północnego zachodu, zaścielił całą okolicę. Dym może nie był czarny, ale opiekał usta i nos jakimś syfem. Tak, tak, proszę wrażliwego rowerzysty, wolę już dym z węgla niż syf którym EKOLOGICZNI miastowi są ogrzewani.

G
Gość
3 października, 08:52, Jan:

Już jutro mogę zacząć ogrzewać mój dom gazem, ale mnie nie stać. dużo za to mam starych butów z którymi nie mam o zrobić. Pisać dalej?

Nie pisz o której palisz ja mam gumiaki i gumofilce moze razem o jednej godzinie damy czadu

J
Jan

Już jutro mogę zacząć ogrzewać mój dom gazem, ale mnie nie stać. dużo za to mam starych butów z którymi nie mam o zrobić. Pisać dalej?

Dodaj ogłoszenie