Dyrektor Muzeum - Zamku pod lupą wicemarszałka

Anna Janik
Karol Wit Wojtowicz odmówił spotkania z naszą dziennikarką, tłumacząc, że ma smutne doświadczenia w kontaktach z dziennikarzami.
Karol Wit Wojtowicz odmówił spotkania z naszą dziennikarką, tłumacząc, że ma smutne doświadczenia w kontaktach z dziennikarzami. Krzysztof Łokaj
Czy osławione kapcie znikną z Muzeum - Zamku w Łańcucie? Nowa władza zapowiada rewolucyjne zmiany.

- Zamkowi przyjrzę się dokładnie od strony inwestycyjnej i personalnej. Jest współprowadzony przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego, dlatego porozmawiam na ten temat z ministrem Zdrojewskim - obiecuje Jan Burek, wicemarszałek województwa ds. kultury i edukacji.

Dyrektor w zamku nieuchwytny

O tym, że perła Podkarpacia nie świeci tak jasno, jak mogłaby, pisaliśmy od prawie dwóch lat. Dyrektorowi wytykaliśmy, że ,a href="http://www.nowiny24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20110817/TURYSTYKA02/695936933" title="Czas wyrzucić kapcie z zamku w Łańcucie">każe zwiedzającym zakładać filcowe kapcie, zabrania robienia zdjęć w zamkowych wnętrzach, zamyka obiekt podczas długich weekendów, kiedy w innych muzeach panuje wzmożony ruch, a tym, którym się to nie podoba, każe szukać sprawiedliwości w sądzie. Efekt? Turyści w zamku w Łańcucie mogą się czuć jak intruzi.

W zamkowym parku zaniedbane alejki (po niektórych jeżdżą nawet samochody), nieskoszona trawa, zanieczyszczony staw rybny i brak ławeczek. Przestali tu przychodzić nawet miejscowi. Ci zresztą regularnie przekazywali nam krytyczne opinie o zamku, których wysłuchiwali od przybyszy z całej Polski. Tego jednak zdawał się nie dostrzegać dyrektor Wit Karol Wojtowicz, który swoją funkcję piastuje już 23. rok. Do aktywniejszego działania nie motywowało go nawet 6,9 tys. zł brutto miesięcznej pensji.

Działania są, ale niezauważalne

Chcieliśmy porozmawiać z dyrektorem Wojtowiczem. Ostatnio, gdy wprowadził opłatę za zwiedzanie podczas Nocy Muzeum, która z założenia ma być darmowa. Najpierw przez prawie tydzień dyrektor zasłaniał się wyjazdami służbowymi (m.in. na spotkanie z wizytującym region prezydentem Komorowskim). W końcu odmówił, tłumacząc, że "mając na względzie smutne doświadczenia w tym zakresie praktycznie zrezygnował z tej formy wypowiedzi i chętnie odpowiada pisemnie na postawione pytania".

Na odpowiedzi czekaliśmy od 17 maja. Bezskutecznie, bo dyrektor zapowiedział, że może je przesłać… 10 czerwca.

O kondycję Muzeum-Zamku zapytaliśmy przełożoną dyrektora, wicemarszałek Annę Kowalską, która jeszcze pełni swoje obowiązki. Jak twierdzi, Muzeum-Zamek osiąga dodatni wynik finansowy, a w ostatnich latach zrealizowało szereg inwestycji m.in. rewitalizację zabytkowych budynków Maneżu i Kasyna Urzędniczego, budowę Storczykarni. Prace konserwatorskie objęły pomieszczenia na drugim piętrze, rzeźby parkowe, taras, schody oraz mur ogrodzeniowy.

"Jestem zadowolona z osiągnięć dyrektora, zwłaszcza w zakresie pozyskiwania środków zewnętrznych na inwestycje i remonty. Działania takie nie są może zauważalne, ale dyrektor wykazuje się w ich pozyskiwaniu bardzo dużą skutecznością" - napisała nam Kowalska.

Zdaniem pani wicemarszałek, wzorcowo wygląda współpraca zagraniczna, zwłaszcza z zaprzyjaźnionymi placówkami na Ukrainie. A park zamkowy? Bez większych zastrzeżeń.

Potrzeba serca i energii

Diametralnie inną ocenę ma jej następca.

- Kiedy wchodzę do parku, serce mnie boli. To smutne, że świeci pustkami, zamiast gromadzić całe rodziny. Na remont alejek, postawienie ładnych ławeczek wcale nie trzeba dużych pieniędzy. Potrzeba serca, chęci i energii, których na razie brakuje - przyznał w rozmowie z nami wicemarszałek Jan Burek.

- Mam duży szacunek dla gospodarza tego miejsca, ale błędy, które popełnił, chociażby zamykając zamek w długie weekendy, i pozbawiając go dodatkowych wpływów z biletów, są ewidentne. Zamek nie funkcjonuje sam dla siebie, o turystów trzeba dbać i ciągle ich czymś przyciągać - dodał.

Do bieżącego utrzymania placówki samorząd wojewódzki i ministerstwo dokładają rocznie 7 mln zł. 200 tys. zł jest przeznaczane na samo strzeżenie obszaru pałacowego Potockich w Julinie. Teren nie jest zagospodarowany, bo dyr. Wojtowiczowi przez lata udało się wypracować jedynie koncepcję jego zabudowy.

Działanie zamiast pomysłów

Również w sferze dokumentów pozostał remont poddaszy i dachu. Jak zapowiada wicemarszałek Burek, znajdą się na to pieniądze unijne z nowej perspektywy na lata 2014-2020. Projekt wart byłby 20 mln zł. Wicemarszałek ma też pomysł jak zagospodarować 6-hektarową działkę, bezpośrednio sąsiadującą z zamkiem, od lat stojącą odłogiem. W tym miejscu widziałby hotel dla turystów.

- Skończył się czas pomysłów, potrzeba konkretnych działań. Dyrektor jest może dobrym kustoszem, ale od spraw gospodarczo-ekonomicznych przydałby mu się dobry doradca. I taką możliwość także rozważę - dodaje wicemarszałek Burek.

Wideo

Komentarze 55

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Staruszek

panie wincenty, tylko domagam się od pana poszanowania innych osób oprócz siebie samego; a nie pomylił pan sobie Pana Burka z Panem Burym? ;)  :D :wacko:  

J
Józef z Górnego

Odpowiem w Pańskim stylu !

trzeba było uczyć się , dużo czytać , wtedy saksy byłyby nad wisłą o nie gdzieś tam ...

Zyję bardzo bogato w Polsce i polecam czytanie i jeszcze raz czytanie dobrej literatury histiorycznej - wtedy dyskusja o historii zamku będzie merytoryczna a nie tanim neoliberalnym gadaniem.

Filozofia prywatyzacji za wszelką cenę upadłą kilka lat równo z początkiem wielkiego kryzysu lat ostatnich ...

 

na razie tyle

Józef z Górnego

Górne = nazwa folwarku Potockiego z okoilich szpitala i powozowni

z
zarobkiewicz na saksach
W dniu 18.06.2013 o 13:02, Józef z Górnego napisał:

do Wincentego DrzazgiZamek pełnił w międzywojniu funkcje recepcyjne dla MSZ i do tego odpłatne !!Kwestia długów osobistych czy też ordynacji jest sprawą bezdyskusyjną ,że wspomnę sprawę sądową którą miał Alfred Potocki w Szwajcarii po Jego ucieczce z Polski wraz z oddanym lokajem / kochankiem / w !1944 roku.A dlaczego nie piszecie o kolaboracji z Nazistami i pomocy jakiej udzielili Potockiemu przy wywózce zbiorów do Liechtensteinu.Może ktoś z działu  historii miasta wesprze mój post odpowiednimi dokumentami.Józef

Co ty nazywasz kolaboracja polskich wlascicieli ziemskich i przedsiebiorstw z Niemcami ??

Czy to ze ich posiadlosci w dalszym ciagu pracowaly i ziemie byly uprawiane, a przedsiebiorstwa pracowaly ? To musial bys oskarzyc nieomal cala Polske jako ze wiekszosc ludzi pracowala aby zyc i to nawet bez przymusu.

A co mieli zrobic ? Zdechnac z glodu ? Kazdy chlop ktory uprawial ziemie podczas okupacji tez prawdopodobnie kolaborowal z okupantem ! Kazdy robotnik ktory pracowal w fabryce tez byl kolaborantem jako ze pracowal dla najezdzcy niemieckiego.

Malo tego ! Oni wszyscy placili podatki !! To juz jawna wspolpraca z okupantem !

Glupiec ktory byle co zje i byle co powie. Napieprzyli mu do lba glupot i klepie pyskiem jak Turon w szopce.

Za komuny tez ludzie pracowali a przeciez komuna to tez byla okupacja Polski i wszyscy co pracowali za komuny to kolaboraci bo pracowali dla najezdzcy tym razem Sowieckiego Sojuza !

 

J
Józef z Górnego
W dniu 18.06.2013 o 12:15, zarobkiewicz na saksach napisał:

zarobkiewicz na saksach, dnia 15 Cze 2013 - 8:11 PM, napisał:  Prawda niestety jest okrutna zwlaszcza dla tego ktory jest winny a nie chce sie do tego przyznac.Pewnie chcialbys aby kolejny raz nastapil "sprawiedliwy podzial majatkow" i zaczeli odbierac tym co maja a rozdawac tym co sie im nalezy !Juz to przerabialismy na lekcjach histori. Wymysl cos nowego !

do Wincentego Drzazgi

Zamek pełnił w międzywojniu funkcje recepcyjne dla MSZ i do tego odpłatne !!

Kwestia długów osobistych czy też ordynacji jest sprawą bezdyskusyjną ,że wspomnę sprawę sądową którą miał Alfred Potocki w Szwajcarii po Jego ucieczce z Polski wraz z oddanym lokajem / kochankiem / w !1944 roku.

A dlaczego nie piszecie o kolaboracji z Nazistami i pomocy jakiej udzielili Potockiemu przy wywózce zbiorów do Liechtensteinu.

Może ktoś z działu  historii miasta wesprze mój post odpowiednimi dokumentami.

Józef

z
zarobkiewicz na saksach

zarobkiewicz na saksach, dnia 15 Cze 2013 - 8:11 PM, napisał:

W dniu 15.06.2013 o 12:11, zarobkiewicz na saksach napisał:

Potoccy palac nie zbudowali za "pańszczyznę" ale za dochod ze swoich folwarkow.Na folwarkach ktorych mieli Potoccy setki pracowali ludzie ktorzy mieli za swoja prace zaplacone. Ci ludzie nie pracowali za darmo. Kiedys za panskich czasow byla nawet czesciowo opieka socjalna a Potoccy slyneli wlasnie z tego ze chojna reka budowali czworaki, szpitale i inne obiekty dla biedoty wiejskiej. Oczywiscie nie mozna do nich miec pretensji ze nie sprzedali palacu i nie rozdali biednym bo nawet komuna gdy rozparcelowala ziemie Potockich, a zasoby materialne folwarkow gdy zostaly rozkradzione poprzez okoliczne chlopstwo nie zrobila z tych biedakow bogaczy.Przeciez wedlug ustawy PKWN o parcelacji gruntow TYLKO ziemie mialy byc rozparcelowane, a domy bez wzgledu na ich wielkosc i wartosc, zasoby materialne i gospodarskie, zwierzeta oraz narzedzia rolnicze, oraz 50 hektarow mialo pozostac w rekach wlascicieli. Dlaczego zrabowano te domy i posiadlosci mimo przyrzeczenia poprzez PKWN i rzad Polski bedacy pod patronatem ZSRR, a wlascicieli wygoniono z ich posiadlosci ????Dzisiaj sami widzimy jak te ziemie Potockich z nadania PKWN bedace obecnie w rekach okolicznych chlopow leza ugorem. Obecnie chlopstwo za doplaty Unijne tylko dlatego ze posiada te ziemie pije pod GS-ami i nie pracuje, bo im sie nalezy !Farmer w krajach zachodnich dostaje doplate do produkcji. najpierw musi wykazac w zeznaniu podatkowym ILE WYPRODUKOWAL aby dostal doplate DO PRODUKCJI.Jak dlugo Unia bedzia taka naiwna i bedzie dotowac rozpijanie nierobow w Polsce ?Mysle ze niedlugo to sie skonczy i to predzej jak wszyscy myslimy.

 

Pan chyba jesteś analfabetą gdy piszesz coś tak niedorzecznego

Prawda niestety jest okrutna zwlaszcza dla tego ktory jest winny a nie chce sie do tego przyznac.

Pewnie chcialbys aby kolejny raz nastapil "sprawiedliwy podzial majatkow" i zaczeli odbierac tym co maja a rozdawac tym co sie im nalezy !

Juz to przerabialismy na lekcjach histori. Wymysl cos nowego !

w
wincenty drzazga

Znowu jakiś staruszek straszy jakąś odpowiedzialnością , oczywiście wyimaginowaną , która jak bumerang wraca na forum . Polak /powiedzmy !!!/potrafi tylko krytykować i instruować w formie nigdzie indziej stosowanej , sam czasem ,,łapię,, się na różnych nieprawomyślnych idiotyzmach , ale to co wypisuje sie na forum to świadczy tylko o waszej niewiedzy i dyletanctwie typowym w pewnym okresie komuszej rzeczywistości. Należy dokładnie przeczytać dostępne publikacje na tematy łańcucko-zamkowe i wszystko będzie jak na przysłowiowej dłoni. Jakis gość wypisuje nostalgiczne bzdury  o alejkach żwirowanych /on pisze żwirowe/ rusycyzm gramatyczny/  > W pewnym sensie jest to prawda, ale jak napisano w w poście trzecim, czy czwartym wstecz /TE ALEJKI  WYBETONOWANO W CZASIE KOMUNY ,ZAŁADOWANO SETKI TON BETONU NP W ALEJE LIPOWĄ Z KTÓREJ ZROBIONO BETONOWĄ teraz niech ktoś spróbuje wyrwać ten beton z posadowienia , niech uzyje narzędzi pneumatycznych i zobaczymy co stanie się z murami ,  bastionami a nawet z samym zamkiem , łatanie dziur w betonie to jak widzę jest pracą syzyfową pogłębiającą proces walenia się fos i otoczenia . Niech Ci młodzi i starzy inzynierowie pokażą swój kunszt i wiedzę techniczną niech Ci wielcy naukowcy z PolitechniKI Rzeszowskiej  dadzą upust swojej wiedzy ,zamiast na jakieś nikomu niepotrzebne prace naukowe , niech zastanowią się co z tym fantem zrobić. Przecież poza promotorami tych prac nikt nie czyta , a o wdrażaniu ??? myślcie towarzysze inżynierowie od słabych dusz , raczej należy moim zdaniem ogłosić akcję ogólnopolską na ten temat , a nie ciągle krytykować. Jak sięgam pamięcią , to grubość tej alejkowej betonowej nogostrady wynosi ok 30-40 cm , dziury ,które powypadały ,świadczą o jakości komuszego betonu lub o złodziejach , którzy obniżali wartość cementu portlandzkiego pisząc 350 , a dawali 150 i jest to jeden  z efektów komuszej gospodarki ,którą jeszcze długie , długie lata będziemy czkali . Czy pan Dyrektor jest winny ,że 40 lat temu ,ktoś inny zadecydował o tej ,,wiekopomnej inwestycji,, wtedy jak mnie pamięć nie myli miał 14 lub 15 lat . Idiotyczny temat kapci wraca na tym forum i innych , a wystarczxy przeczytać na stronie Muzeum opracowanie naukowe dotyczące posadzek zamkowych i wszystko bedzie jasne jak słońce w Rzeszowie,które odbija się od szyb Urzędu Marszałkowskiego . CZAS PRACUJE  NA KORZYŚĆ PAŃSTWA POTOCKICH od 1989 r. Te idiotyzmy o milionowych długach  /przedwojennych / nalezy włożyć między bajki Kryłowów, Pastuszkinów, Riabcinów i innych rosyjsko-sowieckich tumanów / tuman po rosyjsku znaczit mgła/ . Jak nie wszystkim wiadomo ZAMEK przed wojna był SALONEM RZECZPOSPOLITEJ i wszystkie wizyty wielkich ówczesnego świata nigdy nie zostały prawidłowo rozliczone , zawsze naliczane podatki były niższe od rachunków za te wizyty. Nieprawdą i zwykłą komuszą propagandą są insynuowane historie o długach , breweriach Potockich . Zresztą zawsze tak było od wiek wieków . Tylko żli władcy, zazdrośni o magnackie majątki doprowadzali do bankructw fortuny, które po rozbiorach dobili Prusacy i Rosjanie . Oczywiście Ci którym pachniały czerwone pieniądze/patrz ŁYSIAK/ poszli  dalej na pasku Rosji i Prus. Tak sie składa ,że Potoccy oprócz /SZCZĘSNEGO/ byli wszyscy wielkimi Patriotami ,a jednak historia dała im porządnego ,,łupnia,, .       

m
mgr Józef
W dniu 15.06.2013 o 12:11, zarobkiewicz na saksach napisał:

Potoccy palac nie zbudowali za "pańszczyznę" ale za dochod ze swoich folwarkow.Na folwarkach ktorych mieli Potoccy setki pracowali ludzie ktorzy mieli za swoja prace zaplacone. Ci ludzie nie pracowali za darmo. Kiedys za panskich czasow byla nawet czesciowo opieka socjalna a Potoccy slyneli wlasnie z tego ze chojna reka budowali czworaki, szpitale i inne obiekty dla biedoty wiejskiej. Oczywiscie nie mozna do nich miec pretensji ze nie sprzedali palacu i nie rozdali biednym bo nawet komuna gdy rozparcelowala ziemie Potockich, a zasoby materialne folwarkow gdy zostaly rozkradzione poprzez okoliczne chlopstwo nie zrobila z tych biedakow bogaczy.Przeciez wedlug ustawy PKWN o parcelacji gruntow TYLKO ziemie mialy byc rozparcelowane, a domy bez wzgledu na ich wielkosc i wartosc, zasoby materialne i gospodarskie, zwierzeta oraz narzedzia rolnicze, oraz 50 hektarow mialo pozostac w rekach wlascicieli. Dlaczego zrabowano te domy i posiadlosci mimo przyrzeczenia poprzez PKWN i rzad Polski bedacy pod patronatem ZSRR, a wlascicieli wygoniono z ich posiadlosci ????Dzisiaj sami widzimy jak te ziemie Potockich z nadania PKWN bedace obecnie w rekach okolicznych chlopow leza ugorem. Obecnie chlopstwo za doplaty Unijne tylko dlatego ze posiada te ziemie pije pod GS-ami i nie pracuje, bo im sie nalezy !Farmer w krajach zachodnich dostaje doplate do produkcji. najpierw musi wykazac w zeznaniu podatkowym ILE WYPRODUKOWAL aby dostal doplate DO PRODUKCJI.Jak dlugo Unia bedzia taka naiwna i bedzie dotowac rozpijanie nierobow w Polsce ?Mysle ze niedlugo to sie skonczy i to predzej jak wszyscy myslimy.

Pan chyba jesteś analfabetą gdy piszesz coś tak niedorzecznego

l
lasowiak
W dniu 15.06.2013 o 19:55, krzak napisał:

zamek i park są latem przepiękne,ale żeby nie porobić dla ludzi, kostkowych chodników,bez dziur i kamieni i ławek z prawdziwego zdarzenia,w tak pięknym miejscu,tego nie można pojąć...

W parku u pana hrabiego alejki w parku byly zwirowe i codziennie zagrabiane lub odmiatane w zimie, tak ze jak panstwo szli to zawsze zostawiali swoje slady jako pierwsi. :D

Nie powinno zmieniac sie stanu zamku i parku jezeli chce sie zachowac historie.

Jak by to bylo gdyby teraz tez tak bylo i przed kazdym zwiedzajacym park, alejki byly by grabione lub odmiatane ? Ile by ludzi mialo zatrudnienie ? Dobry masz pomysl. :P :(

k
krzak

zamek i park są latem przepiękne,ale żeby nie porobić dla ludzi, kostkowych chodników,bez dziur i kamieni i ławek z prawdziwego zdarzenia,w tak pięknym miejscu,tego nie można pojąć...

S
Staruszek

Panie Wincenty. Napisał Pan:

1. Łańcucianie są dumni z tego ,że ich rodak własnie jest DYREKTOREM, a nie jakiś,, spadochroniarz ,, z Rzeszowa  z Warszawy  lub z Krakowa .

2. więcej pokory synu, jak mawiał w Łańcucie nieodżałowany KSIĄDZ PROFESOR KOZIEJA

 

"Państwo to ja" - z pewnością wie Pan, kto tak mawiał. A Łańcucianie to Pan. W ilu jest Pan osobach?  :D

A u Pana pokora gdzie? Lepiej niech Pan swoim piórem i myślą nie wywołuje ś.p. Czcigodnego Księdza.

 

Czy Dyrektor Zamku jest usatysfakcjonowany, że ma adwokata w Pańskiej osobie? Czy poziom kulturalny, moralny, naukowy Muzeum-Zamku, jak i jego Dyrekcji, godny jest mieć Pana za brońcę? 

 

Czy Pan wie, że ten pseudo "Wincenty" wcale nie chroni Pana przed odpowiedzialnością, również karną - ja nie miałem nawet zamiaru nikogo  straszyć; każdy komputer ma swój adres i jest Pan widoczny w razie potrzeby jak słonko na dzisiejszym niebie. A prawo szczęśliwie wciąż istnieje i obowiązuje - ktoś się może poczuć skrzywdzony Pańskimi obelgami.

 

Przecież są już plany zagospodarowania wolnego placu po PGR Ogrody. Więc po co gdybać. Skansen? - jest w Markowej, co byłoby zwozić do Łańcuta jak niemal wszystko po okolicy wyzbierane - chyba takich wapniaków jak ja. 

Podobno Stanisław hr. Potocki zrzekł się roszczeń do zamku - zapytajcie osób znających się na sprawie. Alfred hr. Porocki ostatni Ordynat w swoim pamiętniku oddał pałac aby służył  wszystkim ludziom. I kropka.

 

J
Józej

Drodzy Przyjaciele ,

 

W  waszych postach pojawiło się dosyć dużo wątków i odniesień do mojej propozycji uruchomienia Parku Kulturowego.

Pragnę wyjasnić Wincentemu , ze dla turystów z " zachodu " ,ciekawsza jest przysłowiowa Kaśka z sierpem na polu żyta,  niż  patrząc z perspektywy europejskiej zbiory Muzeum.

Proponuję interlokutorom przeznaczenie pewnej kwoty pieniedży na zapoznanie się z zabytkami północnych Włoch i dolinu Loarymoże zahaczycie o LUWR , wtedy będziecie patrzeć z szerszej perspektywy i może Wincenty nie będziecie musieli używać poniżających fraz w swoich postach.

Potockiemu oddam zamek tylko wtedu gdy Jego spadkobiercy spłącą zadłużenie  w stosunku do przedwojennego Skarbu Państwa / oczywiście w złocie /i zadłużenie w stosunku do szwajcarskich banków z czasów drugiej wojny światowej.

O ile dobrze pamiętam to 5 .000 000 złotych przddwojennych - jak przekliczyć to na dzisiejsze pieniądze - to koło 50.000.000 PLN.

Swoją drogą - przypominam młodzieży , że w 1943 roku ordynacja byłą bankrutem.

Józef mam po ojcu

z
zarobkiewicz na saksach
W dniu 15.06.2013 o 10:28, mgr Józef napisał:

Panie Wincenty. Do Panskiej propozycji dodam postulat by nie tylko zwrocić Pałac Potockim, ale i "pańszczyznę" by mieli kim i z czego go utrzymac.

Potoccy palac nie zbudowali za "pańszczyznę" ale za dochod ze swoich folwarkow.

Na folwarkach ktorych mieli Potoccy setki pracowali ludzie ktorzy mieli za swoja prace zaplacone. Ci ludzie nie pracowali za darmo. Kiedys za panskich czasow byla nawet czesciowo opieka socjalna a Potoccy slyneli wlasnie z tego ze chojna reka budowali czworaki, szpitale i inne obiekty dla biedoty wiejskiej. Oczywiscie nie mozna do nich miec pretensji ze nie sprzedali palacu i nie rozdali biednym bo nawet komuna gdy rozparcelowala ziemie Potockich, a zasoby materialne folwarkow gdy zostaly rozkradzione poprzez okoliczne chlopstwo nie zrobila z tych biedakow bogaczy.

Przeciez wedlug ustawy PKWN o parcelacji gruntow TYLKO ziemie mialy byc rozparcelowane, a domy bez wzgledu na ich wielkosc i wartosc, zasoby materialne i gospodarskie, zwierzeta oraz narzedzia rolnicze, oraz 50 hektarow mialo pozostac w rekach wlascicieli. Dlaczego zrabowano te domy i posiadlosci mimo przyrzeczenia poprzez PKWN i rzad Polski bedacy pod patronatem ZSRR, a wlascicieli wygoniono z ich posiadlosci ????

Dzisiaj sami widzimy jak te ziemie Potockich z nadania PKWN bedace obecnie w rekach okolicznych chlopow leza ugorem. Obecnie chlopstwo za doplaty Unijne tylko dlatego ze posiada te ziemie pije pod GS-ami i nie pracuje, bo im sie nalezy !

Farmer w krajach zachodnich dostaje doplate do produkcji. najpierw musi wykazac w zeznaniu podatkowym ILE WYPRODUKOWAL aby dostal doplate DO PRODUKCJI.

Jak dlugo Unia bedzia taka naiwna i bedzie dotowac rozpijanie nierobow w Polsce ?

Mysle ze niedlugo to sie skonczy i to predzej jak wszyscy myslimy.

m
mgr Józef

Panie Wincenty. Do Panskiej propozycji dodam postulat by nie tylko zwrocić Pałac Potockim, ale i "pańszczyznę" by mieli kim i z czego go utrzymac.

w
wincenty

Najlepiej będzie dla Józefa jak  wyniesie się z Łańcuta i wtedy nie będzie miał i imał się problemów o których ma względne pojęcie. Pewnie jego decyzje inwestycyjne nie przekraczały zakupu gwożdzi lub w najlepszym wypadku pralki ,koca lub telewizora !

Kogo Józefie /szkoda ,że nosisz imię wielkiego marszałka/ intersuje to ,że jakaś Kaśka czy tam Klotylda żęłła sierpem , a jej chłopak walił młotem w kamienie na drodze. Tragiczną sytuację JULINA spowodowała komuna oddając pałacyk w ręce robotników i chłopów , którzy przez lata eksploatowali , wkładając minimum . Julin ach ? Kto zrabował bibliotekę Julińską ? Kto podzielił okolice pałacu na kilka działek ?, kto te działki użytkuje ? Spróbujcie dojechać do Julina drogą , tylko najbardziej wytrawni turyści , mający nieodpartą chęć ujrzenia tego wspaniałego zabytku  pokuszą na jazdę po wybojach ,dziurach  etc .

w
wincenty

Niewiedza i uzdolnienia  pseudo lingwistyczne spacerowicza odzwierciedlają jego poziom intelektualny. Spacerowiczu ! spaceruj ,notuj , fotografuj , krytykuj. Tylko ta twoja krytyka wynika z twojej ograniczonej wiedzy . Dobry człowieku Louvre był rezydencją królewską   i Wilanów także , z tego wynika ,że twoje porównanie ma się tak jak wół do karety. Mozna Łańcut porównywać do innych rezydencji magnackich takich jak Pszczyna , Kozłówka czy tez Rydzyna i w tym ,,biegu,, Łańcut znajduje się w czołówce.Chciałem Ci powiedzieć ,że z tym twoim komuszym zacięciem zagalopowałeś się !!!!! Zamek w Łańcucie wcale nie jest twoim wspólnym dobrem czy tam naszym . Ta komusza mentalność wyszła z Ciebie jak z prasy hydraulicznej !!!!!

Przypomnę tylko ,że wreszcie zamki i pałace wracają do prawowitych właścicieli /Krasiczyn do Sapiehów/ Wiśnicz do Lubomirskich  i mam nadzieję ,że Łańcut /ordynacja / zagrabiona po wojnie przy pomocy polskich komuchów i ich sowieckich mocodawców WRÓCI do Potockich , wtedy wszystkie te brednie wezmą w tzw łeb i do prywatnej własności nikt nie będzie miał prawa się wtrącać. Tymczasem dla takich poprawiaczo-utrwalaczy zostało już niewiele . Te alejki są zmorą nie tylko dla p.Dyrektora . Technicznie patrząc się na ten wyuzdany komunistyczny,,alejkowy,, zakalec, odnoszę wrażenie ,ze jakakolwiek próba pozbycia się wielotonowych brył betonowych skończy się naruszeniem obecnego systemu fos , murów , drzewostanu , użycie jakiegokolwiek ciężkiego sprzętu chyba jest wykluczone . Demagogia jest tu nie na miejscu . Nauczyliśmy sie w naszym Kraju wszystko krytykować , czy dobrze czy żle , czy idiotycznie ,byle krytyka  napędzała to sławetne ,,GORZEJ,,  a GORZEJ  juz chyba być nie może. Krytykowi spacerowiczowi nie podoba się, że ktoś z Łańcuta utrzymał się na stanowisku dyrektora aż 23 lata , daj Ci Boże spacerowiczu byś Ty mógł egzystować na swoim stanowisku 25 lat . Łańcucianie są dumni z tego ,że ich rodak własnie jest DYREKTOREM, a nie jakiś,, spadochroniarz ,, z Rzeszowa  z Warszawy  lub z Krakowa . Brednie o tym,że Potoccy nie utrzymają Zamku wyssane są z przysłowiowego propagandowego komuszego palca. Z góry wiadomo ,że na naszą perłę wszyscy mają zakusy , tylko nie Ci ,którym ona się należy , którym została zabrana, to że Państwo ją utrzymuje w takim a nie innym stanie to wcale nie jest żadna łaska JEST TYMCZASOWYM ZARZĄDCĄ bo ta tymczasowość trwa juz 70 lat i o te 70 lat za długo !!! Spacerowiczu nie przeceniaj swoich zdolności , więcej pokory synu, jak mawiał w Łańcucie nieodżałowany KSIĄDZ PROFESOR KOZIEJA

Dodaj ogłoszenie